Z życia wzięte - Strona 771

"Moja 7-latka zostaje sama w domu i gotuje nam obiad. Nie to, co koledzy z klasy!"
"Moja 7-latka zostaje sama w domu i gotuje nam obiad. Nie to, co koledzy z klasy!"

"Ostatnio podrzuciłam Olę do szkoły. Rzadko to robię, bo przeważnie wychodzę do pracy, zanim ona wstanie. Córka sama się ogarnia i wychodzi z domu. Ale tym razem miałam wolne i stwierdziłam, że będzie mogła chwilę dłużej pospać. Zdziwiłam się mocno, gdy zobaczyłam, że rodzice dzieci z jej klasy (a nawet starszych) idą za swoimi dziećmi krok w krok i jeszcze niosą im plecaki. Zastanawiam się, na ile te dzieciaki są samodzielne, bo moja Ola bez problemu zostaje sama w domu na wiele godzin. A jak wracam do tego domu, to nie tylko ma odrobione lekcje, ale i pranie zdąży poskładać, a nawet włączyć kolejne, a czasem też gotuje nam obiad.  I myślę sobie, czy to ja oszalałam, czy  jednak ten świat?"

Pon. 27 lutego

"Organizuję przyjęcie komunijne córki za jej pieniądze z kopert. Co w tym dziwnego?"
"Organizuję przyjęcie komunijne córki za jej pieniądze z kopert. Co w tym dziwnego?"

"Tak to się jakoś dziwnie przyjęło, że jak dziecko dostanie pieniądze na komunię, to oczekuje się od rodzica, żeby trafiły one do jego skarbonki. A dlaczego? Czy to są urodziny? NIE! Wprawdzie to wyjątkowy dzień,  więc rodzice powinni zadbać przede wszystkim o to, aby dostarczył dziecku pięknych wspomnień i tak właśnie będzie u nas. Ale nie stać mnie na wystawne przyjęcie, umówiłam się więc z gośćmi, że zamiast do koperty dla Emilki, dadzą mi pieniądze do ręki i przeznaczymy je na tak zwany talerzyk. Za resztę atrakcji zapłacę sama, a będzie ich sporo. Uważam, że to bardzo racjonalne podejście, choć nie każdemu się podoba".

Pon. 27 lutego

Czytelniczka skarży się, że teściowa grzebie w szafkach i przestawia rzeczy w jej mieszkaniu
Czytelniczka skarży się, że teściowa grzebie w szafkach i przestawia rzeczy w jej mieszkaniu

"Moje relacje z teściową określiłabym jako poprawne. Mama Mateusza wpada do nas, kiedy muszę coś załatwić na mieście i nie ma kto w tym czasie posiedzieć z Ignasiem. Marzena mieszka bardzo blisko nas, nie są to nawet całe 2 kilometry odległości. Niby wygodne rozwiązanie, jednak ostatnio mam coraz częściej dość zachowania teściowej".

Nd. 26 lutego

"Jestem stary, niedołężny i samotny. Nic dobrego mnie już w życiu nie spotka. Wszytko mi zabrano"
"Jestem stary, niedołężny i samotny. Nic dobrego mnie już w życiu nie spotka. Wszytko mi zabrano"

"Pamiętam czasy, kiedy to myślałem, że nic nie jest w stanie mnie pokonać. Miałem wtedy niespełna 18 lat i odliczałem dni do tej osiemnastki bardzo niecierpliwie. Jakie było moje zdziwienie, gdy z każdym kolejnym rokiem nie czekałem już na urodziny tak bardzo. Aż wreszcie teraz, po siedemdziesiątce zdałem sobie sprawę, że całe moje życie przeleciało mi przez palce. Minęło tyle lat, a ja czuję, jakby wszytko co się wydarzyło, miało miejsce wczoraj. Czy wystarczająco to życie doceniałem? Chyba tak! Myślałem, że zawsze będę radosny i nikt mi nie zdejmie uśmiechu z ust. Dziś jednak jestem stary, niedołężny i samotny i naprawdę mam wrażenie, że nic mnie już w życiu dobrego nie spotka".

Nd. 26 lutego

"Nie potrafię schudnąć. Staram się z całych sił dla własnego zdrowia, ale mi nie wychodzi"
"Nie potrafię schudnąć. Staram się z całych sił dla własnego zdrowia, ale mi nie wychodzi"

"Mam już dość wiecznego oceniania i wytykania mnie palcami. A niestety przeżywam to codziennie. Mam 25 lat i ważę 129 kilogramów przy wzroście 175 cm. To nie jest moja najwyższa waga. Gdy na początku tego roku zaczynałam kolejną walkę o siebie, ważyłam o 17 kilogramów więcej. Ale przeszłam na drastyczną dietę, tak jak za każdym razem i szybko schudłam. Tylko co z tego, skoro waga znowu wraca i to bardzo szybko, a ja nie potrafię tego zatrzymać. Powinnam chudnąć dalej. Obiecywałam sobie, że to już ostatni raz, a znów popełniam ten sam błąd i to z tego samego powodu. Ja już nie wiem co mam zrobić, bo mam świadomość, że jak tak dalej pójdzie, zostanę przykuta do wózka. Jest mi coraz trudniej".

Nd. 26 lutego

"Żona zabiera nastoletniego syna na manicure. Czy ona chce zrobić z niego geja?"
"Żona zabiera nastoletniego syna na manicure. Czy ona chce zrobić z niego geja?"

"Patryk ma 16 lat i ostatnio jakoś mocno o siebie dba. To oczywiście dobrze, bo wiadomo, że chłopcy w tym wieku już nie pachną fiołkami, ale martwi mnie to, że tak bardzo zwraca uwagę na ubrania, buty, czy fryzurę. Moja żona jest zadowolona, bo ma kompana na zakupy, ale ostatnio syn zapytał, czy może iść z nią na manicure, a ona bez słowa się zgodziła. Zapytałaby mnie chociaż o zdanie, ale nie! Ja wprawdzie pomyślałem, że Patryk tam tylko z nią posiedzi, a tu się okazuje, że on wrócił ze zrobionymi dłońmi. No czy ta moja żona kompletnie zmysły postradała? Ja nie chcę w domu geja!"

Nd. 26 lutego

10 sposobów, by żyć szczęśliwie
10 sposobów, by żyć szczęśliwie

Szczęście to bardzo subiektywne pojęcie. Częściej to ulotna chwila, niż permanentny stan a mimo wszystko i tak wszyscy go szukają. Zobacz, jak sobie na co dzień pomóc w tym, aby być szczęśliwym.

Nd. 26 lutego

"Ojciec nie uszanował ostatniej woli mamy. Nie tak miał wyglądać jej pogrzeb"
"Ojciec nie uszanował ostatniej woli mamy. Nie tak miał wyglądać jej pogrzeb"

"Gdybym tylko wcześniej poznała ostatnią wolę mamy... W życiu bym nie pozwoliła ojcu ten ostatni raz pozbawić ją swojego zdania! Mam wielki żal do taty. Mama wyraźnie powiedziała, jak ma wyglądać jej pochówek. Niestety ojciec, jak zawsze, za nic miał jej prośby. Zrobił dokładnie to, czego nie chciała. On zawsze robi po swojemu. Mam ogromny żal do niego, że nawet tej ostatniej prośby mamy, nie potrafił uszanować".

Nd. 26 lutego