Z życia wzięte - Strona 274

"Teściowa przywiozła własne ciasta na nasze wesele. Powiedziała, że od cukiernika są złe"
"Teściowa przywiozła własne ciasta na nasze wesele. Powiedziała, że od cukiernika są złe"

"Nie chcielibyście zobaczyć mojej obecnej już żony Joasi, gdy jej matka przywiozła na salę weselną chyba z dziesięć blaszek z rozmaitymi ciastami. Rzecz w tym, że my już mieliśmy zamówiony tort, słodki stół i różne słodkości. Tuż przed ślubem rozkręciła się mega aferka,  bo moja teściowa nie znała słowa nie i uważała, że cukiernicy robią niedobre ciasta i wstyd takie podać gościom!"

Pt. 15 marca

"Mam żonę młodszą o 18 lat. Myślałem, że to szczyt marzeń, póki ona nie zaszła w ciążę"
"Mam żonę młodszą o 18 lat. Myślałem, że to szczyt marzeń, póki ona nie zaszła w ciążę"

"Piękna, młoda, zgrabna i o wiele młodsza... Długo zastanawiałem się, co ona we mnie widzi! Nie jestem ani szczególnie bogaty, ani szczególnie przystojny, a mimo to Wiktoria wyszła za mnie za mąż. Połączyły nas wspólne pasje, choćby do podróżowania. I na tym mieliśmy postawić kropkę. Miałem już dzieci z pierwszego małżeństwa i niekoniecznie chciałem wracać do zmieniania pieluch. Dobrze nam było, jak jest. Myślałem, że wygrałem los na loterii, aż pewnego dnia moja młoda żona poprosiła o rozmowę".

Pt. 15 marca

Klientka przyniosła do kasy obrane mandarynki. Reakcja ekspedientki bezcenna! [wideo]
Klientka przyniosła do kasy obrane mandarynki. Reakcja ekspedientki bezcenna! [wideo]

Grosz do grosza, a będzie kokosza? No cóż, wygląda na to, że niektórzy klienci polskich sklepów wciąż trzymają się tego motto, jak pijany płotu. Ostatnio sieć obiegł filmik, na którym klientka myśląca, że jest mistrzynią sztuki oszczędzania, postanowiła obrać mandarynki jeszcze przed ich skasowaniem. Reakcja ekspedientki? Bezcenna!

Pt. 15 marca

"Moje wnuczęta nie chciały się mną opiekować. Teraz zapamiętają mnie do końca swoich dni"
"Moje wnuczęta nie chciały się mną opiekować. Teraz zapamiętają mnie do końca swoich dni"

"Niestety nie jestem zadowolona z tego, w jaki sposób zachowują się moje wnuczęta. Oczekiwałabym od nich, że będą mi pomagać. Mam już swoje lata, poruszam się na wózku i naprawdę czasem jest mi bardzo trudno. Staram się być samodzielną, ale wypadałoby, żeby jednak trochę mi pomogli i chociaż okazywali zainteresowanie - nie wiem, zrobili zakupy, przyszli, wypili herbatę, albo nawet wynajęli jakąś pomoc. Po tym, jak jednak zapisałam na nich swoje mieszkanie, nic a nic nie mogłam liczyć na ich pomoc. Skoro zachowywali się taki sposób, to ja też im pokazałam". 

Pt. 15 marca

"Synowa wyprowadziła mojego syna z nałogu. Będę jej wdzięczna do końca życia"
"Synowa wyprowadziła mojego syna z nałogu. Będę jej wdzięczna do końca życia"

"Mam jednego syna, który jest dla mnie najważniejszy. Starałam się, jak mogłam, ale w pewnym momencie wpadł w złe towarzystwo. Zaniedbał naukę, w grę weszły używki, nie mogłam do niego dotrzeć. Traciłam go i byłam zdruzgotana. Na szczęście na jego drodze pojawiła się Kamilka. To złota dziewczyna, która uratowała mu życie. Już zawsze będę wdzięczna mojej synowej". 

Pt. 15 marca

"To komunia czy pokaz mody? Córka siostry chce sukni weselnej! Nie jest za młoda?"
"To komunia czy pokaz mody? Córka siostry chce sukni weselnej! Nie jest za młoda?"

"Teraz przygotowania do komunii świętej to jakiś cyrk! Moja siostra ma córkę, która w maju do niej przystąpi. Młoda zażyczyła sobie sukni weselnej. Ma być obszerna z tiulem o kroju księżniczki. Oczywiście to kosztuje krocie! Teraz siostra z nią biega po salonach sukien ślubnych na przymiarki i wybierają idealny model. To pokaz moda czy co? Gdzieś tu się zatracił sens pierwszej komunii świętej. Kompletnie nie rozumiem, co tu się wydarzyło. A na dodatek ja jestem chrzestną i czeka mnie niezła przeprawa z prezentem". 

Pt. 15 marca

"Tych słów nie mogę jej wybaczyć. Była moją ulubioną synową, ale bezpowrotnie to zaprzepaściła"
"Tych słów nie mogę jej wybaczyć. Była moją ulubioną synową, ale bezpowrotnie to zaprzepaściła"

"Mamy trzy synowe i zawsze z każdą starałam się żyć dobrze bez żadnego wyjątku. Nie komentowałam i nie narzucałam swojego zdania za wszelką cenę, bo wiem, że młodzi to myślą i robią inaczej, do czego mają pełne prawo. Niech żyją, jak chcą! Niestety żona mojego młodszego syna przekroczyła granicę, mówiąc coś, czego powiedzieć nie powinna i ja tych słów nie mogę jej wybaczyć. Była moją ulubioną synową, ale bezpowrotnie to zaprzepaściła".

Czw. 14 marca

"Znalazłam to w szafie mojego męża. Powinniśmy porozmawiać z synem?"
"Znalazłam to w szafie mojego męża. Powinniśmy porozmawiać z synem?"

„Moje odkrycie wzbudziło we mnie lawinę pytań, niepewności i lęku. Byłam wstrząśnięta i zagubiona, a jednocześnie pewna, że muszę porozmawiać z mężem. Przyznam, że nie byłam gotowa na to, co miało nadejść. Wiedziałam jednak, że rozmowa jest nieunikniona i postanowiłam poruszyć ten temat. Serce waliło mi jak oszalałe. Gdy wrócił z pracy, usiadłam obok niego i z duszą na ramieniu opowiedziałam mu o tym, co znalazłam”.

Czw. 14 marca