Z życia wzięte - Strona 481
"Nigdy w życiu bym się tego nie spodziewała. Od zawsze trzymałam Jarka krótko i to był idealny przepis na udane małżeństwo. Na stare lata mojemu mężowi zachciało się rozwodzić! Niedawno skończył 70 lat. Wczoraj wszedł do pokoju i oznajmił, że się ze mną rozwodzi. Powiedział to w taki spokojny sposób. Ale jak podał powód, dla którego chce ode mnie odejść, to o mało nie spadłam ze śmiechu z fotela. Przecież on już do tych spraw się nie nadaje!"
Pon. 6 listopada
"Mój ojciec zawsze powtarzał, że z pustej miski się nie najem i uważam, że to samo można przełożyć na związki. Nie będę szczęśliwy z kobietą, która jest tylko ładna, a nie potrafi nic więcej wnieść do życia i wolę mieć zwyczajną partnerkę, która nie będzie gwiazdą, ale będzie się starać, bo mimo wszystko każdy facet chce mieć u boku mega laskę. No i weź tutaj bądź mądry".
Pon. 6 listopada
"Dobrze mi się wydawało, że coś jest na rzeczy, że ludzie krzywo na mnie patrzą. Po okolicznych wsiach rozpowiadane są o mnie plotki. Przez przypadek się o tym dowiedziałam i teraz wstydzę się wychodzić z domu. Wszystko przez Hankę, co mieszka wieś obok. Komu tylko może, gada, że jestem jędzą. Ale to, co ostatnio do mnie dotarło, to przechodzi ludzkie pojęcie. Jak ja się teraz ludziom pokażę? Nie mam kompletnie pomysłu, co mam teraz począć."
Pon. 6 listopada
51-latek z Warszawy w końcu wziął się za siebie, zaczął ćwiczyć i przede wszystkim dużo biegać. Wysiłek się opłacił, bo mężczyzna sporo schudł i przeszedł szokującą metamorfozę!
Pon. 6 listopada
"Niby nie robiłam niczego po coś. Chciałam mieć spokojne sumienie, a czułam, że to wsparcie się moim rodzicom należy. Kiedy opadli już z sił wiedziałam, że ktoś mu się do nich przeprowadzić. Mój brat tyrał za granicą fizycznie od lat, ale nie chciał wracać do Polski, bo bał się, że komfort jego życia się pogorszy. Nie dyskutowałam z nim wielce. Spakowałam się, zdałam mieszkanie i zamieszkałam z rodzicami. Pomagałam im, a dodatkowo miałam też swoje życie i pracę. Poświęciłam się po całości, ale nie robiłam tego wbrew sobie. Jednak podświadomie chyba miałam nadzieję, że spotka mnie za to jakaś nagroda. Niestety gorzko się rozczarowałam".
Pon. 6 listopada
"Niby powinnam się cieszyć, bo przecież mój ukochany chce ze mną być. Jednak minęło 8 lat. 8 długich, niespełnionych lat, podczas których cierpiałam, gdy on układał sobie życie z żoną. Serce się do niego rwie, ale rozum podpowiada, by nie wchodzić drugi raz do tej samej rzeki. Tylko co jeśli moja odmowa będzie największym błędem mojego życia? Co jeśli on naprawdę przemyślał sprawy i zdał sobie sprawę, że chce ze mną być"?
Pon. 6 listopada
Pamiętacie najsłynniejszego wkurzonego noworodka na świecie? Dziewczynka ma już trzy lata i nadal zdarza się jej robić takie miny! Isabella pochodzi z Brazylii i jej fenomen pojawił się tuż po porodzie. Wszystko za sprawą jej miny, która ewidentnie wskazuje na złość, a także brak płaczu, który jest bardzo charakterystyczny dla maleńkich dzieci. W naszej galerii znajdziesz zdjęcia dziewczynki.
Pon. 6 listopada
W piątek ktoś w Łodzi zostawił samochód na ulicy, w której zapowiadano wylewanie betonu. To nie przeszkodziło robotnikom, którzy wylali beton dokoła i w ten sposób "zabetonowali samochód", a auto stało się hitem sieci. Auto już co prawda zniknęło z miejsca, ale memy pozostały! W galerii zebraliśmy najlepsze z nich!
Pon. 6 listopada
„Myśleliśmy, że bilety lotnicze do Anglii otworzą nam drzwi do lepszej przyszłości. Ani ja, ani Artur nie mamy wyższego wykształcenia, ale mimo to oboje pragnęliśmy życia na poziomie. Wyjazd z Polski miał zapewnić nam porządny zastrzyk gotówki. Niestety, tu jest jeszcze gorzej. Do tego koszmarnie boimy się powrotu...”
Pon. 6 listopada
"Wysłałam mu SMS-a wczoraj w nocy, a on nic... Niepokoi mnie to, bo zwykle odpisywał od razu! Na pewno odpisałby, gdyby tylko mógł. Przecież umawialiśmy się, że traktujemy ten związek poważnie. A tu telefon milczy, a ja coraz bardziej się boję, czy nic mu się nie przytrafiło. Napisałam jeszcze jednego SMS-a i potem parę razy próbowałam się dodzwonić... Minęło już 12 godzin ciszy. Jestem pewna, że stoi za tym jakaś sprawa, o której nie wiem, albo coś mu się stało! Nie mogę tak siedzieć bezczynnie, tylko co robić..."
Pon. 6 listopada