Z życia wzięte - Strona 262
"Nie rozumiem, czemu chłopak mojej córki ma do nas pretensje. Ja tylko powiedziałam mu szczerze, co powinien zrobić, a on się obraził. Sam sprowokował tę sytuację, namawiał na wyprowadzkę od rodziców, a teraz się dziwi. Chciał się bawić w dom, to niech będzie konsekwentny. Wiedział, że ona jest studentką, więc czemu wymaga od niej niemożliwego, a tym bardziej od nas..."
Wt. 26 marca
"To już zaszło naprawdę za daleko i ja byłam nastawiona na to odebranie praw, ale nasłuchałam się od różnych osób, że nie mam szans. Bo jak ojciec coś tam na dzieci płaci, to się nie uda i teraz boję się cokolwiek zacząć, bo wiem, że jemu się to nie spodoba i później się to na mnie odbije. A jeśli tych praw mu nie zabiorą, to tylko poczuje się pewniej. Czy mam jakiekolwiek szanse? Sytuacja jest naprawdę nieciekawa".
Wt. 26 marca
"Mój nastoletni syn to okropny bałaganiarz. Cały czas ganię go za to, jak brudno ma w pokoju. Zwracam mu uwagę, że powinien wynosić brudne majtki do prania. Nie wspominając już o naczyniach, których jest pełno na jego biurku. To nic nie daje. Ostatnio weszłam do jego pokoju, bo strasznie stamtąd śmierdziało. Kiedy zajrzałam za łóżko, nie mogłam uwierzyć w to, co widzę. Byłam w szoku. Ja on mógł coś takiego tam wrzucić? Zrobił to celowo?"
Wt. 26 marca
"Zaproszenia na nasze wesele wręczaliśmy niemal z rocznym wyprzedzeniem. Zależało nam na tym, żeby wszystko było dopięte na ostatni guzik. Wybraliśmy drogą restaurację i hotel. Chcieliśmy zapewnić gościom to, co najlepsze. Czekałam na potwierdzenie przebycia, a niektórych pytałam nawet trzykrotnie, czy będą. Zależało mi na tym, żeby płacić za puste miejsca. Moja ciocia i wujek nie przyszli, a wcześniej deklarowali, że będą na pewno. Co miałam zrobić? Nie mogłam tak tego zostawić i wystawiłam im rachunek".
Wt. 26 marca
"Tak się składa, że przez 35 lat byłam w związku z Markiem. Nie był to dobry mężczyzna. Oj nie był. Miałam wiele zastrzeżeń do tego, w jaki sposób on mnie traktuje i jak się wobec mnie zachowuje. Ciągle się kłócił, ciągle miał pretensje, a ja nie mogłam nawet słowem mu się sprzeciwić. Nie mogłam nic powiedzieć. W końcu powiedziałam dość i dzisiaj jestem szczęśliwa".
Wt. 26 marca
Zdrowy sen jest niezwykle istotny dla naszego zdrowia oraz samopoczucia. Nic więc dziwnego, że coraz bardziej świadomie podchodzimy do tzw. “higieny snu”. Jej istotnym elementem jest dobór właściwego podłoża spania. Osoby poszukujące nowego materaca muszą dziś zmierzyć się z porównaniem różnych modeli komponentów dostępnych na rynku. Jedną z najbardziej poszukiwanych opcji są materace lateksowe. Czym różnią się one od innych materacy i jakie są ich właściwości?
Wt. 26 marca
"Spotykam się z Tomkiem od kilku miesięcy i niedawno coraz częściej zaczął u mnie zostawać. Nieraz i cały tydzień jesteśmy razem. Ja pracuję zdalnie i studiuję, a on jest od kilku lat informatykiem. Fajnie nam jest razem, ale od pewnego czasu zauważyłam, że... mało sprząta. A jeśli już, to raczej swoją część, a to co ja wybrudzę, to zostawia. Czy to nie jest niesprawiedliwe? Postanowiłam go zapytać, kawa na ławę i odpowiedź mnie zszokowała!"
Pon. 25 marca
"Teściowa to miła kobieta, ale ma swoje dziwne przemyślenia i czasem jestem tym lekko przerażona. To był ciepły dzień, więc relaksowałam się wraz z dzieciakami na jej tarasie. Weszłam do domu i teściowa zaczęła "olabogować" jak mogę bez butów chodzić po jej dywanach, żebym natychmiast włożyła skarpetki i pantofle. Że to karygodne i w ogóle wstydzić się powinnam!"
Pon. 25 marca
"Chyba każdy rodzic chce dla swojego dziecka, jak najlepiej i pomaga, ale pomaga na miarę swoich możliwości. Wiadomo, że w tych zamożniejszych rodzinach dzieci dostają na start podstawowe dobra, na które inni muszą pracować pół życia albo brać kredyty. U nas sytuacja finansowa jest stabilna, lecz nie możemy pozwolić sobie na wszystko. Mimo to nasza córka uważa, że powinniśmy jej kupić mieszkanie, żeby ona mogła cieszyć się życiem bez stresu i bez kredytu na 30 lat".
Pon. 25 marca
"Zaczęliśmy się budować, no i wiadomo, zależy nam na tym, żeby zaoszczędzić jak najwięcej pieniędzy na ten cel. Mój mąż wyjeżdża za granicę i naprawdę dużo pracuje, by szybko udało nam się ten dom wybudować. Teściowa zaproponowała, że skoro przez większość czasu jestem sama, to bez sensu jest wynajmować mieszkanie, za które płacimy co miesiąc nie mało. Zaprosiła mnie do siebie. Byłam pewna, że będzie mi tam dobrze, bo u niej zawsze było: co moje, to twoje, ale już pierwsze dnia, gdy się wprowadziłam, ona podzieliła lodówkę. A to oczywiście nie wszystkie zasady, które wprowadziła. Jestem zawiedziona".
Pon. 25 marca