Z życia wzięte - Strona 776

"Nie chcę, żeby teściowa zajmowała się naszą córką. Przegrzewa ją i karmi niezdrowym jedzeniem"
"Nie chcę, żeby teściowa zajmowała się naszą córką. Przegrzewa ją i karmi niezdrowym jedzeniem"

"Pomoc dziadków przy wychowaniu dzieci jest nieoceniona, ale czasem zdarza się, że moja teściowa robi rzeczy, które kompletnie nam mnie pasują. Prosimy ją o to, aby robiła tak jak my byśmy chcieli, a ona ma wrażenie, że robi nam na złość czasami. Co za kobieta!"

Śr. 22 lutego

„Mąż ukrywał przede mną tę tajemnicę kilkanaście lat. Teraz się dziwi, że chcę rozwodu”
„Mąż ukrywał przede mną tę tajemnicę kilkanaście lat. Teraz się dziwi, że chcę rozwodu”

„Takie historie to ja widziałam chyba tylko w filmach, a najlepsze jest to, że on te filmy ze mną zazwyczaj oglądał. Jestem ciekawa, co wtedy czuł, ale jeśli się nie złamał przez tyle czasu, to jest to dla mnie kluczowym argumentem, że wyszłam za nieodpowiedniego człowieka. A wystarczyło tylko być szczerym...”.

Śr. 22 lutego

"Mąż wrócił z delegacji całkiem odmieniony. Gdy poznałam powód, to aż nogi się pode mną ugięły!"
"Mąż wrócił z delegacji całkiem odmieniony. Gdy poznałam powód, to aż nogi się pode mną ugięły!"

"Z Maćkiem jesteśmy po ślubie ładnych parę lat. Znamy się jak łyse konie i gdy już myślałam, że mnie niczym nie zaskoczy..."

Śr. 22 lutego

"Nie jestem gotowa, aby iść na grób męża, przez co teściowa rozpowiada innym brednie na mój temat"
"Nie jestem gotowa, aby iść na grób męża, przez co teściowa rozpowiada innym brednie na mój temat"

"To już nie ten wiek, żeby skarżyć się na drugą osobę w Internecie, ale może to ukoi mój ból. Poza tym z kim mogłabym porozmawiać? Po odejściu Andrzeja nie został mi nikt bliski na tym świecie, choć do tej pory nie mogę uwierzyć, że już go nie ma. Każdego dnia walczę o to, żeby jakoś żyć, ale nie przypomina to niczego innego jak męczącą egzystencję. Jednak największy ból sprawia mi ostatnio moja teściowa, która nie szczędzi gorzkich słów. Na dodatek nie kieruje ich tylko do mnie, ale rozpowiada je wszystkim wokół".

Śr. 22 lutego

"Brat zaprosił mnie na ślub i wesele! Nie mam ochoty iść. Ten człowiek wyrządził nam wiele zła"
"Brat zaprosił mnie na ślub i wesele! Nie mam ochoty iść. Ten człowiek wyrządził nam wiele zła"

"Od lat nie utrzymuję z moim bratem kontaktu. To nie wydarzyło się bez przyczyny. Filip umiał manipulować naszymi rodzicami — gdy na coś się nie zgadzali, wpadał w szał, krzyczał i wywoływał awantury! Jednak apogeum nastąpiło po śmierci naszego taty. To, co zrobił, do dziś nie mieści mi się w głowie. A teraz, jak gdyby nigdy nic, dostałam od niego zaproszenie na ślub. Jak pójdę, poczuję się jak hipokrytka. Jak grzecznie odmówić?"

Śr. 22 lutego

"Przepisałam synowi dom za opiekę nade mną, a on go sprzedał i wyjechał za granicę. Co robić?"
"Przepisałam synowi dom za opiekę nade mną, a on go sprzedał i wyjechał za granicę. Co robić?"

"Pewnie to moja wina, bo zaufałam bez żadnego dokumentu potwierdzającego moje warunki, ale przecież to mój syn. Byłam przekonana, że sprosta moim oczekiwaniom, a przede wszystkim z miłości do mnie poświęci się opiece nade mną, gdy nadejdzie czas, kiedy będę jej potrzebować. Przepisałam więc na niego nasz rodzinny dom i byłam pewna, że mogę na niego liczyć. On jednak już 2 miesiące później poinformował mnie, że wyjeżdża na jakiś czas za granicę, ale mam się nie martwić, bo niedługo wróci. Niestety tak się nie stało. A chwilę później przyszli do mnie ludzie, którzy podobno kupili dom od syna. Wprawdzie w umowie jest zapis o tym, że nie mogą mnie wyrzucić z budynku aż do mojej śmierci, ale co z tego? On zostawił mnie bez środków do życia, a ja mam mieszkać z obcymi ludźmi. Moje serce rozpadło się na milion kawałków."

Śr. 22 lutego

"Wszystkie koleżanki powariowały na punkcie swoich dzieci. Ja swojego chyba nawet nie kocham"
"Wszystkie koleżanki powariowały na punkcie swoich dzieci. Ja swojego chyba nawet nie kocham"

"Nie wiem, czy dobrze robię pisząc tego maila, ale mimo wszystko postanowiłam podzielić się swoją historią. Nie dlatego, że jest motywująca, a dlatego, że tak rzadko zauważa się w matkach kobiety, przyjaciółki, żony. Odkąd urodziłam Antka, czuję, że dla wszystkich moich bliskich stałam się już tylko matką, która musi kochać swojego syna, opiekować się nim ponad swoje siły, karmić, dbać i zapomnieć o sobie".

Śr. 22 lutego

"Powiększyłam to i owo dla mojego partnera. Szybko pożałowałam tej decyzji"
"Powiększyłam to i owo dla mojego partnera. Szybko pożałowałam tej decyzji"

"Mój Ludwiczek jest moim wymarzonym mężczyzną. Dosłownie jakbym go sobie narysowała i ożywiła. Ma w sobie wszystkie cechy, które są dla mnie wartościowe. Zarabia też niemało i daje mi kieszonkowe. Ja mam tylko ładnie wyglądać i zajmować się domem, ale i tak mamy gosposię. Wiem, że mnie kocha, ale zawsze, gdy gdzieś razem wychodzimy, to widzę jego pożądliwe spojrzenia rzucane na inne kobiety. Zauważyłam, że one wszystkie pracowały nad swoim wyglądem u chirurga plastycznego. Pomyślałam więc, że jeśli i ja powiększę sobie to i owo, to też będę mu się bardziej podobać. Odłożyłam pieniądze z kieszonkowego i powiedziałam, że jadę na wakacje. Wróciłam do domu po 14 dniach. Obolała, ale szczęśliwa. Niestety szybko pożałowałam mojej decyzji".

Śr. 22 lutego