Z życia wzięte - Strona 275
„Kiedy zaszłam w ciążę, byłam jeszcze bardzo młodą, bo zaledwie piętnastoletnią dziewczynką, która ledwo co zaczęła odkrywać świat dorosłości. Moje doświadczenie życiowe było znikome, a przeszłość wydawała się niepewna i przerażająca. Moi rodzice byli przekonani, że nie będę w stanie poradzić sobie z macierzyństwem w tak młodym wieku. Presja z ich strony, moje wątpliwości i całkowity brak wsparcia sprawiły, że podjęłam najgorszą z możliwych decyzję”.
Czw. 14 marca
"Kiedy brat zapytał z bratową, czy będę matką chrzestną dla ich pierworodnego, zgodziłam się bez wahania z radością. Bycie matką chrzestną wydawało mi się zaszczytem i pokazaniem, że jestem ważna dla mojego brata i jego rodziny. Niestety, czar prysł już przy organizacji chrzcin i w dalszej części życia dziecka. Teraz bratanek zbliża się do komunii, a ja mam dość. Wpakowałam już teraz w niego tyle kasy, że spokojnie wyremontowałabym sobie za to sypialnię tak, jak chcę i jeszcze by zostało. Jak się wymiksować z bycia matką chrzestną?"
Czw. 14 marca
"Podjęliśmy decyzję o ślubie spontanicznie. Bierzemy i już. W tym roku! Stosowne dokumenty złożone, termin jest, sala jest. Czas zaprosić gości. I tu zaczęły się schody. Przyjechaliśmy do mamy Tomka i oświadczyłam jej, że bierzemy ślub i zapraszamy tylko rodzinę. Ale się zrobiła z tego afera! Przyszła teściowa kompletnie się zdenerwowała, że przecież ona już sąsiadkom powiedziała, że na pewno będą na ślubie Tomeczka! Przecież to jej jedynak ukochany!"
Czw. 14 marca
"Nie spodziewałam się, że w tym wieku będzie mnie ktoś jeszcze podrywał. Dalszy sąsiad, Mariusz, który niedawno skończył 60 lat, ewidentnie robi do mnie maślane oczy. Zaczęło się właśnie od jego urodzin. Choć mam już 66 lat, to przyznam, że bardzo mi się podobają te jego podchody. Zresztą on sam bardzo mi się podoba. A że oboje jesteśmy samotni, to pomyślałam, że może warto byłoby nawiązać z nim jakąś relację. Niestety moja koleżanka mi tego odradza, potwierdzając moje wątpliwości. Mówi, że amory z młodszym nie przystoją kobiecie w moim wieku. Czy słuchać koleżanki, czy jednak dać się Mariuszowi namówić na randkę?"
Czw. 14 marca
"Na początku, gdy zaczęłam przychodzić do Adriana na niedzielne obiady, przyszła teściowa tłumaczyła się, że zapomniała, że jestem wegetarianką. Ale po ślubie już chyba mogła sobie zapamiętać, co? Ostatnio kilka razy z rzędu za każdym razem serwowała tłuste kotlety z karkówki, steki na kamieniu i polędwiczki. Normalnie, nie wiem kiedy stała się z niej takla smakoszka finezyjnych smaków rodem z restauracji, ale powoli mnie to denerwuje, że podaje mięso na obiad i nie uwzględnia tego, że dla mnie zostają co najwyżej ziemniaki i sałatka..."
Czw. 14 marca
"Mama rozeszła się z tatą, bo od dawna nie nadawali na tych samych falach. Mama chciała się rozwijać, kupować ciągle nowe rzeczy, dużo zarabiać. A mój tata? To prawdziwy kanapowiec! On swój cały wolny czas po pracy przeznacza na granie w piłkę z kolegami i oglądanie seriali. Mimo to chętniej przyjeżdżam do niego, niż spędzam czas z matką. Przynajmniej nie muszę chodzić z nią po tych wszystkich modnych sklepach i wydawać kasy. Mama ciągle ma do mnie pretensje i mówi, że jej nie szanuję!"
Czw. 14 marca
"To zaczyna się robić dziwne. Spotykam się z Kasią od roku i na początku nie była taka zazdrosna jak teraz. Odkąd zobaczyła moje koleżanki z biura, to ciągle tylko pyta, czy mają mężów, a na integracje firmowe, to nawet mnie nie puszcza. Najgorzej, że cały czas wypisuje do mnie sms-y, dzwoni na przerwach i zaraz jak tylko skończę pracę, to muszę meldować, że jadę do domu..."
Czw. 14 marca
"Wojtuś ma skończone 2 latka i nadal gania w pieluchach, wstyd! Coś mi się zdaje, że Beata naczytała się za dużo porad w tych internetach... Zamiast naszykować sobie wiadro z mopem i uczyć dziecka samodzielności, ta czeka nie wiadomo na co. Jak Wojtuś był u nas, już ładnie ogarniał nocniczek, miał gotowość, dlatego podpowiedziałam, żeby może pociągnęliby temat dalej. To świetny moment! Na co ona, że w marcu to jeszcze za zimno i dzieciak się przeziębi! Wiecie co... Jak dla mnie wcale nie o to chodzi - prawdziwy powód ma inny i doskonale wiem jaki."
Czw. 14 marca
"Każdy ma jakieś swoje tajemnice. Choć szczerze mówiąc, byłam prawie pewna, że moja teściowa jest całkiem szczera. Dlatego gdy okazało się, że i ona ma coś do ukrycia, nie mogłam w to uwierzyć. W dodatku coś takiego? Tego bym się po niej naprawdę nie spodziewała i chyba zauroczona nią jej druga synowa również. Aktualnie mam dylemat, czy jej powiedzieć o moim odkryciu. Powinnam?"
Czw. 14 marca
"Nie wiem, dlaczego tak jest, ale przyjęło się, że kochać można tylko do 40., a potem to już lata starcze i trzeba siedzieć w domu i opiekować się wnukami. Ja taka nie jestem. Po tym, jak pochowałam męża, a następnie partnera, przyszedł czas na znalezienie sobie następnego. No i znalazł i wiecie co? Warto było szaleć tak".
Czw. 14 marca