Z życia wzięte - Strona 652
"Zawsze w życiu byłam samotniczką, która udawała kogoś innego. Moje sekrety znała tylko najbliższa rodzina i nikt inny. Wreszcie poznałam fajnych ludzi i prawdziwych przyjaciół i moje życie się zmieniło. Nowi znajomi namawiają mnie na wspólny wyjazd. Boję się jednak, że gdy mnie poznają, to zobaczą, z czym muszę się borykać na co dzień i wszyscy się ode mnie odsuną. Z drugiej strony trudno ukrywać się całe życie".
Pt. 30 czerwca
"Z byłym partnerem mieliśmy prosty układ — mieszkaliśmy razem, utrzymywaliśmy się razem, a dodatkowymi wydatkami się dzieliliśmy. On oszczędności pakował w działkę pod budowę naszego przyszłego domu, a ja... płaciłam za wszystkie nasze wakacje i urlopy zagraniczne. Tyle że działka była jego, więc po rozstaniu odeszła razem z nim. Zostałam bez niczego i czuję się oszukana. Powinien mi teraz zwrócić koszty swojej części wycieczek — uczciwość tego wymaga..."
Pt. 30 czerwca
Jayne McConachy to 34-letnia insta modelka, która uważa, że jej nienaturalne ciało jest idealne, a wszystko przez szereg zabiegów i operacji plastycznych, które jej zdaniem zmieniły ją na lepsze. Pielęgniarka na co dzień ma do czynienia z cierpieniem, a mimo to i tak sama poddaje się bolesnym procedurom. Jak dziś wygląda Tara Jayne?
Pt. 30 czerwca
"Znalazłam się w ekstremalnie trudnej sytuacji. Mam dopiero 16 lat i zaszłam w ciążę. Pochodzę z biednej rodziny i nie stać nas na wychowanie dziecka. Nie wiem, co powinnam w tej sytuacji robić. Nie sądziłam też, że ojciec dziecka zachowa się właśnie w taki sposób. Myślałam, że mnie kocha, a prawda okazała się być zupełnie inna. Proszę o pomoc".
Czw. 29 czerwca
"Jakby mi ktoś powiedział, że oprócz zwykłej teściowej będę miał też prateściową, to wybuchnąłbym śmiechem. Że co?! Tymczasem tak się złożyło... Razem z przyszłą żoną osobiście zapraszaliśmy na nasz ślub wszystkich członków najbliższej i bliskiej rodziny. Chcieliśmy potraktować wszystkich z jednakowym szacunkiem. Tymczasem moja prateściowa w ostatniej chwili wszystko odwołała i nie przyszła na wesele. Zanim złożyliśmy przysięgę, drżącymi dłońmi podarowała nam niewielkie pudełeczko, na widok którego wszyscy wstrzymali oddech".
Czw. 29 czerwca
"Dokąd zmierza ten świat? Kiedyś normalnie chodziło się do szkoły i nikt nie miał z tym problemu. Teraz nagle młodzież wymyśla jakąś naukę online. Syn twierdzi, że źle czuje się wśród rówieśników i lepiej skupia się w domu. Owszem, ma dobre oceny, ale uważam, że nabywanie umiejętności społecznych jest również ważne. Nie mogę mu na to pozwolić".
Czw. 29 czerwca
"Może jest w tym trochę mojej winy. Mój mąż zawsze mi to wypomina. Bo ja tego naszego Józia to zagłaskałabym czasami. Podstawiałam mu wszystko pod nos, sprzątałam po nim, przypominałam o wszystkim. On nie musiał robić nic. Nie widziałam go chyba nigdy w życiu z miotłą ani z odkurzaczem, a naczynia po jedzeniu ustawiał w pokoju w wieżę i to ja później je zabierałam i zmywałam. Tylko że on ma już 25 lat. Wszystko jest coraz droższe i trudno jest nam z mężem utrzymywać aż trzy osoby. Mąż ostatnio wspomniał Józkowi, że najwyższy czas iść do pracy, ale on nie chce, bo twierdzi, że płacą za mało i się nie opłaca. Czasem myślę, że będę musiała utrzymywać go przez całe życie. Naprawdę mnie na to nie stać".
Czw. 29 czerwca
"Kiedy kilka dni temu wybierałam się na grób matki, nie sądziłam, że kogokolwiek tam spotkam. Tym większe było moje zdziwienie, kiedy okazało się, że to ON. Wyglądało to tak, jakby na mnie czekał. Chciał mi coś wyznać. To kompletnie odmieniło moje życie. Nie spodziewałam się tego".
Czw. 29 czerwca
"Tak się składa, że 5 lat temu pojechałam do Grecji na tę słynną wyspę i to były najpiękniejsze wakacje mojego życia! Co więcej, to był mój pierwszy w życiu samotny urlop! Pojechałam tam absolutnie sama i nikogo tam nie znałam. Czuję się w obowiązku odgonić czarne chmury, jakie teraz zgromadziły się nad greckimi wakacji. Nie jest prawdą, że w Grecji jest niebezpiecznie".
Czw. 29 czerwca
"Kiedyś mi się wydawało, że na emeryturze to dopiero zaczyna się życie. Nie musisz pracować, dostajesz kasę i podróżujesz. Ostatnio jednak usłyszałem poruszającą historię szewca, do którego poszedłem z butami. Jego słowa mną wstrząsnęły".
Czw. 29 czerwca