Czytelniczka adoptowała 7-letnią Anię, a potem dowiedziała się, że dziewczynka ma dwoje rodzeństwa

Czytelniczka adoptowała 7-letnią Anię, a potem dowiedziała się, że dziewczynka ma dwoje rodzeństwa

Czytelniczka adoptowała 7-letnią Anię, a potem dowiedziała się, że dziewczynka ma dwoje rodzeństwa

canva.com

"Ta historia miała wyglądać zupełnie inaczej. Gdy zdecydowaliśmy się na adopcję, dokładnie rozważyliśmy wszystkie za i przeciw. Byliśmy pewni swojej decyzji. Niestety los potrafi z człowieka zadrwić. Adoptowaliśmy Anię i stworzyliśmy jej wspaniały dom. Szybko okazało się, że historia tej dziewczynki mocno w naszym życiu namiesza".

Reklama

*Publikujemy list naszej czytelniczki.

Nie możemy mieć dzieci

Z Markiem pobraliśmy się po trzydziestce. Dość szybko podjęliśmy decyzję o powiększeniu rodziny. Od zawsze chcieliśmy mieć dzieci. Marzyła nam się trójeczka pociech. Byłam przeszczęśliwa, że mąż, tak jak ja marzy o dużej rodzinie.

Reklama

Starania o ciąże rozpoczęliśmy w zasadzie od razu po ślubie. Ale tak na spokojnie bez spiny. Pierwsze miesiące i nieudane próby nas nie zniechęcały. Dopiero po pół roku zaczęliśmy się frustrować. Sama nie wiem, kiedy postanowiliśmy sięgnąć po pomoc.

Rozpoczęły się wędrówki po lekarzach i szukanie powodu. Początkowo nie mogliśmy znaleźć przyczyny. Wszystko zwaliliśmy na stres i zbyt duże parcie. Każdy lekarz radził, aby trochę odpuścić.

Reklama

Po kolejnym roku nasza frustracja sięgała zenitu. Próbowaliśmy wszystkiego, diety dla par, suplementów, akupunktury. W końcu trafiliśmy do doskonałego specjalisty, który zmiażdżył nasze nadzieje. Trudna do wykrycia choroba męża wykluczała nasze szanse na rodzicielstwo.

Reklama

smutna dziewczynka z misiem w ręku canva.com

Reklama

Adoptowaliśmy dziecko

Nasze pragnienie posiadania dzieci było tak silne, że dość szybko oboje podjęliśmy decyzję o adopcji. Cała procedura była bardzo żmudna i stresująca. Po tym wszystkim przyszedł ten ważny dzień. Poznaliśmy naszą córeczkę. Ania była najsłodszym dzieckiem świata. Była nasza.

Reklama

Córcia miała 7 lat. Od razu stała się całym naszym światem. Choć początki były bardzo trudne, powoli uczyliśmy się życia w trójkę. Sporo wiedzieliśmy o przyzwyczajeniach Ani. Tak się złożyło, że znajoma znajomej była wolontariuszką w domu dziecka, z którego zabraliśmy córkę. Pani Asia bardzo się cieszyła, że Ania ma nowy dom. Znała ją od kilku lat i wiedziała, jaki z niej aniołek.

Minęło kilka miesięcy, już ułożyliśmy swoją nową rzeczywistość, gdy spadła na nas szokująca wiadomość. Pani Asia poprosiła nas o pilne spotkanie. Jej tajemnicza prośba mocno nas zaniepokoiła, ale wiedzieliśmy, że to musi być coś ważnego.

Pani Asia odkryła, że nasza Ania ma dwójkę rodzeństwa. Dzieci zostały rozdzielone przed laty przez błąd ludzki. Dowiedzieliśmy się, że adopcje rodzeństw są możliwe i że to najlepsze wyjście dla dzieci, żeby mogły dalej być rodziną. Mieliśmy otrzymać pomoc, jeśli zdecydujemy się na adopcje pozostałej dwójki.

Od zawsze chcieliśmy mieć dużą rodzinę, ale ta informacja nas zniszczyła. Wyszły z nas wszystkie obawy. Trudno nam było zapewnić odpowiednie wsparcie dla Ani, a co dopiero dla trójki dzieci. Mamy tak rozdarte serca. Z jednej strony bardzo chcielibyśmy połączyć to rodzeństwo i stworzyć dla nich dom, z drugiej jednak wiemy, z czym to się wiąże.

Jesteśmy jedyną szansą dla tej trójki, ale to chyba dla nas zbyt trudne...

Alina

 

 

 

 

Michał Piróg pokazał brata! Jak dwie krople wody czy wręcz przeciwnie?
Źródło: www.instagram.com/michalpirog/
Reklama
Reklama