Z życia wzięte - Strona 253

"Pokazałam teściowej sukienkę na wesele kumpeli. Powiedziała, że lepiej będzie, jeśli włożę spodnie"
"Pokazałam teściowej sukienkę na wesele kumpeli. Powiedziała, że lepiej będzie, jeśli włożę spodnie"

"Moja teściowa to jednak niezły numerek. Zawsze była zazdrosna o to, jak wyglądam, ale teraz to już przesadziła. Uwaga, noszę rozmiar 36, a ona postanowiła bez pardonu powiedzieć do mojego męża, że lepiej będzie, jeśli włożę spodnie na wesele, bo ostatnio przybyło mi tu i ówdzie! No jak ona mogła? Jeszcze tylko brakowało, żeby ogłosiła to całemu światu!"

Śr. 3 kwietnia

"Moja żona nie potrafi zrozumieć, że mam pasje. Każe mi siedzieć cały czas w domu pod pantoflem"
"Moja żona nie potrafi zrozumieć, że mam pasje. Każe mi siedzieć cały czas w domu pod pantoflem"

"Od wielu lat byłem miłośnikiem sportów ekstremalnych - uwielbiam spędzać czas na nartach, rowerze górskim czy wspinaczce. Dla mnie jest to sposób na odreagowanie stresu w pracy. Odkąd jednak zostaliśmy rodzicami z Asią, to wszystko się zmieniło. Kiedyś nie przeszkadzały jej moje wypady z kumplami na weekend. Dziś ciągle się kłócimy..."

Śr. 3 kwietnia

Matka odwiedziła bez zapowiedzi syna bałaganiarza i zastała czyste mieszkanie: syn zatrudnił sprzątaczkę
Matka odwiedziła bez zapowiedzi syna bałaganiarza i zastała czyste mieszkanie: syn zatrudnił sprzątaczkę

"Od maleńkości mój Adaś zachowywał się, jakby był skazany na trwały związek z chaosem. Choć jako matka starałam się wpoić mu zasady życia w ładzie i porządku, on zawsze wiedział lepiej, a jego pokój wprost zarastał brudem. Kilka miesięcy temu oznajmił, że się wyprowadza. Byłam załamana, bo nie wiedziałam, czego się spodziewać. Nie sądziłam jednak, że ten bałaganiarz wykręci mi taki numer!"

Śr. 3 kwietnia

Synowa przyjechała na Wielkanoc z noworodkiem i wiadrem do kąpieli; teściowa opisuje swoją reakcję
Synowa przyjechała na Wielkanoc z noworodkiem i wiadrem do kąpieli; teściowa opisuje swoją reakcję

"Synowa urodziła na początku roku. Po powrocie do domu nie od razu pozwoliła nam poznać Oliwkę, bo obawiała się o zdrowie małej. Ale to byłam w stanie zaakceptować. Było, minęło, bo teraz zdecydowali się całą rodziną przyjechać do nas na święta i zostać kilka dni, żebyśmy mogli nacieszyć się wnusią. Jak ja się zdziwiłam, kiedy z samochodu wypakowali wiadro. Zaśmiałam się i zapytałam, czy zamierzają w śmigus-dyngus oblewać się całymi wiadrami? Takiej odpowiedzi się nie spodziewałam".

Śr. 3 kwietnia

"Kiedy dostaję emeryturę, nagle wnuki się zlatują. Przez resztę miesiąca jestem niewidzialna"
"Kiedy dostaję emeryturę, nagle wnuki się zlatują. Przez resztę miesiąca jestem niewidzialna"

"Mam pięcioro wnucząt. Nie wiem, czym sobie zasłużyłam na takie traktowanie. Opiekowałam się nimi, zabierałam na wycieczki, dawałam z siebie bardzo dużo, kiedy byli małymi dziećmi. Teraz to już nastolatkowie i odwiedzają mnie tylko raz w miesiącu. Dobrze wiedzą, kiedy dostanę emeryturę. To wtedy do mnie przychodzą, żeby zgarnąć parę groszy, a później nie widać ich przez resztę miesiąca". 

Śr. 3 kwietnia

"Teściowa zaproponowała wspólne mieszkanie. Zgodziłam się i dziś czuję się jak Kopciuszek"
"Teściowa zaproponowała wspólne mieszkanie. Zgodziłam się i dziś czuję się jak Kopciuszek"

"Na początku wydawało mi się, że moja teściowa jest w porządku. Myślałam, że chce dobrze dla mnie, mojego męża oraz naszych dzieci. Kiedy zaczęliśmy budowę domu, zaproponowała, żebyśmy nie wynajmowali mieszkania, tylko przeprowadzili się do niej. Mieliśmy zaoszczędzić i dzięki temu szybciej wprowadzić się do wymarzonego domu. Dziś żałuję, że się na to zgodziłam. Ona zrobiła sobie ze mnie gosposię". 

Śr. 3 kwietnia

"Starszej pani brakowało na wszystko. Teraz ma więcej, niż ja"
"Starszej pani brakowało na wszystko. Teraz ma więcej, niż ja"

"Nigdy nie umiałam przejść obojętnie obok kogoś, kto jest potrzebujący. Zawsze było mi takich ludzi żal, a oni zazwyczaj nie potrafili brać. I tak było też z tą starszą panią, którą widziałam od pewnego czasu codziennie, gdy szłam do pracy. Brakowało jej na wszystko, o czym nie wstydziła się mówić. Wstydziła się za to przyjmować pomoc, więc znalazła sobie inny sposób na to, by godnie żyć. Teraz ma więcej niż ja, co bardzo mnie cieszy".

Śr. 3 kwietnia

"Niesmaczny żart siostry sprawił mi mega przykrość. Jak mogła tak postąpić?"
"Niesmaczny żart siostry sprawił mi mega przykrość. Jak mogła tak postąpić?"

"Dalej jest mi przykro, chociaż minęło już kilka dni. I szczerze mówiąc, to ja kompletnie się tego po mojej siostrze nie spodziewałam. Zawsze była wyrozumiała i empatyczna, a teraz wcale nie pomyślała o mnie w tym wszystkim. Jej niesmaczny żart sprawił, że po prostu się rozpłakałam. I od całej rodziny dostałam wsparcie, tylko nie od niej. Nawet nie przeprosiła".

Śr. 3 kwietnia