Z życia wzięte - Strona 483

"Mąż straszy, że znajdzie kochankę jak nie schudnę. Już ja mu pokażę!"
"Mąż straszy, że znajdzie kochankę jak nie schudnę. Już ja mu pokażę!"

"Od pewnego czasu przybyło mi trochę ciałka. Mi to nie przeszkadza, ale najwidoczniej mój mąż ma z tym problem. Widzę te jego krytyczne spojrzenia i słyszę wredne komentarze. Ostatnio to już przegiął! Powiedział, że jak się nie odchudzę, to znajdzie sobie chudą kochankę. Już ja mu pokażę!"

Nd. 5 listopada

"Moja żona nie umie gotować. Muszę dojadać po kryjomu u mamy!"
"Moja żona nie umie gotować. Muszę dojadać po kryjomu u mamy!"

"Albo ją zostawię, albo chyba skonam z głodu! Taka myśl przyszła mi ostatnio do głowy po tym, jak żona zaserwowała mi obiad: kotlety mielone z buraczkami. Niby takie proste, klastyczne polskie danie. A jednak da się zepsuć. Jak tak dalej pójdzie, to mama będzie musiała nam gotować. Co za wstyd!"

Nd. 5 listopada

"Moja mama ciągle inwestuje w nowego faceta. Odmawia mi nawet kasy na wycieczki szkolne"
"Moja mama ciągle inwestuje w nowego faceta. Odmawia mi nawet kasy na wycieczki szkolne"

"Odkąd tata umarł, moja mama nie może sobie z tym chyba poradzić. Ciągle pociesza się w ramionach nowego faceta i przyprowadza go do domu na noc. Kupuje mu prezenty i zabiera do restauracji. Mnie traktuje jak powietrze, wszystkiego mi zakazuje i nawet nie ma kasy, żebym mogła pojechać na wycieczkę szkolną. Żyjemy ze skromnej renty po tacie i jego oszczędności. Moja mama powinna iść do normalnej pracy, a nie szukać sobie teraz miłości, bo za chwilę zacznie nam brakować na chleb!"

Nd. 5 listopada

"Wróciłam na cmentarz dwa dni po świętach. Z grobu zniknęły wszystkie znicze!"
"Wróciłam na cmentarz dwa dni po świętach. Z grobu zniknęły wszystkie znicze!"

"Mój weekendowy wypad na groby zamienił się w koszmar, kiedy zobaczyłam, że z grobu zniknęły wszystkie znicze, za które dałam fortunę! W pierwszym momencie prawie padłam na zawał, ale po chwili znalazłam winnego. Sprawa skończyła się na policji!"

Nd. 5 listopada

"Brat wrócił po 15 latach pracy zagranicą do Polski. Nie spodziewał się, że czeka go rozwód zamiast kochającej żony"
"Brat wrócił po 15 latach pracy zagranicą do Polski. Nie spodziewał się, że czeka go rozwód zamiast kochającej żony"

"Romek pracował ciężko przez blisko 15 lat w Austrii. Był cenionym elektrykiem i każdy grosz wysyłał do Polski do swojej żony i dzieci, aby miały lepiej. Zawsze go podziwiałam, że taki pracowity i obrotny. Po tylu latach zdecydował się na stałe wrócić do Polski i dokończyć budowę domu w wymarzonym miejscu. Jakież było jego zdziwienie, gdy w progu mieszkania zamiast kochającej żony powitał go... inny mężczyzna."

Nd. 5 listopada

"Ciotka kupuje podróby ubrań na targu i chwali się sąsiadkom, że wydała tysiące. Wszyscy się z niej śmieją"
"Ciotka kupuje podróby ubrań na targu i chwali się sąsiadkom, że wydała tysiące. Wszyscy się z niej śmieją"

"Ciocia Irena zawsze była ekscentryczna. Uwielbiała modne fatałaszki, ciężkie perfumy, kolorowe torebki były jej znakiem rozpoznawczym. Gdy przeszła na emeryturę, to nie było jej stać na wszystko, więc zaczęła kupować tanie podróbki z targu popularnych marek. Niestety nie wszystko wyglądało jak z żurnala, a mimo to ciotka wmawiała sąsiadkom, że są to najnowsze i oczywiście najdroższe kolekcje z Paryża, czy USA. Rzecz w tym, że sąsiadki się z niej śmieją i ciągle podchodzą do mnie z pytaniem, czy ciotka zwariowała. Nawet nie wiem, co im odpowiedzieć!"

Nd. 5 listopada

"Moja teściowa dzwoni nawet w nocy z pretensjami. Nic jej nie pasuje i dramatyzuje"
"Moja teściowa dzwoni nawet w nocy z pretensjami. Nic jej nie pasuje i dramatyzuje"

"Mama Tomka odkąd ją poznałam zawsze była bardzo zrzędliwa. Starałam się jednak ją polubić i akceptowałam jej fochy, złośliwości. Wszystko dla Tomka, którego kocham najbardziej na świecie. Ostatnio jednak nasza relacja z teściową bardzo się pogorszyła. A to dlatego, że ciągle ma jakieś pretensje, aluzje. Nie podoba jej się praktycznie wszystko, a to, że kupiliśmy nowe auto zamiast jeździć starym, a to, że lecimy na wakacje zamiast oszczędzać. Teściowa potrafi dzwonić nawet o północy, gdy przypomni sobie, że ma coś do powiedzenia. To męczące!"

Nd. 5 listopada

"Mój wścibski sąsiad podgląda mnie zza płotu. Wybałusza oczy jak na zwierzynę"
"Mój wścibski sąsiad podgląda mnie zza płotu. Wybałusza oczy jak na zwierzynę"

"Takich cyrków to ja jeszcze jak na tym świecie żyję, nie widziałam. Rozumiem, że ja się mogę sąsiadowi podobać, bo jestem piękną kobietą, ale nie sądziłam, że będzie mnie podglądać. To, co on ostatnio robi, przechodzi ludzkie pojęcie. Niedoczekanie starego sąsiada".

Nd. 5 listopada