Z życia wzięte - Strona 643
"Niektórzy błędnie zakładają, że pieniądze dają w życiu szczęście i pozwalają spełniać marzenia i sięgać ręką po wszystko, co tylko się chce. Ja tym listem, który tutaj napisałem, chcę wam pokazać, że w istocie pieniądze nie są niczym wspaniałym. A powodują tylko to, że ludzie wokół nas epatują fałszem, dając nam błędne poczucia bycia szczęśliwym. Jest to jednak tylko szczęście na pozór. Pieniądze szczęścia nie dają".
Nd. 9 lipca
"Słuchajcie, mam niezły hit... Dostaliśmy ostatnio z mężem zaproszenie na wesele od kuzyna. A właściwie to mąż dostał, bo mnie w tym zaproszeniu nie uwzględnili! Jest tam tylko napisane: "Dla Darka z osobą towarzyszącą". Serio?! Jestem żoną Darka od 8 lat! Jak to możliwe, by kuzyn nie wiedział, jak się nazywam? Nasze małżeństwo trwa dłużej, niż przyszli państwo młodzi się znają. A może oni chcą, żeby żonę w domu zostawił, a przyszedł z jakąś inną osobą do towarzystwa? Istnienia naszego syna w ogóle nie wzięli pod uwagę. Niebywałe! Mój Darek śmieje się, że teraz powinnam być grzeczna, bo inaczej faktycznie pójdzie na to wesele z sąsiadką".
Nd. 9 lipca
"Jesteśmy z Anną już 35 lat po ślubie. Od zawsze była dla mnie najpiękniejszą kobietą na Ziemi! Kiedy się poznaliśmy, wprost nie mogłem od niej oczu oderwać. Lata mijały, a ja ciągle byłem pod wrażeniem jej urody. Nadal tak jest! Niestety moja żona od kilku lat uważa, że jej moment przeminął. Wypatruje wszystkich oznak upływającego czasu i każdą z nich analizuje tak, że urasta do nie wiadomo jakich rozmiarów. Czuję się trochę winny tej sytuacji – za rzadko mówiłem jej, że jest wspaniała, że niezmiennie mi się podoba... Teraz próbuję to nadrobić, ale Ania zarzuca mi nieszczerość. Jak mam jej pomóc znów uwierzyć w siebie?"
Sob. 8 lipca
„Jeśli chodzi o wychowywanie dzieci, to ja już swoje zrobiłam. Julia za moment kończy studia, a Kasia jest w połowie. Coś tam rzecz jasna jeszcze pomagamy, ale one same już za siebie decydują praktycznie w większości spraw, z którymi trzeba się zmierzyć w dorosłym życiu. Jedyne czym się martwię, to właśnie tym, jak one sobie to dorosłe życie poukładają, bo z szukaniem mężów, to idzie im kiepsko”.
Sob. 8 lipca
„Nie tak ją wychowałam. Po spotkaniu z jednym umawia się z drugim. Moja córka zwyczajnie ma dwóch chłopaków! Nie chce słuchać moich rad, a ja czuję straszny wstyd przed sąsiadkami. Sama nie wiem, czy powinnam się wtrącać. Współczesna młodzież nie ma żadnych zasad. Dla młodych skok w bok to żaden problem”.
Sob. 8 lipca
"Jestem prawdziwą romantyczką, dlatego zawsze sobie wyobrażałam, że pewnego dnia spotkam księcia, który zostanie moim mężem i który zostanie ojcem moich dzieci. Niestety, trudno znaleźć księcia na środku ulicy, dlatego zaczęłam chodzić na randki w ciemno. Gdy już myślałam, że spotkałam tego jedynego księcia, doszło do fatalnej tragedii".
Sob. 8 lipca
"Cieszyłam się na te wakacje jak głupia! To miał być nasz pierwszy wyjazd we dwoje, od kiedy na świecie pojawiły się nasze dzieci. Czyli od wieeelu lat. Już od kilku miesięcy przeglądałam oferty, zastanawiałam się, gdzie spędzimy te wyjątkowe chwile. Mąż nie uczestniczył w tym planowaniu, ale zupełnie mnie to nie dziwiło – to ja byłam zawsze odpowiedzialna za organizację naszych urlopów. Wstępnie zarezerwowałam już przytulny apartament w Chorwacji i wczoraj chciałam ustalić z Tomkiem szczegóły. A on zakomunikował mi, że na żaden urlop się nie wybiera! Kiedy zdradził mi powód, zmroziło mnie..."
Sob. 8 lipca
"Jestem fanką uporządkowanej przestrzeni. W moim ogrodzie są tuje, równo skoszony trawnik, kilka drzewek owocowych. Uważam, że to wystarczy. Jako estetka mam problem z sąsiadem. Za moim płotem rosną jakieś chaszcze. Zamiast trawnika, posiał łąkę kwietną, ma stare drzewa, z których sypią się liście, a najgorsze są te jego krzewy, których nigdy nie podcina. Już mam tego dość".
Sob. 8 lipca
„Gdy otworzyłam list, który znalazłam w skrzynce, nie mogłam się z tym pogodzić. Jakaś kobieta pisała o alimentach na dziecko, które za miesiąc ma pojawić się na świecie. Jak mój mąż, z którym spędziłam całe życie, mógł mi to zrobić?!”
Sob. 8 lipca
Nadya Suleman stała się znana na całym świecie jako "oktomama". Kobieta w 2009 roku urodziła ośmioraczki. Niedawno 47-latka w obszernym wpisie na Instagramie wyznała, że nadal mierzy się z konsekwencjami swojej wyjątkowej ciąży, która bardzo nadwyrężyła jej zdrowie. Na szczęście Nadya Suleman znalazła sposób, jak zwalczyć trapiące ją dolegliwości.
Sob. 8 lipca