Z życia wzięte - Strona 252

"Moja mama to królowa przypału i braku klasy. Tyle wstydu jeszcze nigdy się nie najadłam"
"Moja mama to królowa przypału i braku klasy. Tyle wstydu jeszcze nigdy się nie najadłam"

"Moja mama to taka luźna babka, która zawsze mówi, jak jest. Ale czasem faktycznie powinna mieć trochę klasy, żeby komuś nie zrobić krzywdy. Tego dnia wsiadłyśmy do autobusu, żeby pojechać na mały shopping do galerii. Mama szybko postanowiła zwolnić miejsce kobiecie z brzuszkiem, obładowanej zakupami. I wtedy się zaczęło..."

Czw. 4 kwietnia

Pomylił bidet z bidonem i rozbawił pół Internetu. Na jego temat powstał nawet wiersz!
Pomylił bidet z bidonem i rozbawił pół Internetu. Na jego temat powstał nawet wiersz!

Pewien internauta zaliczył wpadkę i pomylił bidon z bidetem. Zabawna wpadka rowerzysty rozbawiła pół Internetu, a nawet zainspirowała do stworzenia wiersza.

Czw. 4 kwietnia

"Teściowa zabroniła mi korzystać z toalety w swoim domu. Powód mnie zszokował"
"Teściowa zabroniła mi korzystać z toalety w swoim domu. Powód mnie zszokował"

"Moja teściowa każdego dnia zasypuje mnie swoimi pomysłami od czapy, wątpliwościami i smutkami. Już się przyzwyczaiłam, że ciągle marudzi i gdera, ale teraz to już naprawdę przesadziła. Nie dość, że powód, dlaczego zakazał mi odwiedzać jej łazienkę jest co najmniej dziwny, to jeszcze postanowiła to ogłosić przy mężu i dzieciach. Poczułam się zawstydzona!"

Czw. 4 kwietnia

"Jak grzecznie napomnieć chrzestnego, że uszykował za mało na komunię? Co innego obiecywał w kościele"
"Jak grzecznie napomnieć chrzestnego, że uszykował za mało na komunię? Co innego obiecywał w kościele"

"Przecież to chrzestny, a nie jakiś zwykły wujek. 9 lat temu sam składał przed chrzcielnicą deklarację, że jest gotowy pomagać rodzicom dziecka w wypełnianiu obowiązku... Wypada, żeby tego przyrzeczenia dopełnił. A on niechcący nam pokazał, ile ma zamiar dać mojemu synkowi na komunię. Nie wiem, jak mam to Witkowi uświadomić, żeby nie robił dziecku przykrości. Ignaś już umie liczyć".

Czw. 4 kwietnia

"Wychowam córki jak należy. Będą posłusznymi żonami i zadbają o swoich mężów"
"Wychowam córki jak należy. Będą posłusznymi żonami i zadbają o swoich mężów"

"Mam trzy córki i nie podoba mi się to, w jakim kierunku zmierza ten świat. Postanowiłam, że wychowam moje dzieci w tradycyjny sposób. Pokażę im, jak być dobrą i pracowitą żoną. Chcę, aby w przyszłości były idealnymi paniami domu. Zależy mi na tym, żeby mężczyźni byli z nich zadowoleni. Uważam, że współczesny model rodziny jest przereklamowany, a dawniej było tak, jak być powinno". 

Czw. 4 kwietnia

"Ksiądz wytknął nam, że daliśmy za mało na pogrzeb babci. Później się zemścił"
"Ksiądz wytknął nam, że daliśmy za mało na pogrzeb babci. Później się zemścił"

"Pogrzeb babci był dla nas bardzo smutnym wydarzeniem. Byliśmy z nią związani, a jej śmierć była ciosem dla całej rodziny. Organizacja uroczystości była trudna, ale musieliśmy wziąć to na nasze barki. Najtrudniej było się nam porozumieć z księdzem. Nie jesteśmy majętną rodziną, ale kiedy zajrzał do koperty, to się zdenerwował. Widać było, że daliśmy za mało, ale nie spodziewaliśmy się, że zemści się podczas mszy". 

Czw. 4 kwietnia

"Zostawiłam męża, bo nie był dobry. Po 10 latach mnie odwiedził, ale było już za późno"
"Zostawiłam męża, bo nie był dobry. Po 10 latach mnie odwiedził, ale było już za późno"

"Mój mąż nie był dobrym człowiekiem. Zdecydowałam się na związek z nim, dlatego, że miałam już 33 lata i nie chciałam być sama. Zawsze miałam niską samoocenę i uważałam się za kogoś gorszego niż inni. Wydawało mi się, że nikt mnie już nie zechce, więc gdy Marcin się mną zainteresował, poczułam się bardzo ważna i bardzo się ucieszyłam, że będę mieć mężczyznę. Widziałam w nim wiele wad, ale myślałam, że po ślubie się zmieni. A jednak się nie zmienił. Wręcz przeciwnie. Wreszcie zdecydowałam się na rozwód i zerwałam kontakt z mężem. On odezwał się do mnie po 10 latach. Wtedy było już za późno".

Czw. 4 kwietnia

"Mój mąż ukrył przede mną coś bardzo ważnego. Ta Wielkanoc nie należała do przyjemnych"
"Mój mąż ukrył przede mną coś bardzo ważnego. Ta Wielkanoc nie należała do przyjemnych"

"Mój Bartek ma brata, który w mojej opinii nie chce wziąć się do uczciwej pracy, zarabiać i planować finanse, tylko żyje z dnia na dzień. To lekkoduch, bez planów na przyszłość czy rozsądnych decyzji. Żyje chwilą i nie zastanawia się wcale zanim coś zrobi. Przez to ma same problemy, ale też i my, bo mąż w tej sprawie ukrył przede mną coś bardzo ważnego. Mam tego po dziurki w nosie".

Śr. 3 kwietnia