Z życia wzięte - Strona 486

"Mój mąż jest wybitnie uzdolniony i wszystko robi lepiej. Nie umiem sobie z tym poradzić..."
"Mój mąż jest wybitnie uzdolniony i wszystko robi lepiej. Nie umiem sobie z tym poradzić..."

"Czuję się przy nim powolna i niekumata... I to wszędzie i we wszystkim jest ode mnie lepszy. Mam już tego dość i nie umiem sobie poradzić z tym, jak się przy nim czuję... Wszystko, co mi sprawia trudność i wymaga wysiłku, jemu przychodzi gładko. Ja się męczę, a on raz zobaczy i wszystko umie, a potem się wymądrza i nawet tego nie zauważa! To odbiera mi całą radość, aż się odechciewa mieć pasji i się starać... Moje poczucie wartości kurczy się coraz bardziej. A on pralkę naprawi, guzik przyszyje, wszystkie sprawy pozałatwia, nawet to jedno lepiej ode mnie, czego mężczyźni prawie nigdy nie umieją! Jak sobie radzicie, żyjąc pod jednym dachem z tak wybitnymi jednostkami?"

Pt. 3 listopada

"Mam dość mojej żony. Jeszcze się taki nie urodził, co by jaśnie księżniczce dogodził"
"Mam dość mojej żony. Jeszcze się taki nie urodził, co by jaśnie księżniczce dogodził"

"Wszystko mi się w życiu udało - i praca, i pieniądze, i nawet trochę szczęścia miałem, jeśli chodzi o sukcesy, które w życiu osiągnąłem. Wszystko się udało oprócz mojej żony... W miłości to ja zdecydowanie szczęścia nie miałem. Sam się zastanawiam, co mnie trzyma obok tej kobiety. Już dawno chętnie bym wziął rozwód, ale szkoda mi małego dziecka. Niestety, moja małżonka to okropna kobieta i trudno jej dogodzić".

Pt. 3 listopada

"Denerwuje mnie to, co córka wyprawia w swoim pokoju. Wszystkie nastolatki tak mają?"
"Denerwuje mnie to, co córka wyprawia w swoim pokoju. Wszystkie nastolatki tak mają?"

"Czasem mam ochotę wyjść z siebie i stanąć obok. Najtrudniejsze jest dla mnie to, że moja córka nigdy taka nie była. Ja w ogóle byłam szczęśliwa, że urodzę dziewczynkę, a nie chłopca. Wszyscy mi mówili, że z córkami jest łatwiej i choć nie mam porównania, to na początku wydawało mi się, że to prawda. Teraz jednak mocno się nad tym zastanawiam. Weronika jest już nastolatką i może chodzi o ten trudny okres w jej życiu, ale to, co wyprawia w swoim pokoju, przyprawia mnie o zawroty głowy. A niestety chodzi nie tylko o to. Wszystkie nastolatki tak mają?

Pt. 3 listopada

"Moja 65-letnia sąsiadka ma 28 lat w nocy. Nie zamyka drzwi, bo zbliżeń się nie boi, a telewizora jej nie ukradną"
"Moja 65-letnia sąsiadka ma 28 lat w nocy. Nie zamyka drzwi, bo zbliżeń się nie boi, a telewizora jej nie ukradną"

"Moja sąsiadka Bożena jest specyficzna - to nie ulega wątpliwości. To, co robi ostatnio, przechodzi jednak ludzkie pojęcie. Ta kobieta nie zamyka drzwi w nocy, a co więcej sama zachęca złodzieja, żeby przyszedł i przy okazji ją poznał w sensie biblijnym. W jej opinii w domu nie ma nic ciekawego, więc i tak nikt się nie skusi na rzeczy, a co najwyżej może się skusi na nią".

Pt. 3 listopada

"Pańcia nawet palcem nie kiwnie, zmiotki nie tknie, gotuje jakieś smrody... Za jakie grzechy mam taką synową?"
"Pańcia nawet palcem nie kiwnie, zmiotki nie tknie, gotuje jakieś smrody... Za jakie grzechy mam taką synową?"

"Tyle razy czytam, że teściowe takie niedobre i wciąż tych młodych gnębią, a co powiecie o mojej sytuacji? Syn sprowadził sobie kobietę kilka lat temu. Ciąża, ślub, dziecko... Wprowadzili się do nas, przygarnęłam tę szlachtę pod swój dach, bo co, syna własnego z domu wyrzucę? Tymczasem pańcia paznokietki umaluje, dziecko obłoży słodyczami, zamknie się w pokoju i czeka, aż się wszystko samo zrobi. Po sobie nie pozmywa, garów nie schowa, a trudnego słowa SPRZĄTANIE chyba nawet nie ma w jej słowniku. Ale to nie jej wina! Żyję jedną tylko nadzieją..."

Pt. 3 listopada

Ciotka Aurelia w wieku 50 lat odeszła z pracy sprzątaczki w szpitalu w proteście przeciw warunkom pracy
Ciotka Aurelia w wieku 50 lat odeszła z pracy sprzątaczki w szpitalu w proteście przeciw warunkom pracy

"Moja ciocia nagle zrezygnowała z pracy w atmosferze skandalu. Mówię tutaj o skandalu rodzinnym, bo wszyscy zastanawiali się, dlaczego ciotka Aurelia, zrezygnowała z pracy w szpitalu w wieku 50 lat. W końcu jednak poznałem prawdę i złapałem się za głowę. No kto by się spodziewał czegoś takiego... Powód szokuje. Zakończenie jeszcze bardziej."

Pt. 3 listopada

"Mąż ciągle gra w gry i nie ma czasu dla mnie i dzieci. Mówi, że sama powinnam się nimi zajmować"
"Mąż ciągle gra w gry i nie ma czasu dla mnie i dzieci. Mówi, że sama powinnam się nimi zajmować"

"Nie tak wyobrażałam sobie moje macierzyństwo i dorosłe życie. Zawsze myślałam, że Maciek będzie dla mnie prawdziwym wsparciem, partnerem, na jakiego liczyłam. Dziś on woli pograć w gry na komputerze, niż spędzić czas ze mną i swoimi dziećmi. Jestem tym załamana i nie wiem, co będzie dalej". 

Pt. 3 listopada

"Jestem bardzo związana z 6-letnią córką. Boję się ją zostawić nawet na weekend u dziadków"
"Jestem bardzo związana z 6-letnią córką. Boję się ją zostawić nawet na weekend u dziadków"

"Partner zostawił mnie jeszcze w ciąży, więc od początku jesteśmy same. Ja i Natalka. Musiałam przejść przez wszystkie trudy macierzyństwa samotnie. To sprawiło, że niezwykle związałam się z córką. Teraz ma sześć lat, a mi trudno jest ją nawet zostawić na weekend u moich rodziców". 

Pt. 3 listopada