Z życia wzięte - Strona 702

„Mój Mareczek narzeka, że jego dziewczyna słabo gotuje, więc złożyłam jej propozycję”
„Mój Mareczek narzeka, że jego dziewczyna słabo gotuje, więc złożyłam jej propozycję”

„Mówi się, że każda kobieta zasługuje na wyjątkowego mężczyznę, u którego boku będzie czuła się jak w bajce, ale to działa też w drugą stronę. Każdy mężczyzna również zasługuje na kobietę, która sprawi, że jego życie i tak już obciążone presją dbania o rodzinę, zyska nieco kolorów i będzie po prostu przyjemniejsze. Niestety mój jedyny syn ze swoją może nie mieć tak dobrze”.

Nd. 14 maja

"W wieku 75 lat zdradzam męża. Mam taką figlarną naturę, że nie ma rady"
"W wieku 75 lat zdradzam męża. Mam taką figlarną naturę, że nie ma rady"

"Jestem z mężem w związku już ponad 50 lat. Zawsze byłam typem pewnej siebie, figlarnej kobiety, ale po tym jak wyszłam za mąż, trochę przystopowałam, bo wiadomo było z kim i było co. Mój mąż jest już jednak w podeszłym wieku i nie w głowie mu żadne amory. Poradziłam sobie w inny sposób..."

Nd. 14 maja

"Zakochałam się w geju. Jak mogłam nie domyślić się, że on woli mężczyzn?!"
"Zakochałam się w geju. Jak mogłam nie domyślić się, że on woli mężczyzn?!"

"Teraz, gdy o tym myślę, widzę, że znaki dosłownie leżały na ziemi, a ja po prostu nie chciałam ich dostrzec. Nie mogę sobie wybaczyć tego, jak mogłam być taka ślepa? Ale wtedy wpadłam jak śliwka w kompot. Dawid zauroczył mnie swoją niezwykłą wrażliwością, subtelnością i abstrakcyjnym poczuciem humoru. Nie mogłam uwierzyć, że istnieje mężczyzna, który jest tak podobny do mnie i, który doskonale mnie rozumie! Nic dziwnego, że zakochałam się w Dawidzie bez pamięci!"

Nd. 14 maja

"Brat sprzedał gospodarstwo od razu po śmierci rodziców. Zarzekał się, że będzie dbał o ojcowiznę!"
"Brat sprzedał gospodarstwo od razu po śmierci rodziców. Zarzekał się, że będzie dbał o ojcowiznę!"

"Na wyraźną prośbę rodziców razem z siostrą, spisałyśmy się bratu z gospodarki. Obie mieszkałyśmy w mieście, a brat obiecał, że będzie kontynuował dzieło rodziców. Grzesiek w białych rękawiczkach pozbył się ojcowizny od razu, jak tylko rodzice zamknęli oczy! Prawie udało mu się nas oszukać. Na jaw wyszły jego wszystkie grzeszki!"

Sob. 13 maja

"Nie miało mnie być w tamtym pociągu, ale ta podróż odmieniła moje życie"
"Nie miało mnie być w tamtym pociągu, ale ta podróż odmieniła moje życie"

"Nigdy nie wierzyłam w przypadki. Niby nie jestem przesądna i nie spluwam trzy razy za lewe ramię, gdy przez drogę przebiegnie mi czarny kot, ale jednak wierzę w przeznaczenie i to, że wszystko w naszym życiu dzieje się po coś. Ależ byłam zła tamtego dnia! Wszystko było nie tak, jak miało być, a ja prawie eksplodowałam z tego stresu. Nie umiałam wyluzować i dosłownie gotowało się we mnie wszystko. Gdyby ktoś się wtedy do mnie odezwał, na pewno by oberwał. Teraz jednak wiem, że los wcale ze mnie nie zadrwił. Przecież mnie nie miało być w tamtym pociągu, a ta podróż tak naprawdę odmieniła moje życie".

Sob. 13 maja

"Rodzina męża zaprosiła go na Komunię Świętą. W SMS-ie był dopisek, żeby przyszedł bez żony"
"Rodzina męża zaprosiła go na Komunię Świętą. W SMS-ie był dopisek, żeby przyszedł bez żony"

"Mam wrażenie, że teraz ludziom się w głowach przewraca. Rodzina męża nie utrzymywała z nim kontaktu od czasu chrztu, a teraz postanowili zaprosić go na Komunię Świętą ich dziecka. W SMS-ie, który mi wysłali, był dopisek, żeby przyszedł bez żony... No jak tak można???"

Sob. 13 maja

"Nie mogę odpocząć na działce, bo dzieci sąsiadów ciągle wrzeszczą. Chyba zadzwonię na policję"
"Nie mogę odpocząć na działce, bo dzieci sąsiadów ciągle wrzeszczą. Chyba zadzwonię na policję"

"Niestety, sąsiad który miał działkę obok zmarł rok temu. Irenka, żona denata, nie przepadała za działką – to raczej była domena Stasia, więc szybko pozbyła się ogródka. Sprzedała go jakiejś rodzinie z dziećmi, co okazało się prawdziwym przekleństwem. Koszmar rozpoczął się w majówkę. Nowi sąsiedzi przyjechali z dziećmi i do tego zaprosili znajomych, też z dziećmi. Wszystkie bachory biegały i wrzeszczały. Nie dało się tego znieść. Chyba wszystkich obowiązują jakieś zasady, prawda?"

Sob. 13 maja

"Czasem rozmawiam z moim zmarłym mężem. Mój obecny o tym nie wie"
"Czasem rozmawiam z moim zmarłym mężem. Mój obecny o tym nie wie"

"Jakiś czas temu przyłapałam się na tym, że zaczynam zapominać mojego pierwszego męża i umykają mi fakty, które kiedyś były dla mnie oczywistością, np. zapomniałam o tym, jaki był jego ulubiony kolor! To wtedy postanowiłam, że będę rozmawiać z moim zmarłym mężem, żeby podtrzymać pamięć o nim. Niestety ostatnio stało się to już moją obsesją. Mój obecny mąż nie wie o moim mrocznym sekrecie i jestem pewna, że tego nie zrozumie. Nie mam pojęcia, jak mu o tym powiedzieć".

Sob. 13 maja