Z życia wzięte - Strona 389
„Przyzwyczaiłem się do tego, że ciotka płata mi na Święta Bożego Narodzenia różne psikusy. Teraz jednak już przesadziła. To, co zrobiła, bardzo źle o niej świadczy. Jak tak można, że nawet w takie święta człowiek, człowiekowi wilkiem. Jak tak można, ja się pytam, jak tak można”.
Pon. 25 grudnia
"W święta lubię odpoczywać, choć w tym roku nie będzie mi to dane. Na wigilię przygotowałam mnóstwo dań, teraz przede mną jeszcze dwa dni świąt, podczas których mam sporo gotowania. To dlatego w wigilię byłam wykończona i marzyłam tylko o tym, żeby pójść spać. Nie chciałam iść na pasterkę. Moja teściowa zrobiła mi o to awanturę, ale jeszcze gorsze było zachowanie mojego męża".
Pon. 25 grudnia
„Ryczeć mi się chce. Nie tak to sobie wyobrażałam. Fakt faktem, marzyłam o tym momencie. Ale nie w takich okolicznościach! Miało być pięknie, romantycznie i intymnie. Podkreślam, intymnie! A nie w towarzystwie rozwrzeszczanego kuzynostwa i pijanego jak bela szwagra... Nie mogę uwierzyć w to, że on zrobił to przy wszystkich podczas kolacji wigilijnej. Myślałam, że zapadnę się pod ziemię. Ale wiocha!”
Nd. 24 grudnia
„Jak co roku teściowa organizuje u siebie święta i uparcie przydziela mi jedno zadanie. Wolałabym sałatkę robić lub pierogi lepić, a nie — piec sernik. W ubiegłym roku wyszedł mi zakalec, a dwa lata temu całe ciasto rozjechało się w trakcie krojenia, tworząc nieapetycznie wyglądającą breję. Choć tym razem próbowałam uprosić cokolwiek innego, teściowa znowu kazała mi upiec sernik i zapisała nawet swój przepis na kartce. Bardzo sprytnie się wywinęłam, a zachwytom nie było końca!”
Nd. 24 grudnia
Prezydent RP Andrzej Duda już wielokrotnie pokazywał nam swoje ludzkie oblicze. Tak było i przed tegorocznym Bożym Narodzeniem. Andrzej Duda wybrał się na przedświąteczne zakupy i gdyby nie towarzyszący mu dwaj ochroniarze, nasz pierwszy Andrzej RP niczym nie różniłby się od przeciętnego Marka czy Sebastiana. Prezydenta na zakupach sfotografowali paparazzi, a internauci już zaczęli robić memy. Ale zanim memy...
Nd. 24 grudnia
"Wigilia zawsze była dla mnie rodzinnym czasem, momentem, kiedy bliscy są dla nas najważniejsi. Takie też idee wpoiłam mojemu synowi. Niestety, szybko okazało się, że to wszystko poszło na nic. To moja pierwsza wigilia bez męża, a syn zostawił mnie samą. Wyjechał w góry i nawet nie zaproponował mi wspólnej wycieczki. Nie tak go wychowywałam".
Nd. 24 grudnia
Tegoroczne święta są szczególnie wyczekiwane przez Szymona Hołownię. Ostatnie tygodnie były dla niego niezwykle intensywne – okazał się bardzo aktywnym marszałkiem sejmu, co przyniosło mu ogromną popularność, ale z pewnością było bardzo wyczerpujące. Marszałek, zapytany o swoje świąteczne plany, nie wahał się ani sekundy. Hołownia ma jedno wielkie marzenie – i w uroczy sposób o nim opowiedział.
Nd. 24 grudnia
„Moja matka to toksyczna osoba. Pod pretekstem troski włazi z buciorami w moje życie, a ja muszę wydawać fortunę na psychoterapię. Co roku odchorowuję święta spędzone z tą kobietą. Może nie dorobiłam się jeszcze na tyle twardego pancerza, żeby powiedzieć jej prawdę, ale znalazłam skuteczną wymówkę. W ostatniej chwili zadzwoniłam i powiedziałam jej coś takiego. Muszę przyznać, że sprytnie to rozegrałam!”
Nd. 24 grudnia
„U nas wszystko na ostatnią chwilę. Całe życie na pełnych obrotach. Właśnie kończyłam pakować prezenty, ukryta w pralni, gdy nagle do pomieszczenia weszła moja siedmioletnia córeczka i mnie przyuważyła. Wykrzyczała ze łzami w oczach, że nie wierzy już w Mikołaja. No to magia świąt prysła! Odwoływać przebierańca, którego zatrudniłam na wieczór, czy dalej brnąć w te kłamstwa? Błagam o rady! Może są tu inni rodzice, którzy już to przerabiali?”
Nd. 24 grudnia
„No i znowu te święta. Jakoś nie przepadam za tym okresem... Odkąd zmarł mój mąż, a syn wyprowadził się do innego miasta, jestem sama jak palec. Nie ma czasu mnie odwiedzać, a rodzina jego żony stała się dla niego ważniejsza. Może i nigdy nie mieliśmy rewelacyjnych relacji, ale w głowie mi się nie mieści, że można w ten sposób matkę na stare lata potraktować... Ciekawe, czy chociaż zadzwoni z życzeniami”.
Nd. 24 grudnia