Córka kontroluje, gdzie jeździ i z kim spotyka się starsza kobieta, która po roku znajomości zbliżyła się do pana Sławomira

Córka kontroluje, gdzie jeździ i z kim spotyka się starsza kobieta, która po roku znajomości zbliżyła się do pana Sławomira

Córka kontroluje, gdzie jeździ i z kim spotyka się starsza kobieta, która po roku znajomości zbliżyła się do pana Sławomira

Canva

"O borze szumiący, jak dobrze, że zaraz będzie po wakacjach, bo może moja dorosła córka zajmie się w końcu innymi sprawami, zamiast wciąż wtykać nos w to, co robię, gdzie jeżdżę i z kim się spotykam... Ja jej zawsze dawałam sporo wolności, a teraz nie wiedzieć czemu ona mi tego odmawia pod pozorem troski! Jakby stary człowiek nie miał prawa się zakochać ani o sobie decydować... Wiek nie zawsze ogranicza nas intelektualnie. Normalna ze mnie kobieta, nie jakaś niedołężna staruszka! Dam sobie radę sama i nikt nie musi mi reżyserować życia! Zwłaszcza odkąd zaszły w nim tak obiecujące zmiany za sprawą pewnej osoby..."

Reklama

Publikujemy list naszej czytelniczki. Tekst został zredagowany przez Styl.fm. Masz historię do opowiedzenia? Prześlij ją na: [email protected]. Wybrane teksty opublikujemy. Zastrzegamy sobie prawo do redakcji tekstu.

Córka chce planować mi życie, odkąd pojawił się w nim miły pan

Nie myślałam, że kiedykolwiek przyjdzie mi to pisać, ale kurna wodna, mam nadopiekuńczą córkę! Jej stała troska o mnie jest rozbrajająca... Do tego stopnia, że ostatnio boję się nawet odebrać telefon od niej.

Reklama

Żyć się nie da normalnie... Stale muszę się spowiadać, gdzie byłam i co robiłam, i najważniejsze - z kim. Zwłaszcza odkąd za pośrednictwem mojej koleżanki poznałam pana Sławka.

To dystyngowany starszy pan, wdowiec, z którym bardzo się zaprzyjaźniłam. Znamy się już od roku i naprawdę dobrze nam się ze sobą rozmawia, a odkąd wybraliśmy się razem na majówkę do Kazimierza (tego nad Wisłą), to ewidentnie zaiskrzyło!

Reklama

Już dawno czegoś takiego nie czułam... Sławomir też, więc postanowiliśmy, że ostrożnie pociągniemy temat dalej. Odtąd wspólnie staramy się wybrać na weekend w jakieś fajne miejsce w Polsce. Z noclegiem oczywiście. Bez wdawania się w szczegóły, dawno nie czułam się tak bardzo kobietą, jak w to lato.

Reklama

Starszy Pan siedzi na ławce i patrzy w dal Canva

Reklama

Córka chce mi układać życie. Nie zgadza się, bym robiła to, co chcę

Tyle że moja córka Monika z dużą podejrzliwością patrzy ma te moje wycieczki i ciągle ma jakieś ALE. Dlaczego?!

Reklama

Nie jestem ani dzieckiem, ani niedołężną starowinką. Mam dopiero 69 lat... Mieszkam sama i sobie radzę. Mam nadzieję pożyć jeszcze chociaż z 10, a daj Bóg 20 w jako takim zdrowiu...

Ale co z tego, skoro ciągle słyszę:

Mamo, nie jedź, bo za gorąco... Bo będzie padać. Bo chciałam, żebyś dzieci przypilnowała... Nie angażuj się w to, bo on Cię zrani albo wykorzysta i będziesz przez niego płakała. Tak jak przez tatę!

Bo jeszcze coś się stanie i trafisz do szpitala w obcym mieście... Nie jesteś już młoda, bierzesz leki na stałe. Musisz o siebie dbać, a nie tłuc się po Polsce pociągami...

I na koniec mój ulubiony powód:

Bo w twoim wieku nie wypada! Co ludzie pomyślą...

A co mają pomyśleć? Najgorzej, że ona to robi z troski o mnie i moje uczucia. Choć moje koleżanki podpowiadają, żebym się zastanowiła, czy tutaj w grę nie wchodzi troska o spadek...

Ale jestem pewna, że nie w przypadku mojej Moniki! Ona by się do tego nie zniżyła, żeby odmawiać matce szczęścia z powodu pieniędzy. Zwłaszcza że nie rozmawiałyśmy jeszcze na ten temat.

Mam nadzieję, że od września zajmie się przedszkolem, szkołą i dziećmi, zamiast wtykać nos w moje sprawy... ALe pogadać i tak musimy! Nie wiem, jak mam z nią rozmawiać, żeby odpuściła...

Znów młoda Basia

Lech Wałęsa pluska się w basenie i obejmuje fanki. "Co mu się tak nadymało w slipach z prawej strony?" - pyta ktoś. Zobacz galerię!
Źródło: facebook.com/lechwalesa
Reklama
Reklama