Z życia wzięte - Strona 654
"Mam piękną żonę, to fakt. Z zewnątrz nasz związek wygląda wprost idealnie. Koledzy zawsze powtarzają, że sami chcieliby mieć takie ponętne partnerki. Wyobrażają sobie nie wiadomo co, a prawda jest zupełnie inna. Nie mogę im się jednak do tego przyznać. To dopiero byłby wstyd".
Śr. 28 czerwca
"Chyba każdy ma jakieś powracające sny. Jedną są przyjemne i czekamy na kolejne spotkanie z nimi, a inne przyprawiają nas o dreszcze i gęsią skórkę. Ja właśnie taki mam. Kiedy byłam mała, przybiegałam po takim śnie do łóżka rodziców, a oni już wiedzieli, co się stało. Przytulali mnie, gładzili mnie po włosach i mówili, że to tylko sen i nie muszę się bać. Wierzyłam im i ufałam, choć podświadomie czułam, że to niekoniecznie musi być prawda. To wszystko było tak realistyczne, jakby się po prostu wydarzyło. Zawsze, gdy się budziłam, czułam zapach z tego snu, a krzyki moich bliskich wciąż dudniły mi w głowie. Po latach okazało się, że ten mój największy koszmar jest prawdą".
Śr. 28 czerwca
"Nigdy się bym nie spodziewała, że młoda mama może borykać się z takimi zaskakującymi wyzwaniami. Mój dwuletni synek wykonuje takie dziwne ruchy, że naprawdę nie uchodzi. Boję się, że ktoś kiedyś zgłosi nas na policję. W życiu nie przypuszczałam, że będę się z czymś takim borykać".
Śr. 28 czerwca
"Moja ś.p. mama miała pogmatwane życie... Mimo tego umiała stawiać życiu czoła z uśmiechem i z każdego dnia wykrzesać dobro, mimo że ilością tragedii mogłaby obdzielić kilka życiorysów. Pochowała trzech mężów. Jej pierwszy mąż zmarł tragicznie w młodym wieku. Drugim był mój ukochany tata, z którym spędziła pół życia — byli razem 40 lat. Gdy zmarł, mama nie chciała jeszcze zostawać sama i po 5 latach wyszła za mąż po raz trzeci, na krótko, bo jej wybranek miał słabe serce, które nie wytrzymało. Potem los zabrał ją, w wieku 83 lat. Zostawiła po sobie testament. Zapisała w nim coś, co mnie zbulwersowało! Jak ona mogła?! Mój ojciec przewraca się w grobie..."
Śr. 28 czerwca
„Całe życie funkcjonowałam w przekonaniu, że fundamentem bliskiej znajomości, czy tak zwanej przyjaźni powinno być to, że można tej drugiej osobie powiedzieć wszystko i to niezależnie od okoliczności. Jest przecież takie powiedzenie, że szczerość to podstawa i tego się właśnie trzymałam, ale moja bliska koleżanka przestała się do mnie odzywać, bo powiedziałam prawdę na temat jej dzieci”.
Wt. 27 czerwca
"Moje małżeństwo z Markiem rozpadło się z wielkim hukiem. Mąż zdradził mnie i upokorzył. Choć początkowo miałam wielki żal do jego całej rodziny, z czasem zrozumiałam, że dla dobra dziecka muszę odłożyć swoje żale na bok. I całe szczęście. Teściowie okazali mi ogrom wsparcia!"
Wt. 27 czerwca
"To był mój wyczekany i wymodlony maluszek. Straciłam wcześniej 3 ciąże, ale na samym początku. Mój mąż nie rozumiał, jak mogę rozpaczać za tymi dziećmi, ale ja zdążyłam je już pokochać. Przecież biły im serduszka. Słyszałam je. Wyobrażałam sobie, jak tulę moje maleństwa i na każdą ciążę cieszyłam się tak samo, chociaż radość mieszała się ze strachem i ogromnym stresem. Po trzeciej stracie próbowałam nabrać trochę dystansu. Z jednej strony wiedziałam, że przecież to nie zależy ode mnie, czy donoszę ciążę, a z drugiej stres też nie wpływał pozytywnie na dziecko. Udało się! Brzuszek rósł, a lekarz podczas USG nie widział żadnych nieprawidłowości. Cieszyłam się, przygotowałam wszystko na przyjście maluszka na świat, a już minutę po porodzie tuliłam jego małe ciałko. Nie oddychał".
Wt. 27 czerwca
"Nie da się ukryć, że ludzie są okropni i wykorzystują każdą okazję, żeby Cię wyśmiać i zmieszać z błotem. Nie zdają sobie jednak sprawy z tego, że ja pracując w lodziarni, odpłacam im pięknym za nadobne, a oni nawet nie mają o tym pojęcia".
Wt. 27 czerwca
"Jestem rozwódką i z całą pewnością nie szukam już miłości, ale mam swoje potrzeby. I właśnie na wakacjach w Turcji mogę je zrealizować. Osobiście najbardziej lubię Norwegów, Szwedów lub Finów. Są niesamowicie zadbani, wysportowani i mają świetny gust. Przy tym są elokwentni i oczytani — rozmowa z nimi to prawdziwa rozkosz. Gdzie im tam do zmęczonych życiem i niemających na nic siły Polaków z brzuszkiem! Po wszystkim mam, co wspominać w zimowe wieczory!"
Wt. 27 czerwca
Anastasia Knyazeva, bo właśnie tak nazywa się dziewczynka, obecnie ma 12 lat, lecz cztery lata temu okrzyknięto ją "najpiękniejszą 8-latką świata". Wszystko przez jej duże piękne oczy, grzywkę i długie włosy, a także regularne rysy twarzy. Nastolatka przez lata się zmieniała, ale nadal pozostaje piękną dziewczyną. W naszej galerii znajdziesz jej zdjęcia.
Wt. 27 czerwca