Z życia wzięte - Strona 216

"Teściowie wprosili się do nas na obiad, a później narzekali, że im nie smakuje"
"Teściowie wprosili się do nas na obiad, a później narzekali, że im nie smakuje"

"Moi teściowie przechodzą samych siebie. Są pewne zasady, których powinno się przestrzegać, a oni sobie nic z tego nie robią. Ostatnio bez zapowiedzi przyszli do nas w porze obiadu. Na szczęście miałam więcej składników. To był obiad robiony na szybko, bo miałam jeszcze masę innych obowiązków. A teściowie zaczęli mnie krytykować. Jak tak można?"

Wt. 7 maja

"Żona chce, żebym zmywał naczynia. W takim razie ona niech naprawi auto"
"Żona chce, żebym zmywał naczynia. W takim razie ona niech naprawi auto"

"Jestem za tradycyjnym podziałem obowiązków domowych. To kobieta powinna sprzątać i gotować. Kto to widział, żeby mężczyzna stał przy garach? A teraz nagle żonie coś się odwidziało. Ma nowe koleżanki i nawkładały jej do głowy jakichś balaniuków. Chce, żebym zmywał naczynia. Nie ma mowy. Obraziła się na mnie i nie chce się odzywać. Skoro tak, to niech ona naprawi auto". 

Wt. 7 maja

"Zorganizowałam atrakcje dla dzieci na moim weselu, a goście zrobili coś takiego. Przykro mi"
"Zorganizowałam atrakcje dla dzieci na moim weselu, a goście zrobili coś takiego. Przykro mi"

"Moje wesele jest najlepszym dowodem na to, że ludziom tak naprawdę nigdy się nie dogodzi. Można się starać najmocniej, jak tylko się da, a oni i tak znajdą coś, do czego można się doczepić, albo zwyczajnie tego nie docenią. To smutne. Bo ja wydałam swoje pieniądze, poświęciłam swój czas, zorganizowałam to wszystko, a goście zrobili coś takiego. Było mi tak przykro (i moim dzieciom też), że brakuje mi słów"

Wt. 7 maja

"Chciałem kupić sobie mieszkanie nad morzem. Gdy usłyszałem cenę, kapcie mi spadły"
"Chciałem kupić sobie mieszkanie nad morzem. Gdy usłyszałem cenę, kapcie mi spadły"

"Człowiek trochę zaoszczędził, to znaczy zarobił za granicą i wiadomo, że chciał zainwestować w mieszkanie. No to tak sobie pomyślałem, że może by tak kupić nad morzem. Do głowy mi tak to przyszło, jak spacerowałem z żoną nad morzem. Akurat mijaliśmy takie piękne rezydencje przed samą plażą z ochroną i w ogóle wypasione takie. Zadzwoniłem i zapytałem o cenę. Już się nie pozbierałem".

Wt. 7 maja

"Utrzymuję całą rodzinę z mojej pensji. Ludzie się dziwią, jak dajemy radę"
"Utrzymuję całą rodzinę z mojej pensji. Ludzie się dziwią, jak dajemy radę"

"Często spotykam się z pytaniami, jak jestem w stanie wyżywić całą moją rodzinę za jedną pensję. Moim zdaniem 7 tysięcy złotych to wcale nie tak mało. A oto mój trik, aby na wszystko nam starczyło!"

Wt. 7 maja

"Znowu te schabowe, ziemniaki i mizeria. Czy moja żona nie potrafi ugotować niczego innego?"
"Znowu te schabowe, ziemniaki i mizeria. Czy moja żona nie potrafi ugotować niczego innego?"

"Nie zrozumcie mnie źle. Doceniam trud, jaki moja żona wkłada w przygotowanie posiłków. Jednak przez ostatnie tygodnie, a nawet miesiące przez moje podniebienie przechodziło w kółko to samo. Schabowe, ziemniaki i mizeria. To przejadło mi się już dawno temu! Czy moja żona nie potrafi ugotować niczego innego?"

Pon. 6 maja

"Pierwszy i ostatni raz zabrałam teściową na majówkę. Co mnie podkusiło?"
"Pierwszy i ostatni raz zabrałam teściową na majówkę. Co mnie podkusiło?"

"Chciałam dobrze, bo seniorka całymi dniami siedzi sama w domu. Nie ma nikogo bliskiego obok siebie, to byłby to świetny pretekst do spędzenia trochę czasu z wnuczką no i z nami w pięknym miejscu. Sama się zgodziła jechać, wydawała się szczęśliwa. Niestety, już w trakcie podróży, przez jej zachowanie miałam dość i chciałam wracać. Wiem jedno, więcej jej nigdzie ze sobą nie zabierzemy. Szkoda czasu, nerwów i siana".

Pon. 6 maja

"Od 5 lat jestem tylko żoną na papierze. Roman woli pracę, delegacje i kontrakty"
"Od 5 lat jestem tylko żoną na papierze. Roman woli pracę, delegacje i kontrakty"

"Od pięciu lat żyję w samotności, mimo że formalnie jestem żoną i partnerką mojego męża. Moje serce płacze z tęsknoty za bliskością, rozmowami i wspólnym spędzaniem czasu. Coraz częściej zastanawiam się, czy jestem w stanie znaleźć te potrzebne mi uczucia gdzie indziej. Do tego stopnia, że zaczęłam myśleć o małym skoku w bok..."

Pon. 6 maja