Z życia wzięte - Strona 272

"Teściowa stwierdziła, że sprzeda swoją działkę, bo zawsze może przyjechać na naszą. Pomocy"
"Teściowa stwierdziła, że sprzeda swoją działkę, bo zawsze może przyjechać na naszą. Pomocy"

"Moja teściowa to taka typowa z kawałów, właśnie dlatego zawsze cieszyłam się, że rzadko ją widuję, bo mam małe mieszkanie, dwójkę dzieci i psa, a więc miejsca brak. Z tego powodu jeździliśmy do niej kilka razy w roku, a mąż dzwoni regularnie. Jednak teraz najprawdopodobniej się to skończy. Wszystko przez to, że teściowa chce sprzedać swoją działkę, na której spędzała każdą wolną chwilę, a odwiedzać naszą, która mieści się względnie niedaleko mojego mieszkania. Nie wiem, jak jej to wyperswadować z głowy".

Nd. 17 marca

"Pozwalam mojemu dziecku na wszystko. Niczego nie żałuję"
"Pozwalam mojemu dziecku na wszystko. Niczego nie żałuję"

"Jestem samotną matką. Do tego mocno wyluzowaną. Pozwalam mojemu dziecku naprawdę na wiele i niczego nie żałuję. Tylko nie rozumiem, dlaczego ludzie się ciągle wkurzają. Zajmijcie się swoimi sprawami!"

Nd. 17 marca

"Moja żona chce mnie wrobić w dziecko. Co robić?"
"Moja żona chce mnie wrobić w dziecko. Co robić?"

"Moja była żona okropnie mnie potraktowała. Chciałem dać jej wszystko, ale w końcu nawet ja zauważyłem, że zależy jej tylko na moich pieniądzach. Zdradzała mnie bez opamiętania, kłóciła się ze mną i była złą żoną. Po prostu źle trafiłem. No, ale co zrobić, takie miałem szczęście. No trudno, życie. Nie sądziłem jednak, że jeszcze w trakcie rozwodu ona będzie chciała mnie wrobić w dziecko. Masakra to mało powiedziane".

Nd. 17 marca

"Pracuję jako opiekunka. Nie spodziewałam się, że 80-latka będzie moją najlepszą przyjaciółką"
"Pracuję jako opiekunka. Nie spodziewałam się, że 80-latka będzie moją najlepszą przyjaciółką"

"Kiedy zaczęłam pracę jako opiekunka osób starszych, uważałam, że to tymczasowe i myślałam, że nie zwiążę swojej przyszłości właśnie z tym zawodem. Tym bardziej zdziwiłam się, kiedy jedna z moich podopiecznych stała się moją najlepszą przyjaciółką. Okazuje się, że z osiemdziesięciolatką mam więcej tematów do rozmów, niż z koleżankami ze studiów". 

Nd. 17 marca

"Wykańczanie domu wykończyło nasz związek. Zanim zdążyliśmy się przeprowadzić, stało się najgorsze..."
"Wykańczanie domu wykończyło nasz związek. Zanim zdążyliśmy się przeprowadzić, stało się najgorsze..."

„Wszystko to zaczęło w końcu przynosić mi więcej szkody niż pożytku, a ja, zamiast cieszyć się nowym etapem w życiu, byłam coraz bardziej sfrustrowana. Oliwy do ognia dolewał mój mąż, który ciągle narzekał. Nie mógł zaakceptować, że prace remontowe potrafią się przeciągać, i zamiast wspierać mnie w tym wszystkim (jak przystało na partnera), stale wytykał mi błędy i niedociągnięcia. Nasze rozmowy przestały być konstruktywne, a coraz częściej kończyły się kłótniami i groźbami o rozwodzie”.

Sob. 16 marca

"Przeniosłam się z miasta na wieś. To była najgorsza decyzja w moim życiu"
"Przeniosłam się z miasta na wieś. To była najgorsza decyzja w moim życiu"

"Myślałam, że na wsi odnajdę spokój ducha. Oglądałam te relacje na Instagramie, gdzie ludzie wychodzą w piżamie w kratę na swoje własne patio z kubkiem gorącej kawy i marzyłam o tym samym. Teraz pluję sobie w brodę, co ja najlepszego zrobiłam!"

Sob. 16 marca

"Mój mąż flirtuje z klientkami w pracy. Mówi, że tak trzeba, by ugrać lepsze kontrakty"
"Mój mąż flirtuje z klientkami w pracy. Mówi, że tak trzeba, by ugrać lepsze kontrakty"

"Ostatnio całkiem przypadkiem usłyszałam rozmowę mojego męża z kimś przez telefon. Na co dzień pracuje w agencji nieruchomości i jest odpowiedzialny za pozyskiwanie kontraktów na wyłączność. Na początku jego rozmowa nie wzbudzała żadnych podejrzeń, ale po chwili mój mąż komplementował klientkę, że skoro ma taki piękny dom na sprzedaż, to musi mieć też wyjątkowy styl na co dzień. Byłam w szoku..."

Sob. 16 marca

"Teściowa wyrzuca resztki jedzenia przez okno. Ostatnio to już bardzo przesadziła"
"Teściowa wyrzuca resztki jedzenia przez okno. Ostatnio to już bardzo przesadziła"

"Teściowa nie przyjmuje do siebie tłumaczeń, że wyrzucanie przez okno resztek jedzenia jest pod wieloma względami złe. Mówi, że nie można marnować jedzenia, a jak wyrzuci przez okno, to jakieś zwierzątko z tego skorzysta. W efekcie takiego jej myślenia pod blokiem pałętają się szczury, a psy podtruwają się spleśniałymi wędlinami. Ale to nie wszystko, co robi moja teściowa. Ostatnio to już naprawdę przesadziła, aż się zagotowałam".

Sob. 16 marca