Z życia wzięte - Strona 696
"Babcia Aniela była moją bratnią duszą. To u niej zawsze znajdowałam schronienie, gdy w domu nie działo się najlepiej. Babunia zawsze była przy mnie. Gdy babcia zmarła, mój świat się zawalił. Tego samego dnia zobaczyłam dwie kreski na teście ciążowym. Gdy urodziła się Maja, poczułam, że jest w niej duch mojej babci. Być może to dziwne, ale tak czuję!"
Sob. 20 maja
"Mąż jest otyły. Źle się z tym czuję, bo sama bardzo dbam o zdrowie, regularnie trenuję oraz jem zdrowe posiłki. W moim menu królują warzywa, a w jego cukier. Ja już nie pamiętam, kiedy ostatni raz jadłam ciastka czy czekoladę. Próbowałam mu pomóc zadbać o siebie, zabierałam na treningi oraz zdrowo karmiłam. To zdało się na nic. Ma wielki brzuch, a ja już nie mogę na niego patrzeć. Pora zmienić go na lepszy model?"
Sob. 20 maja
"Mam 44 lata i rok temu rozwiodłam się z mężem. Przez całe lata nie pracowałam i nie miałam swoich pieniędzy, nie wyobrażałam sobie życia bez męża. Dzisiaj żałuję tylko jednego – że tak długo zwlekałam! Po rozwodzie poczułam się jak nowonarodzona!"
Sob. 20 maja
Program "Łabędziem być" to jeden z najbardziej kontrowersyjnych reality show w historii telewizji. Przypominamy najbardziej spektakularną metamorfozę pierwszego sezonu.
Sob. 20 maja
"Moja córka to najgorsza bałaganiara jaką znam. W ogóle nie chce sprzątać. Nie wynosi po sobie brudnych kubków, ani talerzy. Tam gdzie nabrudzi, tam zostawi. Mam już tego dość! Nic nie zdawało egzaminu - ani prośby, ani groźny. W końcu znalazłam na nią świetny sposób".
Sob. 20 maja
"Mama postanowiła raz w życiu zaszaleć i wyprawić sobie huczne 50. urodziny. Zastrzegła jednak, byśmy zamiast prezentów dla niej przynieśli coś zupełnie innego... Tylko po co jej to wszystko, skoro nie ma nawet jednego wnuka! W zaproszeniu napisała coś, co głęboko poruszyło serca wszystkich gości. Nie szczędzili na spełnienie jej nietypowej prośby".
Sob. 20 maja
"W zeszłym roku pojechałam do Chorwacji z Kaśką. Przyjaźnimy się od kilkunastu lat, obie chciałyśmy odpocząć w pięknym miejscu, a nasi panowie nie mogli w tym czasie wziąć urlopów. Co mogło pójść nie tak? Przyznam, że trochę bałam się standardu hotelu i jakości jedzenia, bo wybrałyśmy ofertę last minute. Ale ośrodek zaskoczył mnie pozytywnie. W odróżnieniu od Kaśki! Nigdy w życiu nie powiedziałabym, że odstawi taką akcję. A jednak..."
Pt. 19 maja
Zawsze cieszyłam się z tego, zanim poślubiłam Marka, że jest tak oszczędną osobą i potrafi naprawdę zadbać o siebie, mimo że nie zarabia zbyt dużo, ale po ślubie okazało się, że to, co było zaletą, stało się wadą. Mam nadzieję, że mój mąż w porę się opamięta, bo może przez to jego skąpstwo dojść do końca naszego małżeństwa.
Pt. 19 maja
"Kiedyś między nami był prawdziwy ogień! Wszyscy nam go zazdrościli. Znaliśmy się już długo, a namiętność między nami nie gasła. Znajomi śmiali się nawet, że powinniśmy pisać poradniki o tym, jak wytrwać w takiej namiętności w związku po latach. Ale ostatnio coś się zmieniło. Zostaliśmy rodzicami cudownej dziewczynki. Straciliśmy dla niej głowę oboje. Nagle jednak Kamila przestała mi się podobać. Przestała być dla mnie tak apetyczna, jak kiedyś. Co nie znaczy wcale, że przestałem ją kochać, bo wciąż czuję do niej coś dużego. Zastanawiam się tylko, jak delikatnie zwrócić jej uwagę, żeby o siebie zadbała?"
Pt. 19 maja
Nadine Anderson od dziecka interesowała się tatuażami, a kiedy przekroczyła 18 rok życia, wykonała pierwszą dziarę. Od tamtej pory kobieta pokryła swoją skórę w 95%, a także poddała się licznym modyfikacjom w wyglądzie, w tym rozszczepienie języka, czy też usunęła górną część chrząstki uszu. Brytyjka wybrała niecodzienną technikę tatuażu, czyli blackout, która polega na całkowitym pokryciu fragmentu skóry tuszem, nie we wzorze, lecz w całkowitym pokryciu. Zobacz, jak wygląda w naszej galerii.
Pt. 19 maja