Z życia wzięte - Strona 697
"Kiedy poznałam Dawida, on już przyjaźnił się z Marysią. Powiedział mi o niej od razu i wyznał, że jest dla niego bardzo ważna i chociaż szuka kobiety swojego życia, to nie potrafi żyć też bez niej i nie pozwoli, żeby ktoś go od niej odsunął. Na początku nie było to dla mnie problemem. Cieszyłam się, że ma w kimś wsparcie. To istotne w tych czasach, kiedy wszędzie dookoła jest tylko zawiść i zazdrość. Ale po jakimś czasie ta relacja zaczęła negatywnie wpływać na nasz związek, a Marysia wiedziała dosłownie o wszystkim. Znała wszystkie nasze problemy".
Pt. 19 maja
"Wprowadziłam się tu niedawno. Niedługo minie pół roku. Gdy kupowałam to mieszkanie, pytałam poprzednich właścicieli między innymi o sąsiadów. Czy są wyrozumiali, mili itp. Powiedziano mi, że mieszka tu między innymi taka pani Hela, która jest świetnym strażnikiem klatki, bo kiedy na osiedlu harcują złodzieje, ona nie przepuści żadnemu. Gdy tylko ktoś nieznajomy pojawi się w naszym bloku, ta od razu przeprowadza z nim wnikliwy wywiad. Pomyślałam, że to fajnie. Nie trzeba będzie martwić się o nic, kiedy będę chciała wyjechać na kilka dni. Niestety teraz już wiem, że z panią Helą żyje się raczej trudno i chyba już się nie polubimy".
Pt. 19 maja
"Na początku nic nie wskazywało na to, że to będzie taka trudna relacja. Poznałam go w dość niestandardowy sposób. Słuchałam audycji radiowej, podczas której można było się ogłaszać. Jego ogłoszenie brzmiało bardzo sympatycznie. Poza tym szukał dziewczyny, która chciałaby wyjść z nim na spacer właśnie tego dnia. A ja też miałam ochotę się z kimś spotkać. Umówiliśmy się i już godzinę później spacerowaliśmy razem nad brzegiem Wisły. Spotykaliśmy się często. Był dla mnie miły, choć czasem przejawiał pewna narcystyczne zachowania. Ale zamieszkaliśmy ze sobą i to był początek mojego koszmaru".
Pt. 19 maja
Od kilku lat moja mama zawsze była smutna. Często zastanawiałem się, dlaczego mama jest taka przygaszona i płacze po nocach. Wielokrotnie próbowałem się dowiedzieć, o co chodzi, jednak za każdym razem mama zbywała moje pytania milczeniem. Wreszcie po latach odkryłem prawdę.
Pt. 19 maja
"Byłam przekonana, że mój mąż był miłością mojego życia. Zawsze czułam do niego coś wielkiego. Był moim przyjacielem i powiernikiem. Dogadywaliśmy się wspaniale i czułam się przy nim bardzo swobodnie. Przed 40-stką poważnie zachorował na nowotwór złośliwy. Nie dało się go uratować, w dodatku zmarł niespełna rok po tym, gdy dowiedzieliśmy się o jego chorobie. Nie potrafiłam sobie z tym poradzić. Brakowało mi go tak bardzo, że czasem myślałam, że lepiej byłoby do niego dołączyć. Ale teraz, po 3 latach wiem, że on wcale nie był prawdziwą miłością, tylko chyba jakimś przyzwyczajeniem. Dopiero po jego śmierci poznałam, to prawdziwe uczucie i to u boku młodszego mężczyzny".
Pt. 19 maja
"Mój sąsiad z dołu jest zatwardziałym, a do tego bezczelnym palaczem. Pali najgorszy syf, grube i śmierdzące papierosy z bazaru. I zawsze robi to na balkonie. Przez całe lato nie mogę otworzyć przez to okna. Prośby i groźby w ogóle nie poskutkowały. Doszło do tego, że ostatnio poszczuł mnie swoim psem. Co robić?"
Pt. 19 maja
Gdy zeszłam w ciążę, mąż zapewniał, że będzie dla mnie wsparciem i zrobi wszystko, abym czuła się dobrze w tym błogosławionym stanie tak samo jak i w połogu... niestety rzeczywistość wyglądała zupełnie inaczej. Nie wiem, dlaczego on mi to robi. Mówił, że jestem dla niego całym światem. Czyżby?
Czw. 18 maja
Olga Semeniuk przyszła w środę do telewizji Polsat! 34-latka głowę ozdobiła opaską przypominającą biały wianek. Jej nakrycie głowy wywołało memy. Zobacz je w galerii.
Czw. 18 maja
Do naprawdę niecodziennej sytuacji doszło we francuskim Strasburgu, gdzie ksiądz zorganizował specjalny "pokaz" tańca na rurze z elementami pole dance. Wierni, oglądający spektakl w protestanckim kościele byli w ogromnym szoku, że musieli oglądać coś takiego, dlatego zareagowali w bardzo ostry sposób. Ksiądz, który zezwolił na organizację takiego występu, dostał wiele bardzo nieprzychylnych wiadomości...
Czw. 18 maja
"Od pewnego czasu nie układało mi się z żoną nigdzie — to znaczy, ani w łóżku, ani w życiu. Ciągle się ze sobą kłóciliśmy i praktycznie w żadnej sprawie nie potrafiliśmy się porozumieć. Miałem tego dość, więc umówiłem się na randkę z apki randkowej. No tego to ja się nie spodziewałem".
Czw. 18 maja