Z życia wzięte - Strona 520
Richard Huff to 51-latek, który posiada ponad 240 tatuaży. Jego celem jest pokrycie ciała w 100%, co pragnie osiągnąć w ciągu najbliższych czterech lat. Niestety, tuż po tym, jak mężczyzna wykonał dziary na twarzy, społeczność zaczęła go obrażać. Ludzie twierdzili, że mężczyzna z licznymi tatuażami, także na twarzy, nie może być dobrym ojcem. Wtedy Marita, jego żona i matka dzieci wyznała coś niesamowitego.
Sob. 14 października
"Tomeczek to poukładany chłopak. Przynajmniej tak myślałam do niedawna. Bo w ostatnią niedzielę przy obiedzie powiedział mi, że wcale nie myśli z synową o dzieciach, a do tego przygarnęli już trzeciego kota ze schroniska. Ja się pytam, po co im tyle zwierząt? Zrobiliby już dziecko. Już nie są tacy młodzi, czas zmyka, a i ja chciałabym pobawić się z wnukami! Co to za pomysły! Koty nie zastąpią śmiechu dziecka!"
Pt. 13 października
"Jestem 25-letnim katolikiem i spowiadam się regularnie od bardzo wielu lat, ale coś takiego zdarzyło mi się pierwszy raz w życiu. Ja wiem, że ksiądz Stanisław ma już 75 lat, a w tym wieku to jest różnie z myśleniem, ale czegoś takiego jeszcze nie przeżyłem. To się w głowie nie mieści. Ja jestem w istnym szoku, że tacy księża jeszcze spowiadają".
Pt. 13 października
"Jesteśmy małżeństwem z dość imponującym stażem. Wiadomo, z biegiem lat do związku wkrada się nuda, a moja żona nudzić się nie lubi. Ostatnio powiedziała mi wprost, czego oczekuje, a to nie do końca moje klimaty. No ale czego się nie robi dla podgrzania atmosfery. Zanim zaprosiłem Mariolkę do wspólnej zabawy, sam liznąłem trochę podstaw".
Pt. 13 października
"Kaśka była drugą dziewczyną w życiu mojego syna i niestety największą miłością. Rok temu wzięli ślub, a ja dalej nie mogę jej znieść. Taka nijaka, bez klasy i stylu. W moim domu często pojawiają się szanowani goście z mojej pracy, a ona pojawia się z moim synem ubrana w dres albo jakąś niewyprasowaną sukienkę. Wstyd! Dużo bardziej wolałam Beatkę - pierwsza dziewczyna syna ze studiów była prześliczna!"
Pt. 13 października
"Dostałam w tym roku wychowawstwo pierwszej klasy w podstawówce. Kocham pracę z dziećmi i już dawno się w tym realizuję... Wszystko byłoby super, gdyby nie to, że współpraca z rodzicami układa się różnie. Niektórzy z nich w ogóle nie słuchają ani nie czytają tego, co się im przekazuje. Na zebraniu jednogłośnie umówiliśmy się na pewne zasady, a mimo to jeden chłopiec permanentnie dostaje od rodziców do szkoły coś, co te zasady łamie! W końcu nie wytrzymałam i na przerwie skonfiskowałam to dziecku, a z jego matką poważnie sobie porozmawiamy..."
Pt. 13 października
"W moim rodzinnym domu dużo mówiło się o tolerancji. O tym, żeby szanować drugiego człowieka bez względu na to, jakiego jest wyznania, czy kogo kocha, albo czym się zajmuje. Rodzice tak mocno mi to wpoili, że jestem teraz nad wyraz empatycznym człowiekiem. Liczyłem na to, że i moje decyzje, nawet te trudne, nie będą dla nich problemem. Dlatego nawet niczego z nimi nie konsultowałem. Poszedłem za głosem serca i jednocześnie spełniłem swoje marzenie. Niestety to nie spodobało się mojej mamie, która powiedziała wprost, że jeśli nie zmienię decyzji, to ona się mnie wyrzeknie. To naprawdę smutne".
Pt. 13 października
"Wiem, że to już nie te czasy, że mężczyzna musiał być głową rodziny i często zarabiał nie tylko więcej od kobiety, ale też jako jedyny. U nas na początku tak było. Ona zajmowała się domem i świetnie sobie z tym radziła, a ja byłem dumny, że mogę nas utrzymać. Ale później zaczęło brakować pieniędzy i żona podobno ze względu na to, że chciała wyjść do ludzi, wróciła do pracy. Po dwóch latach zarabia więcej ode mnie. Już po raz trzeci dostała podwyżkę, co miesiąc ma premię, a nie ma bardziej wymagającego stanowiska ode mnie. Wciąż słyszę od niej jedną rzecz".
Pt. 13 października
„Nie chcę się przechwalać, ale moja córka to wzorowa uczennica. Co roku ma świadectwo z czerwonym paskiem. Zawsze była naszym powodem do dumy i nigdy, przenigdy nic nie wskazywało na to, że mogłoby się to zmienić. Jednak odkąd przypadkiem przyuważyłam ją podczas TAKIEJ czynności, zaczęłam mieć wątpliwości. Jak z nią rozmawiać? Pomocy!”
Pt. 13 października
Addi Rust to abiturientka, która przygotowywała się do balu maturalnego. Dziewczyna znalazła wymarzoną suknię w internecie, ale niestety nie było jej na nią stać. Właśnie dlatego jej partner Parker Smith, postanowił nauczyć się szyć, a kilka miesięcy później uszyć dla niej wymarzoną suknię. Z niewielką pomocą babci, stworzył suknię marzeń! Zobacz w naszej galerii najpiękniejsze zdjęcia maturzystki.
Pt. 13 października