Z życia wzięte - Strona 387

"Mąż chce spędzić sylwestra z byłą narzeczoną i jej facetem. No chyba lekka przesada!"
"Mąż chce spędzić sylwestra z byłą narzeczoną i jej facetem. No chyba lekka przesada!"

"Jesteśmy z mężem dość liberalni i faktycznie do wielu rzeczy podchodzimy na luzie, ale uważam, że spędzenie sylwestra z byłą narzeczoną jest totalnym przegięciem i mam nadzieję, że mój mąż szybko zreflektuje się, że to nie był dobry pomysł".

Wt. 26 grudnia

Introwertyczka przed ślubem boi się wysyłania zaproszeń na wesele, choć rodziny nie zgodziły się na skromne przyjęcie
Introwertyczka przed ślubem boi się wysyłania zaproszeń na wesele, choć rodziny nie zgodziły się na skromne przyjęcie

"Jestem introwertykiem i wkrótce wychodzę za mąż. Z racji, że nie czuję się zbyt dobrze, kiedy muszę być w centrum uwagi, rozmawiać z nieznajomymi i dłużej obcować z ludźmi, zwłaszcza jako gospodyni, to jest dla mnie trudne. Właśnie dlatego chciałam zorganizować skromne przyjęcie dosłownie dla najbliższych, ale niestety przyszły mąż, jak i obie rodziny nie zgodziły się na to. Właśnie dlatego już przed ślubem czeka mnie jedna bardzo niekomfortowa, lecz obowiązkowa czynność."

Wt. 26 grudnia

Czytelniczka opisuje wyznanie męża po Wigilii dotyczące koleżanki z pracy Ali
Czytelniczka opisuje wyznanie męża po Wigilii dotyczące koleżanki z pracy Ali

"Wigilia tak jakoś natchnęła mojego męża, że zebrało mu się na szczerość. Bardzo zaskoczyło mnie to, do czego się przyznał. Mam mieszane uczucia, z jednej strony cieszę się, że wyznał mi prawdę, ale z drugiej strony zasiał we mnie pewne wątpliwości. Nie wiem też, czy do końca jest szczery. Zastanawiam się, czy w ogóle potrzebnie to wszystko mi mówił".

Wt. 26 grudnia

"Spędzam Święta w szpitalu. Mąż rozpacza, a ja cieszę się, że choć raz mogę odpocząć"
"Spędzam Święta w szpitalu. Mąż rozpacza, a ja cieszę się, że choć raz mogę odpocząć"

"Święta to u nas co roku taka gonitwa, że nie nadążam. Na samą myśl o tych wszystkich przygotowaniach mi słabo, więc kiedy okazało się, że mogę mieć zaplanowany zabieg tuż przed świętami i prawdopodobnie będę musiała zostać w szpitalu na obserwacji w te świąteczne dni, nawet się nie zastanawiałam i od razu podjęłam decyzję, że chcę z tej możliwości skorzystać. Jestem tu sama, nie jem wigilijnych potraw, ale mam ciszę i spokój i muszę przyznać, że dawno nie miałam tak wspaniałych świąt. A mąż oczywiście rozpacza". 

Wt. 26 grudnia

"Gdy otworzyłam prezent od Adama, zrobiło mi się przykro. 11 lat razem, a on wręcza mi coś takiego?!"
"Gdy otworzyłam prezent od Adama, zrobiło mi się przykro. 11 lat razem, a on wręcza mi coś takiego?!"

"Jak co roku, postarałam się, żeby sprawić mojemu mężowi radość. W tym roku też dostał pod choinkę wypasiony prezent, na który odkładałam po trochu z wypłaty przez kilka miesięcy. A on... wręczył mi coś takiego, że trudno w ogóle to skomentować. Chodzę cały dzień wkurzona i rozczarowana. Chciałabym, żeby ktoś mnie przytulił..."

Wt. 26 grudnia

74-letni Jarek przyznał się do wpadki. "Wstyd się przyznać, radia nie mam"
74-letni Jarek przyznał się do wpadki. "Wstyd się przyznać, radia nie mam"

Ten starszy pan wieczorem pojawił się w siedzibie Telewizyjnej Agencji Informacyjnej. W pewnym momencie zarejestrowano nagranie, na którym 74-letni Jarosław zaliczył pewną wpadkę. Mężczyzna przyznał, że nie ma radia.

Wt. 26 grudnia

„W święta zawsze udaję wędrowca. Chodzę po domach i najadam się do syta. Warto szaleć tak...”
„W święta zawsze udaję wędrowca. Chodzę po domach i najadam się do syta. Warto szaleć tak...”

„Już od kilku lat w Wigilię znalazłem sobie fajny sposób na to, aby się najeść do syta. Korzystam tylko z dorobku tradycji, a przy tym jeszcze nieźle na tym wszystkim oszczędzam. Co roku wybieram inną rodzinę, pukam do drzwi, a potem powołuję się na prawo wędrowca i najadam się do syta. I jak się z tym czuję? Świetnie, bo jestem zwycięzcą”.

Wt. 26 grudnia

„Święta, święta i po świętach. A sprzątać znowu nie ma komu. Znowu to ja się muszę męczyć. Mam dość!”
„Święta, święta i po świętach. A sprzątać znowu nie ma komu. Znowu to ja się muszę męczyć. Mam dość!”

„Święta Bożego Narodzenia z jednej strony są jednymi z najważniejszych świąt w roku i cieszę się z tego, że w nich uczestniczę, i że Bóg się rodzi. Fajne jest też to, że spotykamy się w ten świąteczny czas, rozmawiamy i śpiewamy kolędy. Jak co roku, na święta wszyscy przychodzą do mnie. Niby super, niby świetnie, ale jednak jak co roku sprzątać nie ma komu. A ja siedzę od dwóch dni przy garach. Nikt się nie domyśli, żeby mi pomóc”.

Wt. 26 grudnia