Z życia wzięte - Strona 581

"Umierający mąż chce mnie opuścić, żeby nie być dla mnie ciężarem... Nigdy mu na to nie pozwolę!"
"Umierający mąż chce mnie opuścić, żeby nie być dla mnie ciężarem... Nigdy mu na to nie pozwolę!"

"Dwa miesiące temu zawalił nam się świat. Mój mąż od jakiegoś czasu źle się czuł, często bolał go brzuch... Poszedł do lekarza, zrobili mu badania i to, co wtedy usłyszeliśmy, było jak grom z jasnego nieba. Przerzuty, kiepskie rokowania, chemia i ciężka walka o życie - oto nasza teraźniejszość i przyszłość... Nawet przez myśl mi nie przeszło, żeby zostawić go z tym wszystkim samego, ale on... nie chce o tym słyszeć! Chce ode mnie odejść z miłości, oszczędzić mnie, żebym mogła żyć bez tego ciężaru..."

Śr. 30 sierpnia

"Narzeczona ciągnęła ode mnie kasę, a za moimi plecami prowadzała się z innym. Jej tłumaczenia były absurdalne!"
"Narzeczona ciągnęła ode mnie kasę, a za moimi plecami prowadzała się z innym. Jej tłumaczenia były absurdalne!"

"Marlena była moim oczkiem w głowie. Piękna, inteligentna, powabna. Nikt się jednak nie dziwił, że planowaliśmy razem przyszłość – mi też niczego nie brakowało. A jednak okazało się, że dla Marleny nie byłem wystarczający. Klapki mi z oczu opadły dwa miesiące przed ślubem. Okazało się, że  wyciągała ode mnie pieniądze, a tak naprawdę przekazywała je swojemu kochankowi. Cała sytuacja była nieźle porąbana, ale jej tłumaczenie to był dopiero kosmos!"

Śr. 30 sierpnia

"Odradzam narzeczonej syna ślub z nim. To nie jest odpowiedzialny mężczyzna"
"Odradzam narzeczonej syna ślub z nim. To nie jest odpowiedzialny mężczyzna"

"Mój syn nie należy do bystrzaków. Nie jest też zbyt przystojny, ani rozgarnięty. Zawsze o wszystkim zapomina, nawet do lekarza sam nie potrafi się umówić. Jego przyszłej żonie będzie bardzo trudno. To dlatego odradzam jego narzeczonej ślub. Mam nadzieję, że da sobie więcej czasu, lepiej go pozna i po prostu zrezygnuje z tego pomysłu". 

Śr. 30 sierpnia

"Żałuję, że wyprowadziłam się z kraju. W USA nie jest tak wspaniale jak myślałam"
"Żałuję, że wyprowadziłam się z kraju. W USA nie jest tak wspaniale jak myślałam"

"Od momentu gdy skończyłam liceum, marzyłam o tym, aby wyprowadzić się z Polski, bo sądziłam, że jest to kraj, w którym nigdy niczego nie osiągnę i na pewno nie będę zarabiała tyle, ile bym chciała. Nie poszłam na studia, a ciężko pracowałam przez kolejne miesiące, aby zarobić na bilet w jedną stronę do Stanów Zjednoczonych. Dziś żałuję, że do tego dążyłam".

Śr. 30 sierpnia

"Nie chcemy widzieć teściów na chrzcie syna, bo są niewierzący. Dla nas to duchowe przeżycie"
"Nie chcemy widzieć teściów na chrzcie syna, bo są niewierzący. Dla nas to duchowe przeżycie"

"O co oni się gniewają? Znowu mamy przejścia z teściami. Oni są z zupełnie innej bajki. Z Markiem jesteśmy bardzo wierzący, niestety teściowie nie dość, że są ateistami, to ciągle krytykują nasze oddanie Bogu. Obrazili się, bo nie zaprosiliśmy ich na chrzest naszego synka. Dla nas to nie jest kolejny rodzinny spęd, a duchowe przeżycie. Nie chcemy mieć obok siebie kogoś, kto drwi z naszych wartości".

Wt. 29 sierpnia

"Rozwiodłam się z mężem, bo jest nieuleczalnie chory. Nie będę nad nim chodzić"
"Rozwiodłam się z mężem, bo jest nieuleczalnie chory. Nie będę nad nim chodzić"

"Mój mąż to dobry człowiek. Zawsze się mnie słuchał i mogłam na niego liczyć. Okej, nie był najpiękniejszy, ale nadrabiał czym innym. Niestety, mój mąż ciężko zachorował i nie nadaje się do życia. Nie chciałam się nim opiekować, więc wzięłam rozwód".

Wt. 29 sierpnia

"Wychowałam syna na niezłego melepetę... Teraz pluję sobie w brodę i współczuję synowej"
"Wychowałam syna na niezłego melepetę... Teraz pluję sobie w brodę i współczuję synowej"

"Jak tak patrzę na tę moją jedyną latorośl, to aż mnie serce z bólu ściska... Starałam się, jak mogłam, dorobiliśmy się z mężem majątku, bo chciałam, żeby wyszedł na ludzi... A on mi wyrósł na takiego melepetę! I jeszcze nic sobie nie da powiedzieć... Biedna ta moja synowa, żal mi i jej, ale teraz już chyba za późno to naprawić..."

Wt. 29 sierpnia

„Mąż i kochający tatuś, ale tylko na papierze. Wasi mężowie też się tak zachowują?”
„Mąż i kochający tatuś, ale tylko na papierze. Wasi mężowie też się tak zachowują?”

„Jakiś czas temu oglądałam w telewizji reportaż o samotnych matkach, które bez niczyjej pomocy muszą stawić czoła wielu problemom życia codziennego i przy tym poświecić sto procent uwagi swoim pociechom. Wtedy też uświadomiłam sobie, że przecież ja żyję prawie tak samo, choć ojciec moich dzieci śpi właśnie obok mnie. Niestety ten facet to mąż i kochający tatuś, ale tylko na papierze. Wasi mężowie też się tak zachowują?”

Wt. 29 sierpnia