Z życia wzięte - Strona 634
Konkurs Miss Polski 2023 dobiegł końca. Po niewiele ponad trzech godzinach wyborów, jury wybrało najpiękniejszą Polkę. Okazała się ona 26-letnia Angelika Jurkowianiec z województwa opolskiego. Kobieta pokonała 31 innych kandydatek, po dwie z każdego województwa (nie licząc siebie samej). Na co dzień studiuje Analitykę medyczną, choć ma szerokie zainteresowania. Zobacz zdjęcia najpiękniejszej Polki w naszej galerii.
Pon. 17 lipca
"Mój tata jest bardzo rozrywkowym człowiekiem. Żyje, że tak powiem, dość lekko. Często nie zważa na konsekwencje niektórych swoich zachowań, przez co zdarza mu się ranić inne osoby. Moja mama odeszła od niego, gdy zaczął się rozglądać za innymi kobietami, ale mimo wszystko wciąż utrzymuje z nim kontakt i teoretycznie mają dobre relacje. Nie tylko ze względu na mnie. Myślę, że gdyby w pewnym momencie nie zaczęła być tą drugą, a później nawet trzecią czy czwartą, to trwałaby przy tacie po dziś dzień. Ale cieszę się, że zawalczyła o siebie i teraz żyje w szczęśliwym związku, a ja jej partnera bardzo lubię. Tatko niedawno obchodził 40 urodziny. Zorganizowała szaloną imprezę i tego się po nim spodziewałam. Zszokowała mnie tylko lista imprezowych gości. Gdy zobaczyłam ją po raz pierwszy, zamarłam."
Pon. 17 lipca
"Moja mama, zamiast mnie wspierać i nie poruszać tego trudnego tematu, jakim jest posiadanie partnera, ciągle ma mi za złe, że jeszcze w takim wieku tego nie robiłam. A ja po prostu czekam na tego jedynego".
Pon. 17 lipca
"Wspomniałam mężowi, że w te wakacje mam ochotę na coś szalonego... ale nie to! Nie jestem typem zazdrosnej żony, jednak są pewne granice, których wolałabym nigdy nie przekraczać. Zwłaszcza że to nie jest stricte jego pomysł, bo zaprosił go tam przyjaciel, który od lat z żoną korzysta z takich dzikich plaż i śmieje się z tekstylnych... Chyba mój małżonek upadł na głowę, jeśli myśli, że rozbiorę się do rosołu przy nieznajomych... i w dodatku przy Pawle i jego idealnej żonce, która ma kształty jak z żurnala. Czyżby mojemu mężowi brakowało wrażeń w naszym związku?! Tak się na to uparł..."
Pon. 17 lipca
"Od zawsze marzyłam o tym, żeby mieć syna. W końcu moje marzenie się spełniło! Za dwa miesiące zostanę mamą cudownego chłopca. Już dawno wybrałam dla niego piękne, bardzo męskie imię Zenon i nie było mowy, żebym zmieniła swoją decyzję. Zresztą, mąż zostawił mi wolną rękę. A z tym imieniem wiąże się pewna historia z mojej młodości... Cały bukiet wspomnień... Jednak reakcja rodziny na wieść o tym, jakie imię będzie nosił nasz synek, wprawiła mnie w osłupienie. Jak oni mogli?!"
Pon. 17 lipca
"Powiem Wam szczerze, że na początku nie chciałam uwierzyć w to, co opowiadał mój brat. Jego żona straciła głowę dla innego i z dnia na dzień wyniosła się z domu. Daniel został sam z dwójką dzieci. W nowych planach Aśki nie było miejsca dla dzieciaków. Do czasu. Właśnie na jaw wyszły nowe fakty. Ja jestem zszokowana!"
Nd. 16 lipca
"Wszystkie pary, jakie znam, jeżdżą na urlop razem. Do tej pory ja i Roman też tak robiliśmy, po prostu nie przyszło nam do głowy, że można inaczej. Ale każdy taki urlop był – delikatnie mówiąc – trudny, a te pierwsze dni po powrocie to już szkoda gadać! Mamy bardzo specyficzną sytuację rodzinną i takie wspólne wyjazdy nie pomagają... W tym roku powiedziałam "basta!" i na tygodniowe wakacje wybrałam się sama. Nawet nie podejrzewałam, jak doskonały to będzie pomysł! Dawno nie miałam tak wspaniałego urlopu. Kiedy wróciłam, zupełnie inaczej patrzyłam już na mojego męża. I razem podjęliśmy bardzo ważną decyzję..."
Nd. 16 lipca
"Znajomi dziwili się, że moja Hania jedzie na urlop sama. Co mogę powiedzieć, mnie też na początku zaskoczył jej pomysł, ale wyjaśniła mi, że potrzebuje odcięcia od bodźców, wyciszenia. Ustaliliśmy, że wspólny wyjazd zorganizujemy sobie jesienią, a teraz żona spędzi tydzień ze swoimi myślami. Podczas jej pobytu nad morzem nie kontaktowaliśmy się zbyt często, ot tylko takie zwykłe kontrolne wiadomości, że wszystko jest i u niej, i u mnie w porządku. Ale kiedy wróciła... Nie mogłem jej rozpoznać! Gdzie podziała się moja Hania? Ewidentnie nie była tam sama. Tylko dlaczego mnie zwodziła?"
Nd. 16 lipca
"Moje życie miało potoczyć się zupełnie inaczej. Rodzice stawiali na edukację i chcieli, żebym dobrze zarabiała, a przy tym oczywiście była szczęśliwa. Teraz myślą, że doskonale sobie radzę i mam świetną pracę, a prawda jest zupełnie inna. Gdyby ją poznali, to by się załamali".
Nd. 16 lipca
"Trzeba przyznać, że tworzymy z żoną nietypową rodzinę, bo mieszkamy w jednym mieszkaniu we trójkę z jej bratem. Może dla kogoś wydać się to dziwne, ale z drugiej strony wydaje mi się, że nie ma zupełnie normalnych rodzin. Ostatnio jednak poziom dziwactwa osiągnął szczyt, bo młodszy brat żony wyrzucił mnie z mieszkania..."
Nd. 16 lipca