Z życia wzięte - Strona 118
"Od kilku miesięcy mam nowego sąsiada w bloku, który wprowadził do mojego życia nieoczekiwane emocje. Mam 42 lata, a on ma 33. Ta różnica wieku nie była dla mnie problemem, dopóki nie zaczęłam rozważać możliwości bliższej relacji. Czuję, że jestem na etapie życia, w którym chciałabym mieć kogoś bliskiego, kogoś, z kim mogłabym dzielić radości i smutki dnia codziennego. On jest wolny, ja również, więc teoretycznie nic nie stoi na przeszkodzie, by spróbować zbliżyć się do siebie".
Pon. 5 sierpnia
"Niestety z Radziem nie zarabiamy kokosów i nie mogliśmy pochwalić się pokaźnym budżetem na wesele marzeń. Mimo wszystko postanowiliśmy zorganizować niewielką, kameralną uroczystość w gronie rodzinnym. Na wesele zaprosiliśmy jedynie najbliższych, no i tutaj pojawił się zgrzyt. Rodzice, którzy nie dołożyli od siebie ani grosza, zaczęli strzelać fochy".
Pon. 5 sierpnia
Sandra Kubicka całkiem niedawno została po raz pierwszy mamą. Jak sama mówi, macierzyństwo to coś wspaniałego, wyjątkowy dar, choć wiąże się też z pewnymi niedogodnościami. Celebrytka na przykład ma teraz problem z kondycją włosów, które wypadają jej dosłownie garściami.
Pon. 5 sierpnia
"Ostatnio wnusia powiedziała mi, że jej mama, a moja synowa, powiedziała o mnie niania. No i mała oczywiście przejęła to od mamy. Ale ja faktycznie tak się czuję. Często poświęcam się dla wnuczki, rezygnuję ze swoich planów, a tak naprawdę to nawet nigdy nie usłyszałam od synowej słowa, dziękuję. To przykre".
Pon. 5 sierpnia
"W życiu nie spodziewałabym się po moim mężu czegoś takiego. Kiedyś byliśmy szczęśliwym małżeństwem, ale wszystko zmieniło się, kiedy urodziła się nam córka. Majka to zdrowa, piękna i mądra dziewczynka. Niestety, ojcostwo przytłoczyło mojego męża. Oczekiwał ode mnie złotych gór i miał dość codziennych obowiązków. W końcu postanowił mnie zostawić. Na moje szczęście, bo dziś jestem z Rafałem, który uchyla mi nieba".
Pon. 5 sierpnia
"Robię tak zawsze, a szczególnie latem, kiedy te wszystkie pociągi są wypchane po brzegi. Kupuję sobie bilety sporo wcześniej i zawsze wybieram takie miejsce, żeby obok też nie było jeszcze zajęte. Kupuję przy oknie i dokupuję to obok. Zajmuję tym samym dwa miejsca, bo nie znoszę, gdy ktoś obcy koło mnie siada. A ostatnio i tak dosiadła się jakaś staruszka i nie rozumiała, że nie pozwalam".
Pon. 5 sierpnia
"Jeszcze przed ślubem i narodzinami dzieci zdecydowaliśmy się z Markiem, że lepiej będzie, jeśli zachowamy rozdzielność majątkową. Teraz taki podział nie jest nam już potrzebny. Nieraz wspominałam Markowi, żebyśmy poszli w końcu znieść tę rozdzielność, ale on wciąż nie miał czasu podejść ze mną i załatwić sprawę. Miał za to czas, żeby prawić czułe słówka żonie szefa".
Pon. 5 sierpnia
"Mój syn zaproponował swojej narzeczonej, żeby z nami zamieszkała. Mamy bardzo duży dom, więc kolejna osoba pod dachem nie robi wielkiej różnicy. Ja jednak nie jestem fanką Marysi. To cicha i spokojna osoba, która nie ma własnej inicjatywy. To sprawia, że mój syn musi ją za sobą ciągnąć, nawet jej pracę załatwiał. Teraz Marysia usilnie próbuje mi się przypodobać, ale z marnym skutkiem. Ta dziewczyna nie ma żadnych talentów, nawet nie potrafi gotować".
Pon. 5 sierpnia
"Mój jeszcze wtedy narzeczony namówił mnie do tego, żeby po ślubie przeprowadzić na wieś. Obiecywał sielskie i spokojne życie z dala od miejskiego zgiełku. Niestety, rzeczywistość okazała się zupełnie inna, a ja czuję się zagubiona i przytłoczona nowymi obowiązkami i brakiem miejskich wygód".
Nd. 4 sierpnia
"Zdaję sobie sprawę, że życie z rozwodnikiem jest bardziej wymagające, niż z kawalerem, ale nie wiedziałam, że będę się zastanawiać, nawet nad takimi szczegółami. Moja mama chciałaby pewnie otrzymać oficjalne podziękowania, jednak nie wiem, co zrobić z przyszłymi teściami. Przecież oni już otrzymali podziękowania od syna i byłej synowej. Nie wiem, jak by to wyglądało, gdyby dostali je raz jeszcze".
Nd. 4 sierpnia