Z życia wzięte - Strona 631
"Dostałam od moich rodziców mnóstwo miłości i czułam się zawsze jak to ich wymarzone, jedyne dziecko. Wiele dla mnie poświęcali, abym miała dosłownie wszystko i ja to mocno doceniałam i doceniam do dziś. Jednak zawsze czułam, że pomimo tych ich wielkich starań, ja do nich nie pasuję. Nie mówiłam im o tym, bo nie chciałam ich ranić. Kocham ich przecież i od nikogo w życiu nie dostałam tyle dobra. Nie rozumiałam siebie i swoich emocji i nawet poszłam do psychologa, który tylko wmówił mi, że to może być wina okresu dorastania, bo te dziwne uczucia wciąż we mnie ostatnio narastały. Pogodziłam się z tym i starałam się przeżyć jak najlepiej każdy dzień. Ale dzień moich 18-stych urodzin wszystko zmienił. Nareszcie wszystko zrozumiałam".
Śr. 19 lipca
"Są w życiu takie chwile, które zostają w naszej pamięci na bardzo długo i które sprawiają, że zupełnie inaczej patrzymy na otaczającą nas rzeczywistość. Nigdy bym się nie spodziewała, że mój sposób myślenia i sposób wartości zmieni się za sprawą spotkania z bezdomnym człowiekiem".
Śr. 19 lipca
"Nutka to ukochana kotka mojej siostry. Jest dla niej jak dziecko, ba, wydaje mi się, że jakby Monika miała córkę, to nie dbałaby o nią tak, jak dba o Nuteczkę. Zaadoptowała ją, kiedy Nutka była malutka i chora. Kilka razy wydawało się, że ta słodzina nie dożyje pierwszych urodzin, ale udało się! Tylko Monika wie, ile ją to kosztowało – pieniędzy, wiadomo, ale przede wszystkim stresu. Teraz Nutka ma wszystko, co najlepsze: świetnego weterynarza, doskonałą karmę, no i prawdziwy koci raj w mieszkaniu. Moja siostra niechętnie zostawia Nutkę pod czyjąś opieką, ale tydzień temu musiała pilnie wyjechać służbowo. Kotką zajęłam się ja. No i nie wszystko poszło tak, jak powinno..."
Wt. 18 lipca
„Słowa znanej zapewne wszystkim piosenki jednoznacznie mówią, iż do tanga trzeba dwojga. To samo tyczy się również małżeństwa oraz rodziny – aby wszystko funkcjonowało tak, jak powinno, to każda ze stron musi angażować się tak samo, ale nie zawsze jest tak kolorowo. W moim przypadku sam ślub nie zmienił zbyt wiele, ale gdy pojawiły się dzieci, to już tylko równia pochyła. Wszystko jest na mojej głowie, bo mąż ciężko pracuje”.
Wt. 18 lipca
Elsa Anka jest prezenterką telewizyjną z kilkudziesięcioletnim stażem. Jednak 57-latka z Hiszpanii nadal cieszy się w swojej pracy mocną pozycją i nawet te o połowę młodsze koleżanki nie są dla niej żadną konkurencją! Sekretem młodzieńczego wyglądu Elsy jest... mikroczip umieszczony w jej pośladku!
Wt. 18 lipca
„Wydawać by się mogło, że to ideał. Jakie było moje zdziwienie, gdy już pierwszej nocy poczułam, że coś jest nie tak. Myślałam jednak, że głośne chrapanie jest kwestią przemęczenia po żmudnych przygotowaniach do ślubu i hucznym weselu. Mijały kolejne noce, a ja odczuwałam coraz większą irytację”.
Wt. 18 lipca
„Każdy szuka swoich autorytetów, gdzie tylko chce, ale ja od zawsze miałam je w domu rodzinnym. Rodzice oraz dziadkowie byli dla mnie najlepszym wzorem do naśladowania, lecz po latach okazało się, że jak wszyscy ludzie popełniali błędy, a szczególnie mama mojej mamy. Babcia ukrywała to w tajemnicy przed całą rodziną. Dziś tylko ja znam prawdę i prawdopodobnie zabiorę ją do grobu, bo nie chcę wywracać wszystkiego do góry nogami”.
Wt. 18 lipca
Tatuaże wykonane nieprofesjonalnie nie tylko źle wpływają na wygląd skóry, ale też często na postrzeganie siebie, jego jako właściciela. Właśnie dlatego warto je albo usunąć, albo zakryć. Ta pierwsza opcja jest bardzo bolesna, droga i nie zawsze gwarantuje pełen sukces. Doświadczony tatuażysta, jakim jest Finlandczyk Markku Teras, potrafi zdziałać cuda na starych wzorach. Zobacz w naszej galerii jego piękne metamorfozy.
Wt. 18 lipca
"Moje małżeństwo było fantastyczne, bez żadnej ryski, która wzbudziłaby we mnie jakiekolwiek podejrzenia... Takiego męża jak mój ze świecą szukać. Romantyczny, czuły, ze świetnym podejściem do dzieci... Oboje chcieliśmy szybko założyć rodzinę i się udało! Po trzech miesiącach zaszłam w ciążę. Stan błogosławiony i początki macierzyństwa były trudne, ale wydawało mi się, że mąż wszystko to rozumie. Koło piątego miesiąca zaczął nawet brać nadgodziny w pracy, żeby podbudować nas trochę finansowo przed narodzinami dziecka... To, co wyszło na jaw później, było dla mnie jak kubeł zimnej wody. Jak on mógł!"
Wt. 18 lipca
„Niestety okazało się, że poza Darią Jędrek miał kochankę, której zmajstrował dziecko. Spektakularne zerwanie zaręczyn przez przyjaciółkę mojej żony znalazło poparcie i z mojej strony. Jednak nie sądziłem, że cała ta sytuacja odmieni nasze życie i sprawi, że odechce mi się jakichkolwiek wspólnych wyjść”.
Wt. 18 lipca