Z życia wzięte - Strona 255
"Przez lata naszego małżeństwa starałem się być wyrozumiały i nie narzekać na drobne wpadki mojej żony. Nie raz wybaczałem jej przesoloną zupę czy przypaloną żelazkiem koszulę. Ostatnio jednak zaczęło mnie coś gryźć! Od pewnego czasu zmagam się z pewną niedogodnością i mam wrażenie, że moja żona utrudnia mi życie. To, co dla niektórych może brzmieć banalnie, dla mnie stało się prawdziwym problemem!"
Wt. 2 kwietnia
Gdy składamy wniosek o kredyt, bank dokładnie nas prześwietla. Ważne jest posiadanie odpowiedniej zdolności kredytowej. Kolejnym warunkiem jest dobra historia kredytowa. Czy pomimo jej braku można otrzymać kredyt? Jakie są wtedy alternatywy na polskim rynku finansowym? Jak działają pożyczki bez BIK i czy warto z nich korzystać?
Wt. 2 kwietnia
"Tak się cieszę, że wciąż mam babcię, którą mogę odwiedzać. Której mogę się wyżalić i pochwalić sukcesami. Moi rodzice są bardzo wspierający, ale babcia to jednak zupełnie inaczej do wszystkiego podchodzi. A, jako że jestem jej jedyną wnusią, to już w ogóle. No ale ona za każdym razem robi coś takiego. Dosłownie każda moja wizyta kończy się tak samo. Ja kompletnie nie wiem, jak wtedy reagować. Czy Wasze babcie też tak robią, lub robiły?"
Wt. 2 kwietnia
"Rzadko odwiedzamy moją teściową. W sumie nie jest zła. Jak tak słucham czasem opowieści o tej strasznej teściowej, to moja naprawdę jest w porządku, ale jednak cieszę się, że mieszka daleko i widujemy się w zasadzie głównie przy okazji świąt. Spędziliśmy z nią teraz kilka dni i zauważyłam, że ona w pewnych rzeszach nie zna umiaru. No dosłownie płakałam, jak na to patrzyłam".
Wt. 2 kwietnia
"Tak się zdarzyło w moim życiu, że ostatnio zakończyłam swój związek, w którym byłam 8 długich lat. Byłam pewna, że to już zakończy się na ślubnym kobiercu, że to będzie mój mąż i ojciec moich dzieci. A jednak okazało się, że mnie zdradzał. Nie sądziłam, że tak szybko się pozbieram po tym wszystkim, a jednak w czasie Świąt Wielkanocnych na nowo się zakochałam. Kacper sprawił, że moje serce zaczęło bić na nowo".
Wt. 2 kwietnia
"Moja rodzina przeszła samą siebie w święta. Jak można się pokłócić o takie rzeczy? Z gotowania jajek i wyboru majonezu zrobiła się taka draka, że masakra. Wszyscy są pokłóceni, a mi się chcę z tego śmiać. Jak dzieci. Mam nadzieję, że niedługo się pogodzą, bo najbardziej pokłócili się moi rodzice".
Pon. 1 kwietnia
"Nie rozumiem, co ludzie widzą w tym zwyczaju. Lubię się pośmiać, ale za to nie lubię robić sobie beki z ludzi. No bo po co? Wymuszone i niezbyt mądre żarty nie są w moim stylu, zwłaszcza że niektóre są naprawdę wkurzające i przekraczają granice dobrego smaku. Cały ten prima aprilis jest zwykłym przyzwoleniem na to, by się ponabijać z innych."
Pon. 1 kwietnia
"W ubiegłym roku, w Prima Aprilis, postanowiłam wkręcić mojego chłopaka, mówiąc mu, że jestem w ciąży. Byłam przekonana, że będzie to tylko nic nieznaczący, całkowicie niewinny dowcip, który rozbawi nas oboje. Ale niestety, to, co miało być tylko i wyłącznie żartem, przerodziło się w nieoczekiwany zwrot akcji, zmieniając moje życie nie do poznania. Jak widać, los miał wobec mnie zupełnie inne plany, które zamiast wywołać uśmiech na naszych twarzach, zaczęły spędzać nam sen z powiek".
Pon. 1 kwietnia
"Ja to jestem typem takiej kobiety, która nigdy nie miała żadnego mężczyzny. Tak to się życie złożyło, że człowiek, a to na polu robił, a to potem pracował gdzieś tam indziej i no na chłopa zawsze kobicinie czasu brakowało. No, ale mój sąsiad Sławek powiedział mi, że taki Jarek, co się niedaleko tutaj wprowadził, też jest sam i też taki jak ja powolny, więc by do mnie pasował. Przyznam się szczerze, że ja to się stresowałam. Nigdy nie miałam chłopa, 50 lat na karku, a tu ma być taki jakiś nowy. Strach mnie trochę obleciał, nie powiem, że nie".
Pon. 1 kwietnia
"Kolejna Święta za mną i wcale nie jestem zadowolona. Jak zwykle człowiek się narobił, człowiek się napracował, a nie miał nic z tego, tylko dziękuję i tyle. Rodzina objadła człowieka, naśmiała się, nagadała i odjechała. No ja sama zostałam z tym rozgardiaszem. Sprzątać nie ma komu, tylko znowu ja sama wszystko muszę robić. Masakra, to mało powiedziane".
Pon. 1 kwietnia