Z życia wzięte - Strona 769

"Kiedy wychodzę na spacer z moją chihuahuą, pół osiedla się ze mnie śmieje!"
"Kiedy wychodzę na spacer z moją chihuahuą, pół osiedla się ze mnie śmieje!"

"Od lat chciałem mieć chihuahuę. Pierwszy raz zobaczyłem takiego pieska na teledysku chyba z dwadzieścia lat temu i od razu się zakochałem. Przez wiele lat był poza moim zasięgiem, ale niedawno moje marzenie w końcu się spełniło i trafił do mnie Ricky. Jest przekochany i byłbym teraz w siódmym niebie, gdyby nie moi sąsiedzi. Kiedy wychodzę z Rickym na spacer, śmieją się! Mówią, że chłopu pasuje raczej owczarek albo jakiś amstaff. Przepraszam bardzo, od kiedy rasy psów dzielą się na damskie i męskie?!"

Wt. 28 lutego

"Mojemu mężowi podobają się inne kobiety i nie widzi w tym problemu. Czy tylko ja uważam, że to dziwne?"
"Mojemu mężowi podobają się inne kobiety i nie widzi w tym problemu. Czy tylko ja uważam, że to dziwne?"

"Na początku naszej relacji zapowiadałam, że jestem osobą, która była wielokrotnie zdradzana i nie chciałabym ponownie tego przechodzić, na co mój ówczesny chłopak mówił, że to rozumie i jak najbardziej ma takie samo zdanie. Z czasem okazało się, jednak że wzrok z chęcią podąża mu za innymi kobietami..."

Wt. 28 lutego

"Sąsiadka tak wyszkoliła psa, żeby szczekał, gdy wracamy do domu. Chyba zgłoszę to do spółdzielni..."
"Sąsiadka tak wyszkoliła psa, żeby szczekał, gdy wracamy do domu. Chyba zgłoszę to do spółdzielni..."

"Być może będzie wam wydawało się to rzeczą niemożliwe, ale jestem niemalże pewna, że moja sąsiadka w taki sposób wyszkoliła swojego małego psa, aby ten ujadał za każdym razem, gdy wracamy z pracy i tak przez najbliższe pół godziny. Nie da się normalnie porozmawiać przez tego pchlarza!"

Wt. 28 lutego

"Nie pójdę na pogrzeb matki. Wpędziła do grobu mojego ojca, więc nie jest mi jej żal"
"Nie pójdę na pogrzeb matki. Wpędziła do grobu mojego ojca, więc nie jest mi jej żal"

"Nigdy nie kochałam swojej matki, dlatego nie żałuję, że umarła. Przestała być moją matką, gdy tak bardzo skrzywdziła mojego ojca, a później zostawiła całą rodzinę na pastwę losu. To ona wpędziła ojca do grobu. To jej wina. Ma to, na co zasłużyła. Wcale nie jest mi jej żal. Nie mam zamiaru pójść na jej pogrzeb".

Wt. 28 lutego

"Kocham mojego drugiego męża, ale druga teściowa nie umywa się do pierwszej!"
"Kocham mojego drugiego męża, ale druga teściowa nie umywa się do pierwszej!"

"Wcześnie wzięłam pierwszy ślub. Zaszłam w ciążę i nie było czasu na myślenie. Co prawda kochaliśmy się, ale mąż szybko pokazał, że nie dorósł do roli ojca. Wtedy największe wsparcie dała mi moja teściowa! To ona pomagała mi przy córce! Dziś mam już drugiego męża, ale nigdy nie zapomnę tego, co zrobiła dla mnie moja pierwsza teściowa! To Maria na zawsze pozostanie w moim sercu."

Wt. 28 lutego

"Na pogrzebie teścia zjawiła się tajemnicza kobieta. Odmieniła całe nasze życie"
"Na pogrzebie teścia zjawiła się tajemnicza kobieta. Odmieniła całe nasze życie"

"Teść zmarł pół roku temu. Nie miałam z nim nigdy najlepszego kontaktu, więc nie byłam do niego mocno przywiązana, ale wiadomo, to był ojciec mojego męża. Jakiś żal się pojawił. A był on jeszcze większy w dniu jego pogrzebu, kiedy to cała nasza rodzina poznała tajemniczą kobietę, która zjawiła się na jego pogrzebie. Byliśmy w szoku i nie mogliśmy uwierzyć w to, co nam powiedziała, ale muszę przyznać, że to odmieniło kompletnie całe nasze życie".

Wt. 28 lutego

„Teściowa nie chce spocząć w jednym grobie z teściem. Gdy powiedziała mi dlaczego, to...”
„Teściowa nie chce spocząć w jednym grobie z teściem. Gdy powiedziała mi dlaczego, to...”

„Mój mąż uważa, że jego matka na starość bardzo zdziwaczała i ja niestety również przez długi czas tak uważałam, ale zmieniłam zdanie. Najbardziej niedorzeczne było dla mnie to, że teściowa nie chce spocząć w jednym grobie z teściem. Gdy powiedziała mi dlaczego, to nabrałam do niej ogromnego szacunku”.

Wt. 28 lutego

"Partner upokorzył mnie przy swojej rodzinie. Jego mamusia mu wtórowała. Powinnam odejść?"
"Partner upokorzył mnie przy swojej rodzinie. Jego mamusia mu wtórowała. Powinnam odejść?"

"To zdarzyło się pierwszy raz. Jacek nigdy wcześniej mnie tak nie upokorzył, a przy swojej rodzince wychwalał mnie zawsze pod niebiosa. Kompletnie nie wiem, co go tak podpaliło i dlaczego zachował się wtedy w taki sposób, ale stało się, czasu nie cofnie, a ja czuję się tak bardzo zraniona, że mimo naszego wieloletniego związku, zastanawiam się na odejściem od niego. Tym bardziej że jego  mamusia go poniekąd pochwaliła, a już na pewno mu wtórowała. Nie wiem, co powinnam zrobić?"

Wt. 28 lutego