Z życia wzięte - Strona 628
"Mam wrażenie, że mężczyźni w dzisiejszych czasach są skrajnie nieodpowiedzialni i nie potrafią stanąć na wysokości zadania, gdy trzeba być głową rodziny i zaopiekować się kobietą i dziećmi. Zdecydowana większość po prostu ucieka przed byciem fair wobec drugiej połówki, dlatego ja tak nie chcę i wolę być sama!"
Pt. 21 lipca
"Myślałam, że mieszkanie w bloku ma same plusy, ale z każdym kolejnym rokiem odkrywam coraz więcej minusów. Na początku zorientowałam się, że zawsze będę wiedziała, kiedy któremuś z sąsiadów zbierze się na przytulańce. Przecież tutaj wszystko słychać. Byłam w szoku. A jak jestem w wannie i któryś sąsiad też bierze kąpiel, a przy okazji włączy sobie muzykę, to ja u siebie w łazience też mam dyskotekę. Lubię poczytać sobie wtedy książkę, ale w takim hałasie się nie da. Sąsiedzi też nie sprzątają po sobie na klatce, bo mamy dyżury. No i teraz jeszcze ta sąsiadka z naprzeciwka. Zawsze obwiesi tym wszystkim balkon, a ja nie mogę na to patrzeć. No jak ona w ogóle może?"
Pt. 21 lipca
"Uważam, że na chrzestnych dla dzieci wcale nie trzeba wybierać rodzeństwa, czy innej najbliższej rodziny. Tutaj powinny liczyć się inne aspekty niż więzy krwi. Chrzestny czy chrzestna to bardzo odpowiedzialne stanowisko, nie tylko dla osób wierzących. Ja na przykład nie jestem przykładną katoliczką, ale córkę i tak ochrzczę, bo księdzu wystarczy dać w kopercie i nie zwraca uwagi na to, czy chodzę do kościoła, czy nie, a małej taki papierek może się w przyszłości przydać. A ja, ponieważ chciałam wybrać dla niej jak najlepszych chrzestnych, postanowiłam zrobić casting z prawdziwego zdarzenia. Chętni musieli spełnić jeden, bardzo dla mnie ważny warunek".
Pt. 21 lipca
"Emocje wzięły górę i stało się. Wiem, że nie powinnam była do tego dopuścić, ale kiedy się z Darkiem kłócimy, to jest to kłótnia w prawdziwie włoskim stylu. Pech chciał, że tym razem spięliśmy się tuż przed wyjazdem na wakacje. Nie było opcji, żebyśmy pojechali razem, zwłaszcza że mieliśmy spać pod namiotem. Wykrzyczałam Darkowi, żeby jechał sam, a on wyjątkowo mnie posłuchał i wyszedł, trzaskając drzwiami. Nie kontaktowaliśmy się ze sobą przez tydzień. Kilka razy przeszło mi przez myśl, żeby wsiąść do pociągu i do niego pojechać, ale byłam na to zbyt dumna. Kiedy Darek wrócił z wyjazdu, byłam akurat w domu. Usłyszałam klucz w drzwiach, a za moment mój mąż pojawił się w progu. Nie był sam..."
Pt. 21 lipca
"Mój teść totalnie upadł na głowę. Nie dość, że tak dziwnie się w stosunku do mnie zachowuje, to teraz przeszedł już samego siebie. Stwierdził bowiem, że powinnam mówić do niego misiek, ale to jeszcze nie wszystko. To dopiero początek jego dziwacznych preferencji".
Czw. 20 lipca
„Szukając swojej drugiej połówki, natknąłem się na Tinę, która szybko odwzajemniła moje zainteresowanie. Pisanie ze sobą szło nam świetnie. Postanowiłem namówić ją na spacer z naszymi psami w miejskim parku. Tina przyjęła moją propozycję i spotkaliśmy się kolejnego dnia. Gdy ją zobaczyłem byłem w prawdziwym szoku!”
Czw. 20 lipca
„Teściowe potrafią uprzykrzyć życie. Oj, wiem coś o tym! Matka mojego męża to mój wróg numer jeden. Z tą kobietą zwyczajnie nie da się dogadać w żadnej kwestii. Nagle moja teściowa oskarżyła mnie o zdradę. Wyobrażacie to sobie?! Wszystko przez to, że przyuważyła, jak zupełnym przypadkiem w rynku natknęłam się na przyjaciela ze szkolnej ławki. Oczywiście, że musiała widzieć to moja koszmarna teściowa, która akurat spacerowała tamtędy z koleżanką”.
Czw. 20 lipca
"To był dzień jak co dzień. Letni wieczór, słońce nisko nad jezdnią oślepiło tatę, który siedział za kierownicą swojego audi obok mamy. Wracali z pracy, on zgarnął ją po drodze. Jakiś kształt wtargnął im na jezdnię, w ostatniej chwili hamowali. Zatrzymali się na drzewie. Następnego dnia nie miałam już rodziców... Zostałam tylko ja i siostra".
Czw. 20 lipca
"Kocham zwierzęta i zawsze wiedziałam, że mój dom będzie ich pełen, a dzieci będę wychowywać w szacunku do braci mniejszych. Teraz mam w domu prawdziwą zgraję znajd! To kochane, urocze stworzenia, które wymagają sporo uwagi i opieki. Moja teściowa uważa, że powinnam się ich pozbyć".
Czw. 20 lipca
"Mąż zawsze myślał, że jest jedynakiem. Często podkreślał, że czuje się tak, jakby był sam na tym świecie i brakuje mu rodzeństwa. Na łożu śmierci, jego ojciec wyznał mu, że ma brata. Powiedział mu, jak go odnaleźć. Od tamtego momentu nasze życie diametralnie się zmieniło".
Czw. 20 lipca