Z życia wzięte - Strona 774

"Synowa co sobotę zostawia niemowlę i wychodzi z koleżankami. Czy ona oszalała?"
"Synowa co sobotę zostawia niemowlę i wychodzi z koleżankami. Czy ona oszalała?"

"Nie mogę na to patrzeć! Nie wiem, czy moja synowa nie rozumie, że w pierwszych miesiącach życia dziecko potrzebuje głównie matki? A ona co tydzień, w każdą sobotę zostawia małego z synem i idzie z koleżankami na miasto. Po co? Ja tego nie pojmuję. Ma w domu takie szczęście i wychodzi Z KOLEŻANKAMI? I jeszcze, żeby to chociaż raz w miesiącu. Ale nie... ona musi co tydzień. Żeby się odstresować. A jakie ona ma stresy? Nie robi nic, poza opieką nad synem. Mój syn na nią zarabia i jeszcze potrafi w domu posprzątać i obiad ugotować, żeby ona mogła odpocząć. Jakie to czasy nastały, szkoda gadać".

Pt. 24 lutego

"Musiałam sama zapłacić za pogrzeb ojca. Nikt z rodziny nie chciał się dołożyć"
"Musiałam sama zapłacić za pogrzeb ojca. Nikt z rodziny nie chciał się dołożyć"

"14 tysięcy złotych. Tyle wyniósł koszt pogrzebu mojego ojca. Odliczając dodatek od państwa, musiałam z własnej kieszeni dołożyć 10 tysięcy. Wzięłam kredyt, bo nie dysponuję od ręki takimi pieniędzmi. Niestety, nikt z rodziny nie był chętny, aby się dołożyć. A teraz wszyscy się nagle ustawili w kolejce po spadek. Ludzie są obrzydliwi."

Pt. 24 lutego

Panna młoda przyłapała narzeczonego z jego matką w toalecie. Karmiła go piersią...
Panna młoda przyłapała narzeczonego z jego matką w toalecie. Karmiła go piersią...

O tej historii "mówi" cały świat. Panna młoda w dniu swojego ślubu nakryła swojego męża w toalecie z jego matką. Okazało się, że seniorka karmiła swojego dorosłego syna piersią, co było szokujące dla narzeczonej. Pomimo rozterek panna młoda zdecydowała się wyjść za mąż za swojego ukochanego. Cóż, z pewnością podczas ceremonii nie był głodny...

Pt. 24 lutego

"Nie karmię córki naturalnie, bo chcę mieć ładny biust. Teściowa ma do mnie żal"
"Nie karmię córki naturalnie, bo chcę mieć ładny biust. Teściowa ma do mnie żal"

"Dla mnie to było oczywiste, że kiedy Matylda przyjdzie na świat, od razu będziemy używać butelki. Wprawdzie w szpitalu pielęgniarki miały z tym problem i na siłę chciały mi pokazywać, jak odpowiednio przystawiać dziecko, ale zaprotestowałam wyraźnie i po jakimś czasie odpuściły. Moje dziecko - moja decyzja! Nikt mi nie będzie wciskał kitów, że karmiąc córkę butelką, robię jej krzywdę. Oczywiście najwięcej ma do powiedzenia teściowa, która ostatnio tak mnie zdenerwowała, że prawie wyrzuciłam ją z domu. A ja chcę mieć tylko ładny biust i mam do tego prawo, czyż nie?"

Pt. 24 lutego

"Moja 8-letnia bratanica jest nieprzystosowana do życia. Matka robi ZA NIĄ nawet..."
"Moja 8-letnia bratanica jest nieprzystosowana do życia. Matka robi ZA NIĄ nawet..."

"Mam cudowną bratanicę. Eliza jest zdolna, otwarta, wesoła, ale kompletnie nieprzystosowana do życia, a to wszytko przez jej matkę. Nastały dziwne czasy. Dzieci są wyręczane przez rodziców dosłownie we wszystkim. W ten sposób zabija się ich naturalną ciekawość do świata i "hoduje" pokolenie, które nic nie potrafi. Jestem wkurzona na szwagierkę, która wszystko robi za Elizę nawet wbrew jej woli. Kompletnie nie wiem jak mam reagować. A ostatnio zobaczyłam coś, co mną dosłownie wstrząsnęło! Nie rozumiem, jak można tak postępować".

Pt. 24 lutego

"Nie czuję się dobrze w ciąży... Teściowa sugeruje, że nie powinniśmy w ogóle starać się o dziecko"
"Nie czuję się dobrze w ciąży... Teściowa sugeruje, że nie powinniśmy w ogóle starać się o dziecko"

"Nie dość, że ciążę przechodzę naprawdę kiepsko i mam wiele dolegliwości, ale także psychicznie nie daję rady, to do tego wszystkiego dochodzi moja teściowa, która zachowuje się po prostu wobec mnie okropnie, a przy okazji wobec swojego syna. Milczenie jest złotem i Maryla powinna o tym wiedzieć, a jeśli nie wie tego, to może czas jej przypomnieć?"

Pt. 24 lutego

„Córka wyprowadzi się z domu, ale pod jednym warunkiem. Nie tak ją wychowaliśmy...”
„Córka wyprowadzi się z domu, ale pod jednym warunkiem. Nie tak ją wychowaliśmy...”

W życiu każdego rodzica przychodzi taki moment, w którym musi on wypuścić swoje dziecko z rodzinnego gniazda i wspierać je w budowaniu własnej rzeczywistości. Nasza czytelniczka z południa Polski podzieliła się z nami tym, jakiego wsparcia oczekuje jej 28-letnia córka. Bez tego młoda kobieta nie ma zamiaru opuszczać rodzinnego domu.

Czw. 23 lutego

"Ojciec synów obraża mnie w SMS-ach do nich. Ostatnio już przegiął! Co robić?
"Ojciec synów obraża mnie w SMS-ach do nich. Ostatnio już przegiął! Co robić?

"Wychowuję synów sama. Odeszłam od ich ojca 10 lat temu, bo stosował wobec nas przemoc fizyczną. Na początku nie miałam siły o siebie zawalczyć, ale nie chciałam takiego życia dla moich dzieci. Pewnego dnia po prostu zabrałam kilka najpotrzebniejszych rzeczy i wyjechałam do rodzinnego miasta, gdzie już zostałam. Nie prosiłam nawet o alimenty, żeby on tylko dał mi spokój. Ale on się nie odczepił a teraz, gdy synowie są już nastolatkami, pisze do nich i obraża mnie w SMS-ach. Często nawet jak z nimi rozmawia, to rzuca niegrzecznymi uwagami. Chłopcy  mnie bronią, bo znają prawdę, ale ja nie chcę, żeby oni tego słuchali. Sama nigdy nie mówię o nim w taki sposób. Co mogę zrobić w tej sytuacji?"

Czw. 23 lutego