Z życia wzięte - Strona 484
"Już jak byłam nastolatką, to wierzyłam, że na mojej drodze stanie mężczyzna, który się mną zaopiekuje i nie będę musiała wykonywać wszystkich tych czynności, które widziałam, że robi moja mama, babcia czy ciocia. Na szczęście taki facet, o jakim marzyłam, mi się trafił i dzięki temu mam szczęśliwe życie".
Nd. 5 listopada
"Pani Lucynka to moja sąsiadka. Seniorka ma już ponad osiemdziesiąt lat, ale wciąż dobrze sobie radzi. Ma jedynego synka, który zawsze pojawia się, kiedy staruszka otrzyma emeryturę. To interesowny typek, który czai się na jej mieszkanie. Kiedy zapłakana zapukała do moich drzwi, wiedziałam, czyja to sprawka".
Nd. 5 listopada
„Sam nie wymagam dużo od życia i nie lubię też, gdy ktoś ma zbyt wygórowane oczekiwania wobec mnie. Rodzice uznali, że dłużej nie będą mnie wspierać pod względem finansowym. Szukałem zatem pomysłu, żeby zarobić i przypadkiem się nie narobić, no i znalazłem! Zasiłek dla bezrobotnych miał okazać się moim wybawieniem. Zupełnie się nie spodziewałem, że będę musiał wstawać z samego rana i tułać się po jakichś rozmowach o pracę. Nie tak miało być!”
Sob. 4 listopada
„Kiedy moja żona powiedziała, że marzy o psie, postanowiłem sprawić jej przyjemność i zorganizować czworonogiego przyjaciela. Akurat moja siostra niedawno kupowała psa ze sprawdzonej hodowli, więc poszedłem w jej ślady i sprezentowałem mojej ukochanej takiego samego. Na wieść o nowym członku rodziny, Halinka bardzo się ucieszyła. Niestety całkowicie straciła dla niego głowę, a ja zostałem zepchnięty na drugi plan. Co dalej?”
Sob. 4 listopada
Wspólne zdjęcia tej pary kilka lat temu stały się hitem sieci. Do tej romantycznej sceny niczym z filmu doszło w miejscu publicznym. On przywołał ją gestem, ona się odwróciła i wpadła mu w ramiona, a on zanurzył twarz w jej włosy. Reszta jest już historią. Teraz ta para znów się spotkała!
Sob. 4 listopada
„Tego zupełnie się nie spodziewałam! Jeszcze przed ślubem ustaliliśmy między sobą pewne zasady pożycia małżeńskiego, których obydwoje mieliśmy przestrzegać. Choć ja nie robię nigdy niczego poza tym, na co zgodnie przystaliśmy, mój mąż niestety postanowił zlekceważyć nasze ustalenia. Gdy ostatnio zbudziłam się w nocy, nie mogłam uwierzyć własnym oczom!”
Sob. 4 listopada
"Hania, moja sąsiadka opowiedziała mi ostatnio, że jej 17-letnia córka wybiera się na weekend do swojej koleżanki. Podsłuchałam przez okno, że niestety, ale dziewczyna ma inne plany. Mam teraz dylemat, czy mam lojalnie ostrzec sąsiadkę? Czy powinnam ingerować? Może lepiej, żebym zataiła to, czego się dowiedziałam?"
Sob. 4 listopada
"Nie mam zielonego pojęcia, jak Tereska to robi. Nie widziałem ją tyle lat, a ona wcale się nie zmieniła. Ja nie wiem, czy to jakaś czarownica jest, czy co, ale serio ona musi coś robić niebywałego, że w wieku 60 lat wygląda jak jakaś bogini".
Sob. 4 listopada
„Z Mieszkiem znamy się ponad 10 lat. Teraz jesteśmy już po ślubie i mamy syna, ale nawet w momencie, gdy się poznaliśmy, mój facet nosił długą, zadbaną brodę. Taki styl drwala bardzo mnie kręci! Ostatnio jednak postanowił się ogolić, a ja nie mogę się przyzwyczaić. Kiedy to odrośnie? Czuję, jakbym robiła TO z kimś obcym!”
Sob. 4 listopada
„Nie wiem, po co to piszę, bo anonimowy list do redakcji portalu dla kobiet nic nie zmieni, ale mam potrzebę wyrzucenia z siebie nagromadzonych ostatnio emocji, a nie powinnam się żalić koleżankom w tej sprawie. Chodzi o to, że mój mąż był kiedyś niezłym ciachem, ale stał się kebabem z sosem czosnkowym i to dosłownie... Mimo wszystko chcę być lojalna i nie będę mu niszczyć reputacji wśród znajomych i rodziny”.
Sob. 4 listopada