Z życia wzięte - Strona 578
"Ledwo co przestąpiłam próg przedszkola, a już zbombardowało mnie milion informacji o wymaganiach i opłatach. Wiem, że wszystko kosztuje, ale ja tyle wydałam na przygotowanie córki do nowego roku przedszkolnego, że już się martwię, jak mi w tym miesiącu na wszystko wystarczy. Słabo się robi!"
Pt. 1 września
„Do rodziny mojego męża nie weszłam z czystą kartką, ale mimo to zarówno ja, jak i moje dzieci z pierwszego małżeństwa zostaliśmy przyjęci z dużą serdecznością. Niestety nie przez każdego, co wzbudza we mnie ogromne poczucie niesprawiedliwości. Teściowa dba o wnuki nie tylko przy okazji urodzin i tu funkcjonuje jeszcze coś takiego, jak wyprawka szkolna od babci, ale nie dla każdego, Moje dzieci od zawsze są w tym pomijane”.
Pt. 1 września
"O borze szumiący, jak dobrze, że zaraz będzie po wakacjach, bo może moja dorosła córka zajmie się w końcu innymi sprawami, zamiast wciąż wtykać nos w to, co robię, gdzie jeżdżę i z kim się spotykam... Ja jej zawsze dawałam sporo wolności, a teraz nie wiedzieć czemu ona mi tego odmawia pod pozorem troski! Jakby stary człowiek nie miał prawa się zakochać ani o sobie decydować... Wiek nie zawsze ogranicza nas intelektualnie. Normalna ze mnie kobieta, nie jakaś niedołężna staruszka! Dam sobie radę sama i nikt nie musi mi reżyserować życia! Zwłaszcza odkąd zaszły w nim tak obiecujące zmiany za sprawą pewnej osoby..."
Pt. 1 września
"Rozpoczęcie roku lada dzień, a ja mam zgryza... Moja młodsza córka Zuzia idzie do pierwszej klasy. Początkowo strasznie się ucieszyłam, bo szkoła przysłała tak minimalistyczną wyprawkę, że z tych 300 plus i jeszcze nam zostanie! Zwłaszcza że plecak mamy po Ani. Ale radość była przedwczesna... Wczoraj Zuzia powiedziała, że nie będzie chodziła w koszulkach w bajkowe wzory po starszej siostrze! Podała konkretny powód i poprosiła, żeby kupić jej nowe... Myślałam, że się przewrócę, ale gdy jej wysłuchałam, zaczęłam się łamać..."
Pt. 1 września
"Ja wiem, że może nie powinienem wybrzydzać, bo za rok skończę prawo i może potem znajdę dobrą pracę i będzie mnie stać na wszystko, ale prawda jest taka, że nie mam pojęcia, jak ja ten rok wytrzymam. Wszystko jest coraz droższe. Powoli przestaje mnie już stać nawet na zupki chińskie. Moja sytuacja materialna pogarsza się z dnia na dzień".
Pt. 1 września
"Kiedy ktoś mi mówił, że z rodziną wychodzi się najlepiej na zdjęciu, pukałam się po głowie. Ja uważam, że nie ma większej wartości niż rodzina, a ponieważ mam tylko jednego brata, to doceniałam go zawsze i szanowałam najmocniej, jak tylko się dało. Czasami mnie zawodził, ale nie miałam o to do niego pretensji, bo każdy przecież ma swoje życie. Niestety po śmierci mojego ojca, który w ostatnich latach życia ciężko chorował, mój brat wytoczył przeciwko mnie ciężkie działa. To ja opiekowałam się ojcem. To ja z nim mieszkałam, dbałam o niego, zrezygnowałam z pracy i całego swojego życia. A teraz brat chce mnie wyrzucić i sprzedać dom, żeby podzielić majątek. To niesprawiedliwe".
Pt. 1 września
"Ja i mój mąż od pewnego czasu nie możemy się dogadać. Wszystko to jest spowodowane jego obsesją na punkcie naszego nowego samochodu. Mąż uważa, że jestem słabym kierowcą i dlatego nie pozwala mi wsiąść za kółko naszego nowego auta".
Pt. 1 września
"Babcia zawsze mi radziła, że "facet jest na chwilę, a dziecko na zawsze". Dlatego przy każdej możliwej okazji powtarzała, żebym się długo nie zastanawiała, tylko "zrobiła sobie dziecko, bo latka lecą", a potem się będziemy martwić. Tak też w końcu zrobiłam. Nie wiedziałam tylko, jakie będą tego konsekwencje!"
Pt. 1 września
"Życie jest jednak bardzo przewrotne. Tak bardzo kochałam swojego męża, że z zazdrości wynajęłam testerkę wierności, bojąc się, że on mnie zdradza. Nie spodziewałam się takiego obrotu sprawy. To wszystko moja wina. Popełniałam największy błąd życia i straciłam męża bezpowrotnie. Tak bardzo tego żałuję. Tak bardzo nadal go kocham".
Pt. 1 września
"Myślałam, że mogę jej ufać. Znamy się przecież od lat i zawsze wiedziałyśmy o sobie wszystko. Wspierałyśmy się w trudnych chwilach i stałyśmy za sobą murem, gdy tylko było trzeba. A teraz okazało się, że ona tak naprawdę tylko wykorzystała moją naiwność. I kto wie, jak długo to robiła. Może to nie był pierwszy raz. Tym razem jednak zabolało bardzo mocno. Naprawdę się tego po niej nie spodziewałam i nigdy jej tego nie wybaczę".
Pt. 1 września