Z życia wzięte - Strona 266

"I co z tego, że mój syn jest dorosły? Jako matka wiem najlepiej, co jest dla niego dobre"
"I co z tego, że mój syn jest dorosły? Jako matka wiem najlepiej, co jest dla niego dobre"

"Nie chcę oczywiście włazić z buciorami w jego prywatne życie, ale sami wiecie — mam bogate doświadczenie życiowe i inną perspektywę, która mogłaby mu pomóc..."

Pt. 22 marca

Babcia zamiast pieniędzy na komunię kupi wnuczce złotą biżuterię i założy jej lokatę do 18. urodzin
Babcia zamiast pieniędzy na komunię kupi wnuczce złotą biżuterię i założy jej lokatę do 18. urodzin

"Wiem, że moja wnusia idzie do komunii nie dla prezentów, a dla tego duchowego przeżycia. To dobra, wrażliwa dziewczynka, która chce przeżyć tę uroczystość najpiękniej, jak się da. Jej  mama jednak, a moja synowa, ma chyba inne podejście. Dla niej najważniejsze są pieniądze. I nawet przy mnie mówiła małej, że jak dziadkowie sypną groszem i chrzestni, to pojadą w tym roku na wakacje za granicę. Dlatego właśnie postanowiłam, że wnusia nie dostanie pieniędzy. A przynajmniej nie w takiej tradycyjnej formie. Dobry pomysł? Czy powinnam obawiać się reakcji synowej?"

Pt. 22 marca

Matka 18-letniej Róży nie akceptuje tatuażu róży na pół uda, który córka zrobiła za pieniądze z urodzin
Matka 18-letniej Róży nie akceptuje tatuażu róży na pół uda, który córka zrobiła za pieniądze z urodzin

"Moja 18-letnia córka już od dłuższego czasu chciała zrobić sobie tatuaż. Stwierdziła, że jej się to bardzo podoba i jej takim marzeniem jest to, żeby taki tatuaż mieć. Byłam w szoku, bo mnie takie rzeczy nie podobają, a poza tym to nie zabawka, tylko zostaje na twoim ciele całe życie i nie możesz się tego pozbyć. Nie chciałam, żeby moja córka róża żałowała potem przez całe swoje życie tego, co zrobiła. A jednak ona była nieugięta i w końcu złamała moje ostrzeżenie. Teraz nie wiem, jak powinnam się zachować i jak na tę sprawę zareagować. Jak ona mogła mi to zrobić. Przecież ona doskonale wie, że ja nie cierpię tatuaży..."

Pt. 22 marca

"Patrzę na moją nowonarodzoną córkę i nic nie czuję. Chyba nie nadaję się na matkę"
"Patrzę na moją nowonarodzoną córkę i nic nie czuję. Chyba nie nadaję się na matkę"

"Zawsze chciałam być matką, ale nie sądziłam, że będą mną targały takie emocje. Koleżanki opowiadały, że po porodzie pojawia się fala niewyobrażalnych uczuć. Ja tego nie miałam. Dziś patrzę na moją małą córeczkę i nie czuję kompletnie nic. Wszystkie czynności przy niej wykonuję mechanicznie i nie mogę się doczekać, kiedy pójdzie spać, żebym mogła w końcu zająć się sobą. Co ze mnie za matka? Chyba się nie nadaję do tej roli". 

Pt. 22 marca

"Oddałam synowi mieszkanie po moim zmarłym ojcu. Teraz córka upomina się o połowę kwoty jego wartości"
"Oddałam synowi mieszkanie po moim zmarłym ojcu. Teraz córka upomina się o połowę kwoty jego wartości"

"Kiedy mój syn się ożenił, to postanowiłam oddać młodym moje mieszkanie, które dostałam w spadku po ojcu. Chciałam, aby mieli gdzie mieszkać, bo własnego nie mieli, rodzice synowej nie mogli pomóc, a na kredyt czy wynajem nie było ich za bardzo stać. Wszystko szło gładko, wyremontowali całą nieruchomość i urządzali się powoli. Teraz po 9 latach moja córka chce od nas otrzymać połowę pieniędzy wartości tego mieszkania, bo twierdzi, że nie traktujemy dzieci równo. Nas na to nie stać. Co robić?"

Pt. 22 marca

"Matka znów każe mi się wozić po wszystkich sklepach, zamiast zamówić catering na święta. Mam tego dość"
"Matka znów każe mi się wozić po wszystkich sklepach, zamiast zamówić catering na święta. Mam tego dość"

"Czasami mam wrażenie, że moja matka zapomina, że jestem już duży, a właściwie to dorosły. Mam swoje życie, obowiązki, pełno spraw na głowie. Teraz gdy mam tak napięty grafik, wymyśliła sobie, że mam wozić ją po wszystkich sklepach, bo musi zrobić zakupy na święta. Przecież mogłaby zamówić catering. Mam tego dość!"

Czw. 21 marca

Syn odmówił matce przyjazdu na Wielkanoc, bo dokonał apostazji; matka boi się, co powiedzą ludzie
Syn odmówił matce przyjazdu na Wielkanoc, bo dokonał apostazji; matka boi się, co powiedzą ludzie

"Kilka dni temu zaprosiłam mojego dorosłego syna na święta wielkanocne. Jak zwykle byłam pełna entuzjazmu i radości. Byłam pewna, że wspólne spędzanie tego okresu to dla nas naturalna kolej rzeczy. Już planowałam, jakie pyszności ugotuję. Wpadłam nawet w wir porządków! W pełni czułam atmosferę nadchodzących świąt. Jednak odpowiedź Marcina wprawiła mnie w osłupienie..."

Czw. 21 marca

"Współpracownica jest konsultantką kosmetyczną. Co chwilę wciska nam jakiś badziew. Jak jej odmówić?"
"Współpracownica jest konsultantką kosmetyczną. Co chwilę wciska nam jakiś badziew. Jak jej odmówić?"

"Mam koleżankę w firmie, która dorabia sobie do budżetu, rozprowadzając kosmetyki ze słynnego sklepu online. Polega to na tym, że daje nam katalog i mówi, aby sobie coś wybrać i zamówić. Te produkty są drogie i mają średnią jakość, więc nikt tego nie chce. Problem polega na tym, że ona tego nie rozumie i wiecznie jest ogromny problem by jej odmówić. Ostatnio nawet powiedziała bardziej asertywnej koleżance z działu, że powinna wreszcie o siebie zadbać. Oczywiście kosmetykami, które ona sprzedaje".

Czw. 21 marca