Z życia wzięte - Strona 627
Scoobie Sous to 22 latek, który spędził cztery lata, w tym 500 godzin, na tatuowaniu swojego ciała. Wydał na ten cel 125 tysięcy dolarów i pokrył swoją klatkę piersiową, ręce, nogi i brzuch wzorami mandala. Jego dziewczynie spodobały się jego tatuaże, ale postanowiła, że wypełni je... kolorowymi permanentnymi markerami. Zajęło jej to ponad 2 godziny, a efekt przeszedł najśmielsze oczekiwania. Zobacz w naszej galerii, jak jej poszło!
Sob. 22 lipca
"Lata temu zerwałam kontakty z moją matką. To, co mi zrobiła, przelało czarę goryczy. Postanowiłam, że to koniec tej toksycznej relacji. Teraz mnie odwiedziła, a wiadomość od niej, odmieniła moje życie. Tak chce naprawić swoje błędy?"
Sob. 22 lipca
"Czy tego chcemy, czy nie, bywa, że czyjeś odejście przynosi ulgę. Jakby kamień spadł z serca albo kula u nogi przestała w końcu ciążyć. Po latach spotkało to mnie, choć nie dowierzałam, że ten moment kiedykolwiek nastąpi. Moja teściowa nigdy nie traktowała mnie dobrze. Mieszkała z nami od 10 lat, opiekowaliśmy się nią, jak mogliśmy, bo to w końcu matka. Miesiąc temu odeszła. Z jednej strony żałuję, że jednej rzeczy nie zrobiłam, ale z drugiej strony... w końcu w naszym domu zapadła błoga cisza. Teraz zaczniemy z mężem żyć na własnych zasadach".
Sob. 22 lipca
„Moje dwie ukochane siostry to najcudowniejsze osoby, jakie znam! Te dziewczyny żadnej pracy się nie boją i, mimo że są ode mnie młodsze, to na gospodarstwie już od najmłodszych lat pracowały równo z dorosłymi. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że życie na wsi opiera się na trochę innych zasadach niż w mieście, ale one po prostu same chciały pomagać rodzicom. Ja również pomagałam, ale widocznie nie zasłużyłam na uznanie”.
Pt. 21 lipca
„Mój ojciec był dla mnie całym światem i jako kilkunastoletnia dziewczynka nie mogłam zrozumieć, dlaczego w pewnym momencie spakował swoje rzeczy i wyprowadził się do innej kobiety. Od tamtej pory widywałam się z nim tylko w weekendy, a z czasem nasz kontakt przygasł praktycznie do zera, jak i jego zainteresowanie moją osobą. Dopiero po śmierci mamy przypomniał sobie, że ma córkę, a jego kochanka nie ma ani grama dobrych manier”.
Pt. 21 lipca
"Niechcący pokłóciłem się ostatnio z żoną... A raczej ona pokłóciła się ze mną... o gotowanie i znęcanie. Bo ona walczy ze swoimi słabościami i powinienem jej zostawić wolną rękę, standardowo jestem facetem i nic nie rozumiem. Tymczasem ja nie robię nic złego! Chcę tylko jednego — żeby była zdrowa, bo ją kocham. Od dawna próbujemy zajść w ciążę i ona wie, co stoi nam na przeszkodzie... Mimo to nie da sobie nic powiedzieć, a w dodatku poskarżyła się mamusi..."
Pt. 21 lipca
"Nasz cudowny, bliskościowy żłobek zamknięto na cały lipiec i połowę sierpnia z powodu remontu... Moje 2-letnie dziecko musiało pójść do innej, prywatnej placówki, a tam... spotkałam się z praktyką, która budzi moje ogromne wątpliwości! Córeczka bardzo często wraca do domu z pieczątką na rączce. Jedną z dwóch: nagrodą za dobre zachowanie jest stempelek z czerwonym serduszkiem... Ale najbardziej się waham, co powinnam myśleć o tym drugim stemplu... Zwłaszcza że mój mąż nie widzi problemu".
Pt. 21 lipca
"Pojechaliśmy razem nad morze. Darek, bo tak ma na imię nowy chłopak mojej teściowej, non stop okazywał jej zainteresowanie, przytulał ją i trzymał za rękę. Zapowiadało się gorąco, ale apogeum nastąpiło później! Nie mogę uwierzyć w to, że teściowa w ogóle się przy nas nie krępowała! Gdy zeszliśmy na śniadanie, byłam ledwo żywa, bo przez teściową nie mogłam spać, a ona była świeża jak skowronek! Jak jej nie głupio?"
Pt. 21 lipca
"Jestem w szóstym miesiącu ciąży, a zamiast najfajniejszego okresu w życiu przeżywam właśnie same problemy, ponieważ mój mąż jest najmniej wspierającą osobą na świecie i przez jego zachowanie mam ochotę zostawić go i wyjechać z tego kraju. Gdzie się podział mężczyzna, w którym zakochałam się 3 lata temu?"
Pt. 21 lipca
"Zanim w naszym bloku zamieszkała banda studentów wiodło nam się bardzo fajnie i wszyscy byli szczęśliwi, a klatka była naprawdę czysta i schludna. Od kiedy zamieszkali 20-latkowie z pobliskiej uczelni wszystko się zmieniło, a ja zaczęłam mieć brudny balkon, wycieraczkę i codziennie słychać dochodzące z piętra wyżej krzyki".
Pt. 21 lipca