Z życia wzięte - Strona 485

"Sięgam po znicze i wiązanki ze śmietników, bo nie stać mnie na nowe. Myję je i mam za rok na groby"
"Sięgam po znicze i wiązanki ze śmietników, bo nie stać mnie na nowe. Myję je i mam za rok na groby"

"Bardzo chciałabym dożyć takiego dnia, że będzie mnie stać na wszystko, a przede wszystkim na rzeczy, które kupuje z myślą o innych. Jestem samotną mamą z trójką dzieci. Gdy nadchodzi dzień Wszystkich Świętych, kilka tygodni wcześniej chodzę po cmentarzu i przegląd na śmietniki".

Pt. 3 listopada

"Mąż mamy skremował ją bez naszej zgody. Próbuje nam wmówić, że taka była jej wola"
"Mąż mamy skremował ją bez naszej zgody. Próbuje nam wmówić, że taka była jej wola"

"Moja ukochana mama odeszła po ciężkiej walce z chorobą, mimo że byliśmy przygotowani na to, jak potoczą się jej losy i naszej rodziny, to i tak serce krwawi i nie potrafię sobie znaleźć miejsca. Do tego wszystkiego dochodzi kłótnia z mężem naszej mamy, która rozłożyła mnie na łopatki".

Pt. 3 listopada

"Jedną błędną decyzją zniszczyłam życie mojej córce. Czy ona kiedyś mi wybaczy?"
"Jedną błędną decyzją zniszczyłam życie mojej córce. Czy ona kiedyś mi wybaczy?"

"Gdybym wiedziała, jak się to wszystko potoczy, to w życiu bym się na to nie zdecydowała. Jednak byłam młoda i głupia, a to wiąże się z naiwnością. Właśnie dlatego myślałam, że wszystko będzie dobrze, a moja przyszłość ma jasne barwy. Teraz już wiem, że każdy troszczy się jedynie o siebie i nie ma czegoś takiego jak silna prawdziwa miłość. Szkoda tylko, że jedną błędną decyzją zniszczyłam życie mojej córce. Czy ona kiedyś mi wybaczy?"

Pt. 3 listopada

"Zaplanowaliśmy z mężem, że święta spędzimy na Majorce. Teściowa się obraziła i mówi, że to ciężki grzech"
"Zaplanowaliśmy z mężem, że święta spędzimy na Majorce. Teściowa się obraziła i mówi, że to ciężki grzech"

"Moja teściowa znowu pokazała różki. Od dawna planowaliśmy z mężem urlop, ale w tym roku przez nawał pracy nie mieliśmy zupełnie czasu dla siebie. Postanowiliśmy, że Boże Narodzenie spędzimy z dala od karpia, kompotu ze śliwek i rodzinki. Tylko my we dwoje, plaża i palmy. I tak aż do 2 stycznia! Niestety sielankę całkowicie zepsuła nasza teściowa, która uważa, że święta bez rodziny to grzech ciężki i, że jak pojedziemy to możemy się do niej nie odzywać... Chyba oszalała! To nasze życie w końcu i mamy prawo spędzać święta jak chcemy! Jak jej wytłumaczyć, że jesteśmy nowocześni i od świątecznych porządków wolimy relaks nad szmaragdową wodą?"

Pt. 3 listopada

"Kochałem moją żonę, ale ona wybrała pracę. Teraz ma pretensje, że chcę rozwód"
"Kochałem moją żonę, ale ona wybrała pracę. Teraz ma pretensje, że chcę rozwód"

"Gdy chciałem przytulić moją żonę wieczorem, to ciągle słyszałem, że ma jeszcze mnóstwo pracy. Byłem cierpliwy i zajmowałem się całym domem. Miarka się przebrała, gdy zapomniała o moich urodzinach i jak gdyby nigdy nic pojechała w delegację. Myślałem, że spędzimy miło czas, a tu taki zawód. Miałem tego dość i tej nocy zrozumiałem, że Kaśka to już nie ta sama osoba, którą pokochałem kiedyś. Postanowiłem, że będę jeszcze szczęśliwy i złożyłem papiery rozwodowe..."

Pt. 3 listopada

Czytelniczka kupiła używaną bluzkę w internecie. Sprzedający wysłał ją w kartonie po pizzy
Czytelniczka kupiła używaną bluzkę w internecie. Sprzedający wysłał ją w kartonie po pizzy

"Zawsze lubiłam buszować po stronach internetowych w poszukiwaniu używanych perełek, które mogę później nosić. Robię to od lat i udaje mi się kupić używane rzeczy w świetnym stanie za grosze. Jednak czasem kreatywność i oszczędność zarazem sprzedających mnie śmieszy. Miałam już różnorakie opakowania, w których przysyłano mi ubrania, ale to jedno przebiło wszystkie! Kiedy odbierałam paczkę, zastanawiałam się czy to jest jakiś żart. Mina kuriera, gdy mi ją wręczał też była nieprzeciętna".

Pt. 3 listopada

"W Dzień Zmarłych wspominam moje dwie zmarłe kotki. Koleżanka z pracy mnie wyśmiała!"
"W Dzień Zmarłych wspominam moje dwie zmarłe kotki. Koleżanka z pracy mnie wyśmiała!"

"Mogę śmiało powiedzieć, że moje ukochane dwie kotki, które zmarły w zeszłym roku, były najdroższymi dla mnie istotami i moimi kocimi przyjaciółkami. W Dzień Zmarłych wspominam je i myślę o nich szczególnie. Gdy to powiedziałam w pracy, koleżanka mnie wyśmiała! Mam jej kilka słów do powiedzenia, ale ona pewnie i tak nie zrozumie, dlatego piszę ten list. Tylko ludzie, którzy naprawdę kochali swoje zwierzęta, to zrozumieją".

Pt. 3 listopada

Po kolacji za 180 zł czytelnik Norbert Karłowicz wybiera tzw. infla-dating zamiast kosztownych randek
Po kolacji za 180 zł czytelnik Norbert Karłowicz wybiera tzw. infla-dating zamiast kosztownych randek

"Poznałem fajną dziewczynę i umówiłem się z nią na kolację. Zabrałem ją do restauracji, zjedliśmy, ale jednak nie pyknęło. Stałem się tylko lżejszy o 180 zł! Nie pierwszy już raz... Mogłem sobie za to kupić porządne buty na zimę, a zostałem z niczym i nadal bez kobiety. Tym razem jednak powiedziałem DOŚĆ. Koniec z wydawaniem kasy na drogie randki i związki, które niepewnie rokują... Od tej pory zabieram kobiety wyłącznie na infla-dating i nie zamierzam wydawać na to ani grosza! Sami spróbujcie. Polecam. Norbert Karłowicz"

Pt. 3 listopada