Z życia wzięte - Strona 389

Monika opisuje oświadczyny Piotrka podczas kolacji wigilijnej, przy rozwrzeszczanej rodzinie i pijanym szwagrze
Monika opisuje oświadczyny Piotrka podczas kolacji wigilijnej, przy rozwrzeszczanej rodzinie i pijanym szwagrze

„Ryczeć mi się chce. Nie tak to sobie wyobrażałam. Fakt faktem, marzyłam o tym momencie. Ale nie w takich okolicznościach! Miało być pięknie, romantycznie i intymnie. Podkreślam, intymnie! A nie w towarzystwie rozwrzeszczanego kuzynostwa i pijanego jak bela szwagra... Nie mogę uwierzyć w to, że on zrobił to przy wszystkich podczas kolacji wigilijnej. Myślałam, że zapadnę się pod ziemię. Ale wiocha!”

Nd. 24 grudnia

Teściowa co roku każe czytelniczce piec sernik. Tym razem zamówiła go w cukierni według przepisu teściowej
Teściowa co roku każe czytelniczce piec sernik. Tym razem zamówiła go w cukierni według przepisu teściowej

„Jak co roku teściowa organizuje u siebie święta i uparcie przydziela mi jedno zadanie. Wolałabym sałatkę robić lub pierogi lepić, a nie — piec sernik. W ubiegłym roku wyszedł mi zakalec, a dwa lata temu całe ciasto rozjechało się w trakcie krojenia, tworząc nieapetycznie wyglądającą breję. Choć tym razem próbowałam uprosić cokolwiek innego, teściowa znowu kazała mi upiec sernik i zapisała nawet swój przepis na kartce. Bardzo sprytnie się wywinęłam, a zachwytom nie było końca!”

Nd. 24 grudnia

Andrzej Duda na przedświątecznych zakupach w Krakowie: w koszyku masło irlandzkie, jajka, kindziuk i borówki
Andrzej Duda na przedświątecznych zakupach w Krakowie: w koszyku masło irlandzkie, jajka, kindziuk i borówki

Prezydent RP Andrzej Duda już wielokrotnie pokazywał nam swoje ludzkie oblicze. Tak było i przed tegorocznym Bożym Narodzeniem. Andrzej Duda wybrał się na przedświąteczne zakupy i gdyby nie towarzyszący mu dwaj ochroniarze, nasz pierwszy Andrzej RP niczym nie różniłby się od przeciętnego Marka czy Sebastiana. Prezydenta na zakupach sfotografowali paparazzi, a internauci już zaczęli robić memy. Ale zanim memy...

Nd. 24 grudnia

Szymon Hołownia o planach na święta: chce przez godzinę leżeć w ciszy, z zamkniętymi oczami
Szymon Hołownia o planach na święta: chce przez godzinę leżeć w ciszy, z zamkniętymi oczami

Tegoroczne święta są szczególnie wyczekiwane przez Szymona Hołownię. Ostatnie tygodnie były dla niego niezwykle intensywne – okazał się bardzo aktywnym marszałkiem sejmu, co przyniosło mu ogromną popularność, ale z pewnością było bardzo wyczerpujące. Marszałek, zapytany o swoje świąteczne plany, nie wahał się ani sekundy. Hołownia ma jedno wielkie marzenie – i w uroczy sposób o nim opowiedział.

Nd. 24 grudnia

Czytelniczka zadzwoniła do matki w ostatniej chwili i oznajmiła, że nie przyjedzie na święta
Czytelniczka zadzwoniła do matki w ostatniej chwili i oznajmiła, że nie przyjedzie na święta

„Moja matka to toksyczna osoba. Pod pretekstem troski włazi z buciorami w moje życie, a ja muszę wydawać fortunę na psychoterapię. Co roku odchorowuję święta spędzone z tą kobietą. Może nie dorobiłam się jeszcze na tyle twardego pancerza, żeby powiedzieć jej prawdę, ale znalazłam skuteczną wymówkę. W ostatniej chwili zadzwoniłam i powiedziałam jej coś takiego. Muszę przyznać, że sprytnie to rozegrałam!”

Nd. 24 grudnia

"Córka podejrzała, jak pakowałam prezenty. Wykrzyczała, że nie wierzy już w Mikołaja"
"Córka podejrzała, jak pakowałam prezenty. Wykrzyczała, że nie wierzy już w Mikołaja"

„U nas wszystko na ostatnią chwilę. Całe życie na pełnych obrotach. Właśnie kończyłam pakować prezenty, ukryta w pralni, gdy nagle do pomieszczenia weszła moja siedmioletnia córeczka i mnie przyuważyła. Wykrzyczała ze łzami w oczach, że nie wierzy już w Mikołaja. No to magia świąt prysła! Odwoływać przebierańca, którego zatrudniłam na wieczór, czy dalej brnąć w te kłamstwa? Błagam o rady! Może są tu inni rodzice, którzy już to przerabiali?”

Nd. 24 grudnia

"Kolejne święta w samotności. Ciekawe, czy syn chociaż zadzwoni z życzeniami..."
"Kolejne święta w samotności. Ciekawe, czy syn chociaż zadzwoni z życzeniami..."

„No i znowu te święta. Jakoś nie przepadam za tym okresem... Odkąd zmarł mój mąż, a syn wyprowadził się do innego miasta, jestem sama jak palec. Nie ma czasu mnie odwiedzać, a rodzina jego żony stała się dla niego ważniejsza. Może i nigdy nie mieliśmy rewelacyjnych relacji, ale w głowie mi się nie mieści, że można w ten sposób matkę na stare lata potraktować... Ciekawe, czy chociaż zadzwoni z życzeniami”.

Nd. 24 grudnia

"Pani od cateringu świątecznego nie odbiera, a rodzina lada moment będzie u mnie. Ale wtopa!"
"Pani od cateringu świątecznego nie odbiera, a rodzina lada moment będzie u mnie. Ale wtopa!"

„Nie owijając w bawełnę: jestem w czarnej du***. Zamiast stresować się staniem przy garach, chciałam pójść na łatwiznę i zamówiłam świąteczny catering. Kobieta, którą przypadkiem spotkałam u fryzjera, wzbudziła moje zaufanie, zachwalając swoje wyroby. Bez zastanowienia złożyłam u niej zamówienie, a ona teraz nie odbiera telefonu. Rodzina będzie za kilka godzin. Ale wtopa!”

Nd. 24 grudnia