Z życia wzięte - Strona 713

"Mój mąż całą majówkę przegadał na telefonie ze swoją pracownicą. Czy mam się czego obawiać?"
"Mój mąż całą majówkę przegadał na telefonie ze swoją pracownicą. Czy mam się czego obawiać?"

"Mąż niedawno zatrudnił do pracy swoją asystentkę. To młoda dziewczyna, świeżo po studiach. Rozumiem, że dopiero się wdraża, no, ale bez przesady! Te kilka dni miało być tylko dla nas! Przez te 4 dni naszego urlopu, Natalia dzwoniła średnio raz na 2-3 godziny. Czasem dzwoniła na minutę, a czasem mąż gadał z nią 20 minut. Najbardziej wkurzyłam się wieczorem, gdy zadzwoniła podczas naszej romantycznej kolacji!"

Śr. 3 maja

"Randkowanie po czterdziestce - czy to możliwe? Powrót do gry okazał się zupełnie inny, niż się spodziewałem..."
"Randkowanie po czterdziestce - czy to możliwe? Powrót do gry okazał się zupełnie inny, niż się spodziewałem..."

"Rozwiodłem się z żoną po 18 latach małżeństwa. Po prostu jej się odwidziało, a ja długo nie mogłem tego przeżyć... Ona zabrała dzieci, a ja mieszkam od paru lat sam w pustym domu. Skończyłem 46 lat, wyleczyłem rany i chciałbym zacząć coś nowego. Ale tu zaczynają się schody... Poznałem przez internet kilka kobiet. Wszystkie biorą mnie za wariata, kiedy mówię im, czego oczekuję..."

Śr. 3 maja

"Córka podchodzi drugi raz do matury. Jak znowu obleje, to mnie popamięta!"
"Córka podchodzi drugi raz do matury. Jak znowu obleje, to mnie popamięta!"

"Nasza córka miała w życiu jeden obowiązek. Uczyć się! Dbaliśmy o jej dobrobyt, korepetycje, zagraniczne wakacje, a nawet kieszonkowe na własne przyjemności. Nigdy nie staliśmy nad nią i mogła liczyć na nasze zaufanie. Aż do tamtego roku. Przewaliła sobie klasę maturalną i nie zdała matury. To był dla nas straszny cios i wielki wstyd. Pochodzimy z rodziny prawniczej i w głowie nam się nie mogło pomieścić, jak mogła tak nawalić. W tym roku daliśmy jej ostatnią szansę. Oby nie zawiodła!"

Śr. 3 maja

"Nadal mam w telefonie numer zmarłej siostry. Tyle razy próbowałam go skasować, nie potrafię..."
"Nadal mam w telefonie numer zmarłej siostry. Tyle razy próbowałam go skasować, nie potrafię..."

"Tak trudno mi pożegnać Agusię. Moja młodsza siostra odeszła nagle, pozostawiając mnie w żalu i niekończącym się smutku. Ludzie mówią, że czas leczy rany... Dla mnie to bujda. Od śmierci Agnieszki minął rok, a ja nadal nie potrafię usunąć jej numeru z mojej komórki. Wracam ciągle do naszych ostatnich sms-ów. Łapię się na tym, że w ważnych chwilach chce do niej zadzwonić. Czy to kiedyś minie?"

Wt. 2 maja

"Synowa zniszczyła moje kwiaty! Co za parszywa żmija! Już ja jej dam!"
"Synowa zniszczyła moje kwiaty! Co za parszywa żmija! Już ja jej dam!"

"Po ślubie sami zaproponowaliśmy synowi i jego żonie, żeby z nami zamieszkali, póki się nie dorobią. Zauważyłam, że Klaudia lubi >pożyczać< nasze produkty i nigdy ich nie oddawać, ale machnęłam na to ręką! Miałam dużą tolerancję na jej zachowania, ale teraz to już przesadziła! Od tygodnia wymyślam sposób zemsty i trochę tych pomysłów mam, ale postawiłam na jeden. Jestem pewna, że z tego to ona już się nie podniesie!"

Wt. 2 maja

Ten mężczyzna wybudował dom o powierzchni 76 m kw. za 300 tysięcy złotych! Zobacz, jak wygląda w środku!
Ten mężczyzna wybudował dom o powierzchni 76 m kw. za 300 tysięcy złotych! Zobacz, jak wygląda w środku!

Pan Filip Beck zbudował dom szkieletowy, którego sama budowa w stanie deweloperskim kosztowała ok. 300 tysięcy złotych. Z kolei dom pod klucz kosztował ok. 415 tysięcy złotych. Nieruchomość liczy 75 metrów kwadratowych i jest nowocześnie urządzona. Okazuje się, że pomimo początkowych sceptycznych opinii, iż dom zamiast z bali, został wybudowany szkieletowo, to całość prezentuje się genialnie!

Wt. 2 maja

"Kupuję kilkuletniej córce stroje od projektantów, a ona co chwilę się brudzi. Nie mam już siły"
"Kupuję kilkuletniej córce stroje od projektantów, a ona co chwilę się brudzi. Nie mam już siły"

"Moja kilkuletnia córeczka to prawdziwa modnisia. Dbam o to, żeby dobrze wyglądała. Prowadzę również jej profil na Instagramie. Zależy mi na tym, żeby w przyszłości było jej lżej, więc chcę już dziś zadbać o jej karierę w sieci. To dlatego kupuję jej drogie stroje o projektantów. A ona w ogóle tego nie szanuje. Co chwilę się brudzi, a mi ręce opadają" 

Wt. 2 maja

"Komunia mojego dziecka była nielegalna. Jak do tego doszło, nie wiem"
"Komunia mojego dziecka była nielegalna. Jak do tego doszło, nie wiem"

"Mój ukochany synek Tadzio właśnie poszedł do Komunii Świętej. Po obrzędzie miało miejsce przyjęcie, na którym Tadzio wyznał, że okropnie nas okłamał, a z tego wynika, że jego Komunia Święta była nielegalna. Nie wiem, co dalej..."

Wt. 2 maja