Z życia wzięte - Strona 488

"Przynoszę żonie wszystkie rachunki. Z każdej złotówki muszę się rozliczyć, bo inaczej żona mnie ukarze"
"Przynoszę żonie wszystkie rachunki. Z każdej złotówki muszę się rozliczyć, bo inaczej żona mnie ukarze"

"Czuję się jakoś dziwnie. Czuję się, jakbym był nawet na swój sposób niemęski, ale kocham swoją żonę nad życie i nie potrafię jej niczego odmówić. Nawet, gdy chcę się jej sprzeciwić, wystarczy, że zauważę, że ona płacze i jest smutna i zaraz pęka mi serce i kupuję jej wszystko, co tylko ona zapragnie. Nie wspomnę już o tym, że to moja żona nadzoruje finansami i to ona decyduje o tym, w jaki sposób wydajemy każdą złotówkę. Nie umiem inaczej i moja żona to wykorzystuje".

Czw. 2 listopada

"Szwagierka na chrzest córki założyła szpilki i mini.  No chyba zapomniała, że nie jest gwiazdą na tej imprezie"
"Szwagierka na chrzest córki założyła szpilki i mini. No chyba zapomniała, że nie jest gwiazdą na tej imprezie"

"Staram się być osobą wyrozumiałą, ale ostatnio zachowanie mojej szwagierki przekroczyło jakiekolwiek granice i nawet taka osoba jak ja, która jest cierpliwa i nie ocenia innych, została wyprowadzona z równowagi, a wszystko przez strój, jaki miała na sobie siostra mojego męża w dniu chrztu naszej córki".

Czw. 2 listopada

"Odkryłam wstydliwy sekret mojego męża. Tego się po nim nie spodziewałam"
"Odkryłam wstydliwy sekret mojego męża. Tego się po nim nie spodziewałam"

"Myślałam, że bardzo dobrze znam mojego męża, a okazuje się, że wcale tak nie jest. Nie mieliśmy przed sobą tajemnic. Tak przynajmniej mi się wydawało. Prawda okazała się zupełnie inna. Dziś muszę żyć z tym sekretem, a to ogromne brzemię. Jak on mógł coś takiego zrobić? Nie mogę tego zrozumieć". 

Czw. 2 listopada

„Odżyłam, dopiero gdy mąż zaczął pracować w delegacji. Teraz widujemy się tylko w weekendy”
„Odżyłam, dopiero gdy mąż zaczął pracować w delegacji. Teraz widujemy się tylko w weekendy”

„Darek był niegdyś moją największą miłością i sumie to nadal jest, ale w pewnym momencie coś się wypaliło i nie czułam już tego ognia, jak wcześniej. Jesteśmy ze sobą ponad dwadzieścia lat, więc zarówno staż, jak i szara codzienność zrobiły swoje. Byłam tym wszystkim zmęczona, ale nie miałam pomysłu na wyjście z tej nieciekawej sytuacji. Zaznaczam, że rozwód nie wchodził w grę. Odżyłam, dopiero gdy mąż zaczął pracować w delegacji. Teraz widujemy się tylko w weekendy i jest jak w bajce”.

Śr. 1 listopada

"Nagotowałam bigosu, rosołu i schabowych na Wszystkich Świętych. Dzieci nie chciały tego jeść"
"Nagotowałam bigosu, rosołu i schabowych na Wszystkich Świętych. Dzieci nie chciały tego jeść"

„Chociaż wiedziałam, że ma być dziś bardzo pogodnie, starym zwyczajem postanowiłam przygotować trochę jedzenia, żeby po wizycie na cmentarzu dzieci mogły się nim rozgrzać. Nie są u mnie częstymi gośćmi. Mieszkają 300 km od domu, więc postanowiłam zawczasu nagotować bigosu, rosołu i schabowych na ich przyjazd. Niestety, zostałam sama z lodówką pełną jedzenia. Gdzie popełniłam błąd?”

Śr. 1 listopada

Jesteś jawnym grzesznikiem? Ksiądz może odmówić ci pogrzebu
Jesteś jawnym grzesznikiem? Ksiądz może odmówić ci pogrzebu

W dzień Wszystkich Świętych podobnie jak w Dzień Zaduszny wracamy pamięcią do naszych bliskich zmarłych, zastanawiając się nad sensem życia i śmierci. Coraz częściej też myślimy właśnie o tym, że czas płynie nieubłaganie i prędzej, czy później my także odejdziemy z tego świata. Warto pamiętać już o tym teraz, bo jeśli "spełnimy pewne warunki" ksiądz może odmówić nam pogrzebu. Takie sytuacje naprawdę się zdarzają.

Śr. 1 listopada

W białej sukni leżała na grobie narzeczonego i płakała. Te zdjęcia łamią serce
W białej sukni leżała na grobie narzeczonego i płakała. Te zdjęcia łamią serce

To, co miało być najpiękniejszym dniem dla dwójki zakochanych, dla jednej z tych osób będzie bolesnym wspomnieniem. W dzień ślubu niedoszła panna młoda w sukni ślubnej leżała na grobie i zalewała się łzami. Nie tak miała skończyć się ta historia.

Śr. 1 listopada

"Założyłam dłuższe kozaki na groby. Moja córka zmieszała mnie z błotem, orzekając, że w moim wieku nie wypada"
"Założyłam dłuższe kozaki na groby. Moja córka zmieszała mnie z błotem, orzekając, że w moim wieku nie wypada"

„Jak co roku poszłam odwiedzić grób męża. Moja córka, która mieszka w Krakowie, bardzo się na mnie gniewa, bo zadałam jej kiedyś niewygodne pytanie. Pech chciał, że zupełnym przypadkiem spotkałyśmy się na cmentarzu, a ona postanowiła zmieszać mnie z błotem przy ludziach. Wszystko przez to, że postanowiłam założyć kozaki za kolano. Jak się okazuje, w moim wieku nie wypada!”

Śr. 1 listopada