Z życia wzięte - Strona 582

Teściowa, synowa, świekra, paszenog, jątrew - kto to? Czy znasz wszystkie nazwy pokrewieństwa?
Teściowa, synowa, świekra, paszenog, jątrew - kto to? Czy znasz wszystkie nazwy pokrewieństwa?

W języku polskim istnieje spora ilość nazw określających pokrewieństwo z innymi osobami. Wiele z nich zostały zapomniane i są używane coraz rzadziej. Czy wiesz na przykład, że teściowa właściwie może być świekrą, a wujek stryjkiem? Czy umiesz powiedzieć, kim dla Ciebie jest pociot, paszenog lub jątrew? Poznaj te i inne nazwy pokrewieństwa, które jeszcze do niedawna funkcjonowały w polskim słowniku.

Wt. 29 sierpnia

"Narzeczony wyrzucił mnie z domu. Po 5 latach potraktował mnie gorzej niż psa"
"Narzeczony wyrzucił mnie z domu. Po 5 latach potraktował mnie gorzej niż psa"

"Jakiś czas temu wprowadziłam się do mieszkania Roberta. To było jego lokum, ale zapewniał mnie, że mam się czuć jak u siebie w domu, że nigdy mnie z niego nie wyrzuci. Kupiłam wspólne garnki i sztućce, pomogłam dekorować wnętrze. Niestety, bardzo się co do mojego narzeczonego pomyliłam! Nigdy bym nie przypuszczała, że tak mnie potraktuje..."

Wt. 29 sierpnia

"Pokłóciłam się z mężem o domowego pupila... Nie możemy się dogadać, co wybrać"
"Pokłóciłam się z mężem o domowego pupila... Nie możemy się dogadać, co wybrać"

"Jako dziecko zawsze miałam ogoniastego przyjaciela — wabił się SpongeBob. Mieszkaliśmy w parterowym domu otoczonym niewielkim ogródkiem, więc dla zwierzaka były to bardzo dobre warunki. Będąc na studiach, bardzo za tym tęskniłam, ale nie chciałam, by mój pupil męczył się w jakiejś klitce... Temat powrócił dopiero, gdy poznałam mojego przyszłego męża i kupiliśmy skromne M4... Paweł też chciałbym mieć jakieś zwierzaki, ale... Okazało się, że ma na myśli kompletnie co innego niż ja!"

Wt. 29 sierpnia

"Bratowa dała to mojej córce z okazji chrztu. Jestem bardzo zawiedziona"
"Bratowa dała to mojej córce z okazji chrztu. Jestem bardzo zawiedziona"

"Tydzień temu ochrzciłam swoją córeczkę. To było dla nas wielkie wydarzenie nie tylko ze względu na samą ceremonię, ale również przez wzgląd na całą otoczkę uroczystości. Starałam się, żeby wszystko było dopięte na ostatni guzik i żeby każdy na długo zapamiętał ten dzień. Liczyłam, że skoro tak się poświęcę na organizację wszystkiego, to goście to docenią i wręczą malutkiej fajne prezenty. Nie chciałam przecież pieniędzy. To miało być coś dla niej. Wielu gości się postarało, ale moja bratowa kompletnie się ośmieszyła, przynajmniej w moim odczuciu. Jak ona mogła dać dziecku coś takiego?"

Wt. 29 sierpnia

"Teściowa codziennie dzwoniła do mojego męża. Postawiłam granice i teraz jestem najgorsza"
"Teściowa codziennie dzwoniła do mojego męża. Postawiłam granice i teraz jestem najgorsza"

"Mąż zawsze miał dobry kontakt ze swoją mamą. Na początku mi się to podobało. Myślałam, że jest po prostu rodzinny. Szybko okazało się, że to maminsynek. Każdego dnia ze sobą rozmawiali przez telefon! Musiałam to ukrócić, a teraz wyszłam na najgorszą". 

Wt. 29 sierpnia

"Teściowa zabrała mi obrączkę! Tak mnie wryło, że nawet nie zaprotestowałam"
"Teściowa zabrała mi obrączkę! Tak mnie wryło, że nawet nie zaprotestowałam"

"Moja teściowa mówi o sobie, że jest głęboko wierząca. Zgadzam się, wierzy w to, co ludzie powiedzą i nie ma dla niej większej świętości. Nie byłam tego świadoma do dnia mojego ślubu – nie mieszkam w Polsce i przed ceremonią z matką mojego przyszłego męża widziałam się dosłownie dwa razy. Dlatego w ogóle nie przyszło mi do głowy, że może stać się to, co się stało. Wszystko rozegrało się błyskawicznie, a ja – pełna emocji, bo właśnie zostałam żoną wspaniałego człowieka – w pierwszej chwili nie zareagowałam. Dziwicie się?"

Wt. 29 sierpnia

"Zawsze oddaję mocz do basenu. Tak mnie mamusia w młodości nauczyła"
"Zawsze oddaję mocz do basenu. Tak mnie mamusia w młodości nauczyła"

"Ludzie robią różne dziwne rzeczy i się tym nie przejmują. Może komuś się wydać dziwne, że ja prezes dużej firmy robię coś takiego, że oddaję mocz do basenu. Jednak wiecie, ja tak mam, że mnie nachodzi ogromna na to ochota i nie ma rady. No muszę po prostu".

Wt. 29 sierpnia

"Chcę po miesiącu od porodu wrócić do pracy, a dziecko oddać do żłobka. Muszę się rozwijać"
"Chcę po miesiącu od porodu wrócić do pracy, a dziecko oddać do żłobka. Muszę się rozwijać"

"Bardzo ważny jest dla mnie rozwój osobisty i przysięgłam sobie, gdy byłam w ciąży, że nigdy nie zrezygnuję z siebie na poczet mojej córki, dlatego razem z mężem doszliśmy do porozumienia i gdy Nadzieja skończy miesiąc, to na pewno zostanie wysłana do żłobka. Nie interesuje mnie to, co myślą i mówią inni, ponieważ to jest moje życie i ja mam być szczęśliwa, prawda?"

Wt. 29 sierpnia