Z życia wzięte - Strona 734
Rolnik szuka żony to program, dzięki któremu rolnicy i rolniczki mają okazję ze wsparciem telewizji odnaleźć miłość swojego życia. Czasem to się udaje, innym razem nie. Jednak Rolniczka Klaudia trafiła na swojego księcia a bajki i jest nim Valentyn, który sporo musiał zmienić w swoim życiu, żeby sprostać oczekiwaniom ukochanej, która chciała, by przeniósł się do niej. Mężczyzna wyznał już na początku, że potrzebuje czasu. Teraz już przeniósł się na Podlasie, ale internauci z niego szydzą.
Czw. 13 kwietnia
"Moja żona była kiedyś piękną kobietą. Niestety, czar prysł po latach. To, co zrobiła ze swoją twarzą jest karygodne. Nie rozumiem, dlaczego się na to zdecydowała. Wolałem ją bez tych wszystkich upiększeń. Teraz po prostu nie mogę na nią patrzeć. Mało tego - ja się nią brzydzę. Przykro mi to mówić, ale naprawdę tak jest"
Czw. 13 kwietnia
">Czuję się jak balonik, z którego spuszczono powietrze. Zostały mi 2-3 lata< - ogłosił przy wielkanocnym stole, a wszystkim zrzedły miny. Nie mam pojęcia, co zrobić, by wskrzesić wolę życia u dziadka Mietka".
Śr. 12 kwietnia
„Dawno temu, gdy nie była jeszcze mężatką, to naiwnie wierzyłam, że mój związek małżeński będzie idealny, a ja i mój ukochany nigdy nawet przez chwilę nie pomyślimy, aby cokolwiek w nim zmieniać. Niestety rzeczywistość okazała się mniej kolorowa niż moje przesycone wyobrażenia. Oczywiście, gdybym miała się z kimś porównywać, to inni mają gorzej, ale dla mnie zachowanie mojego męża jest bardzo niepokojące”.
Śr. 12 kwietnia
Pani Patrycja Jasińska wraz z mężem mieli dosyć mieszkania z małym dzieckiem na 4 piętrze w bloku, a z racji, że chcieli się przeprowadzić do innego miasta, to postanowili wybudować dom dla siebie i dziecka. Całkowity koszt budowy wyniósł 260 tysięcy, z czego w stanie surowym dom wyniósł 155 tysięcy złotych. Okazuje się, że można było jeszcze zaoszczędzić 30 tysięcy złotych! Zobacz w naszej galerii, jak wygląda nieruchomość w środku!
Śr. 12 kwietnia
"Nigdy bym się nie spodziewała, że wdam się w romans z krewnym mojego ojca. Nie planowałam tego, tylko jakoś tak wyszło, że poddałam się ogarniającej nas namiętności. Teraz okazuje się, że to wcale nie jest koniec tej relacji, a ja znalazłam się w beznadziejnej sytuacji bez wyjścia".
Śr. 12 kwietnia
"Ja nie wiem, od kiedy teściowa ma prawo wymagać od synowej, żeby spędziła z nią święta. A to ja nie mogę mieć innych planów? Też mam swoją rodzinę i dlaczego miałabym wybrać teściową, a nie własnych rodziców. Nie czuję się winna, mimo że Irenka robi wszystko od kilku dni, żeby wzbudzić we mnie poczucie winy".
Śr. 12 kwietnia
"Mam 25 lat i nigdy jeszcze nie spędziłam żadnych świąt u siebie. Pewnie, że mogłabym zaprosić rodzinkę i ich ugościć. Ale po pierwsze, to wymagałoby ode mnie zmarnowania sporej ilości czasu, a po drugie też pieniędzy. Muszę mądrze dysponować comiesięcznym budżetem. Nie mogę sobie pozwolić na przepalanie go na jakieś tam świąteczne imprezowanie. To też zawsze jadę do rodziców. Mama przygotowuje wszystko sama i zawsze ma tego tak dużo, że zabieram sobie od niej wałówkę na cały miesiąc. Niektórzy uważają, że ich wykorzystuję, ale ja tak nie czuję. Oni są w dużo lepszej od mojej sytuacji materialnej. Stać ich! Więc nie mam zahamowań".
Śr. 12 kwietnia
"Mój szef to ideał mężczyzny. Zaczęło się niewinnie i nie spodziewałam się, że się w nim zakocham. Kiedy mnie zatrudniał, od razu zrobił na mnie dobre wrażenie. Jest ode mnie starszy o 20 lat, a ja jestem jedyną kobietą w firmie z branży IT. Wszyscy traktują mnie wyjątkowo, a w szczególności szef. Ma żonę i dzieci, ale to nie jest dla mnie problemem. Chcę go w sobie rozkochać"
Śr. 12 kwietnia
"Kiedyś było inaczej. Zanim urodziły się dzieci, to ja byłem dla żony jak syneczek. Teraz myślę, że to właśnie dlatego ją wybrałem. Dlatego z nią jestem. Bo poniekąd zastępowała mi matkę, z którą byłem od zawsze mocno związany. Była dla mnie i partnerką i opiekunką i to mi bardzo odpowiadało. Jednak od kiedy Jolka została mamą, to dzieciom poświęca większość uwagi, a ja czuję się w tym wszystkim zaniedbany. Nie wiem jak sobie z tym poradzić. Czuję, że nasze uczucia wygasają. Kocham dzieciaki tak samo, jak żona, ale uważam, że zbyt wiele dla nich poświęcam. Nie potrafię trwać w związku, w którym tak to wszystko wygląda. Co robić?"
Śr. 12 kwietnia