"Mąż dowiedział się, że ma brata i teraz ciągle chodzi na imprezki. Już mam dość"

"Mąż dowiedział się, że ma brata i teraz ciągle chodzi na imprezki. Już mam dość"

"Mąż dowiedział się, że ma brata i teraz ciągle chodzi na imprezki. Już mam dość"

canva.com

"Mąż zawsze myślał, że jest jedynakiem. Często podkreślał, że czuje się tak, jakby był sam na tym świecie i brakuje mu rodzeństwa. Na łożu śmierci, jego ojciec wyznał mu, że ma brata. Powiedział mu, jak go odnaleźć. Od tamtego momentu nasze życie diametralnie się zmieniło". 

Reklama

*Publikujemy list naszej czytelniczki. 

Mąż zawsze chciał mieć rodzeństwo

Mąż zawsze wydawał się być bardzo samotny. Było mi go żal. Powtarzał, że mam ogromne szczęście, że mam siostrę i powinnam ją doceniać. Braki rekompensował sobie niejako spotkaniami z kolegami. Traktował ich jak drugą rodzinę, choć często kiepsko na tym wychodził.

Reklama

Niestety, ale jego bliscy znajomi byli po prostu fałszywi. Często się na nich zawodził, co doprowadzało go do szału. Widać było, że to bardzo samotny człowiek i potrzebuje nie tylko mojego towarzystwa, ale również innych osób. W końcu jego modlitwy zostały wysłuchane.

mężczyźni dobrze bawią się przy grillu canva.com

Reklama

Okazało się, że ma brata

Jego ojciec bardzo dobrze wiedział o tym, że Marcel skrycie marzy o rodzeństwie, którego nie ma. Okazało się jednak, że prawda jest zupełnie inna. Na łożu śmierci, jego tata, powiedział mu, że kiedyś miał romans z pewną kobietą, a owocem ich związku jest mężczyzna, z którym on miał kontakt.

Reklama

Cały czas ukrywał przed wszystkimi, że ma drugiego syna! To niesłychane! Przyznał się dopiero, kiedy umierał, a mój mąż cały czas powtarzał, że tak bardzo chciałby mieć rodzeństwo. Oczywiście czym prędzej skontaktował się ze swoim bratem.

Reklama

To prawdziwe przekleństwo. Rafał ma okropny wpływ na mojego męża. Cały czas chodzą na jakieś imprezki, a ja mam tego po prostu dość.

Reklama

Mam dość tych ciągłych imprezek

Rafał jest młodszy, nie ma rodziny, ani dzieci, ani żony. Prowadzi zupełnie inny tryb życia od nas, dlatego tym bardziej mój mąż chce mu dorównać i pokazać jaki jest wyluzowany. Bardzo zależy mu na tym, aby utrzymać z nim jak najlepszy kontakt. Ja już po prostu nie mam na to sił. Ile można? Przecież to dorosły mężczyzna, a zachowuje się jak dzieciak w podstawówce, który chce dorównać kolegom i popisać się przed nimi.

W końcu wyjdzie mu to bokiem, jestem o tym przekonana. Przecież tak nie da się żyć na dłuższą metę. Mój mąż znika wieczorami i nie ma z nim kontaktu. Ja nie mogę mu na to pozwolić. Przecież on ma rodzinę!

Załamana Żona 

Źródło: AKPA/Wojtalewicz Jarosław
Reklama
Reklama