Z życia wzięte - Strona 174

"Rodzice chcą kupić prezent dla nauczycieli przedszkolnych. Uważam, że to przesada"
"Rodzice chcą kupić prezent dla nauczycieli przedszkolnych. Uważam, że to przesada"

"Moja córcia chodzi do przedszkola i nie rozumiem podejścia niektórych rodziców. Uważają, że powinniśmy zrobić zbiórkę i kupić dla pań prezenty. Nie widzę ku temu powodu. Przecież zajmowanie się dziećmi, to ich praca. Nie robią żadnej łaski. Ja pracuję w urzędzie i nikt mi prezentów nie przynosi. Dostaję wypłatę i to mi wystarcza. A tutaj jakieś dziwne pomysły, jakby mało było wydatków przy dzieciach". 

Wt. 18 czerwca

"Matka nie dała mi wymarzonego prezentu na ślub. Nie miałem wyboru i musiałem się obrazić"
"Matka nie dała mi wymarzonego prezentu na ślub. Nie miałem wyboru i musiałem się obrazić"

"Moja matka bardzo mnie zawiodła i przyznam się szczerze, że nie tego się spodziewałem. Dobrze wiedziała, jakiego prezentu oczekuję, a mimo to dała mi jakieś ochłapy. Wstydzę się za to, że tak mnie potraktowała i zamiast wymarzonego Mercedesa dała mi marne pięć tysięcy złotych. To więcej niż kpina. Nie miałem wyboru i się obraziłem".

Wt. 18 czerwca

"Teściowa zaprosiła nas na wakacje, jednak mam mieszane uczucia po ostatnim wyjeździe”
"Teściowa zaprosiła nas na wakacje, jednak mam mieszane uczucia po ostatnim wyjeździe”

"Koniec roku szkolnego za pasem, a my wciąż nie wiemy, gdzie wybierzemy się w tym roku na krótki wypoczynek. Wiadomo, że gdyby nie dzieci, to moglibyśmy pozwolić sobie z mężem na więcej spontaniczności, ale w takiej sytuacji przypadłoby się wszystko zaplanować. Niestety ograniczony budżet też nie pozwala nam na coś spektakularnego. Co prawda teściowa zaprosiła nas na wakacje, jednak mam mieszane uczucia po ostatnim wyjeździe".

Pon. 17 czerwca

"Matka Tomka przekonuje go, żeby nie brał ślubu. Uważa, że powinien się jeszcze wyszumieć"
"Matka Tomka przekonuje go, żeby nie brał ślubu. Uważa, że powinien się jeszcze wyszumieć"

"Oboje z Tomkiem, moim chłopakiem mamy 26 lat. Od jakiegoś czasu Tomek przebąkiwał coś o oświadczynach, pierścionku i ślubie. Cieszyło mnie to, dopóki nie poznałam jego charakternej mamusi. Pani Jadwiga uważa, że nie powinien się Tomek spieszyć ze ślubem, bo ma jeszcze czas i może spróbować zjeść chleb z innego pieca. Nie ukrywam, jej postawa doprowadziła mnie do poczucia, że nie jestem zdecydowanie dobrą wybranką dla jej syna. Zrobiło mi się po prostu przykro i zaczęłam myśleć o rozstaniu."

Pon. 17 czerwca

"Podarowałam wnuczce różowy sweter. Obraziła się, że ignoruję jej metalowy styl"
"Podarowałam wnuczce różowy sweter. Obraziła się, że ignoruję jej metalowy styl"

"Moja wnuczka Patrycja nosi czarne glany, ramoneskę i już na pierwszy rzut oka widać, że jej ulubionym kolorem jest czarny. Najlepiej najbardziej intensywny. Chciałam jednak dodać jej stylizacjom trochę koloru i pomyślałam, że jak zrobię na drutach ciepły sweter w wesołym kolorze, to przecież babci nie odmówi i się ucieszy. Jakże się myliłam. Powiedziała, że zepsułam jej urodziny, bo nie umiem uszanować tego, że lubi takie a nie inne ubrania. A ja chciałam dobrze."

Pon. 17 czerwca

"Pojechałam do sanatorium na dwa tygodnie. Poznałam młodszego Jacka i poczułam, że żyję"
"Pojechałam do sanatorium na dwa tygodnie. Poznałam młodszego Jacka i poczułam, że żyję"

"Odkąd odszedł mój mąż, czyli 10 lat temu, wciąż czułam się samotna i przytłoczona ciągłą opieką nad wnukami. Zdrowie już nie to, więc postanowiłam, że wyrwę się na dwa tygodnie do sanatorium w urokliwej Krynicy. To miał być zwykły wypoczynek połączony z odkrywaniem cudownych krajobrazów. Z dwóch tygodni, zrobił się już trzeci miesiąc. Poznałam tu wyjątkowego mężczyznę i nie mam zamiaru wracać. Moja córka oczywiście namawia mnie do powrotu, ale ja chcę żyć po swojemu."

Pon. 17 czerwca

"Teściowa zabierała Kasię do restauracji. Zamiast zdrowego jedzenia wolała hamburgery"
"Teściowa zabierała Kasię do restauracji. Zamiast zdrowego jedzenia wolała hamburgery"

"Bożena to teściowa do rany przyłóż. Zawsze mi pomaga, kiedy tylko ją o to poproszę, ale ostatnio coraz częściej zabiera moją małą Kasię do różnych restauracji. Niby to chce jej pokazać smak przeróżnych dań. Nie miałabym nic przeciwko temu, gdyby nie to, że w trakcie domowego obiadu jest bardzo grymaśna i kapryśna. Zamiast mięska z sosem, woli hamburgery i frytki. Próbowałam rozmawiać z teściową, to usłyszałam, że widocznie moje jedzenie jest średnie."

Pon. 17 czerwca

"Rodzice dali mi szlaban, bo nie będę miała czerwonego paska na świadectwie. Czuję się jak w średniowieczu"
"Rodzice dali mi szlaban, bo nie będę miała czerwonego paska na świadectwie. Czuję się jak w średniowieczu"

"Moi rodzice, pozornie oświeceni ludzie żyjący w XXI wieku, postanowili dać mi szlaban za to, że nie będę miała czerwonego paska na świadectwie. Czuję się jak bohaterka jakiejś średniowiecznej sagi, zamknięta w wysokiej wieży za życiowe niepowodzenia. Niestety, ale metody moich rodziców są, delikatnie mówiąc, dość przestarzałe".

Pon. 17 czerwca