Z życia wzięte - Strona 636

"Złamałam nogę przed urlopem, więc mąż pojechał z sąsiadką. Teraz się rozwodzimy!"
"Złamałam nogę przed urlopem, więc mąż pojechał z sąsiadką. Teraz się rozwodzimy!"

"Cóż, nie sądziłam, że będę się rozwodzić już dwa lata po ślubie, ale nie ma tego złego... A zaczęło się zupełnie niewinnie! Mieliśmy z mężem wykupiony wyjazd do Grecji, dziesięć dni, urocza miejscowość, przytulny hotel z basenem. Ale pech chciał, że trzy dni przed wyjazdem złamałam nogę. Zaczęło się nerwowe szukanie wśród znajomych osoby, która mogłaby pojechać zamiast mnie. Okazało się, że nasza wybawicielka jest pod nosem – na moje miejsce wskoczyła Renata, nasza sąsiadka. Renia pojechała z Patrykiem, ja zostałam ze złamaną nogą. Niestety po ich powrocie dowiedziałam się takich rzeczy, że nie było już czego zbierać. Uznałam moje małżeństwo za zakończone!"

Sob. 15 lipca

"Szybko weszłam w nowy związek. Wszyscy twierdzą, że za szybko. Zostawił mnie, to na co mam czekać?"
"Szybko weszłam w nowy związek. Wszyscy twierdzą, że za szybko. Zostawił mnie, to na co mam czekać?"

"Mariusz zostawił mnie po trzech latach związku. Dość szybko w moim życiu pojawił się ktoś inny. Zaryzykowałam i walczę o szczęście. Wszyscy wokół wytykają mi, że nie kochałam byłego, skoro tak szybko znalazłam drugiego. To przecież nie żałoba, żebym czekała rok!"

Sob. 15 lipca

"Córka zakochała się w moim chłopaku! Jak ją do niego zniechęcić?"
"Córka zakochała się w moim chłopaku! Jak ją do niego zniechęcić?"

"W najśmielszych snach nie sądziłam, że do tego dojdzie. Błagam, pomóżcie, co mam robić?! Nie chcę stracić Norberta, bo ja też go kocham! Czy macie jakieś pomysły, co zrobić, by zniechęcić moją córkę do mojego chłopaka? Może powinnam naopowiadać Jagódce jakichś niestworzonych rzeczy o Norbercie tak, żeby wybiła go sobie z głowy? Bardzo dziwnie się czuję w tej sytuacji..."

Sob. 15 lipca

„Moja matka nie akceptuje tego, że jestem ojczymem. Te dzieci zasługują na prawdziwy dom”
„Moja matka nie akceptuje tego, że jestem ojczymem. Te dzieci zasługują na prawdziwy dom”

„Jestem już totalnie bezradny i nie wiem, co mogę jeszcze zrobić, aby moja partnerka oraz jej dzieci mogły funkcjonować w zdrowej rodzinie, wolnej od bezsensownych nieporozumień. Bardzo mi na tym zależało i próbowałem już absolutnie wszystkiego, ale moja matka nie akceptuje tego, że jestem ojczymem. Te dzieci zasługują na prawdziwy dom i ja ten prawdziwy dom chcę im dać, bez względu na to, czy komuś to odpowiada, czy nie”.

Pt. 14 lipca

"Synowa w ogóle nie dba o dom! Ostatnio przeszła samą siebie..."
"Synowa w ogóle nie dba o dom! Ostatnio przeszła samą siebie..."

"Mój syn ożenił się z Alą trzy lata temu. Powiem wprost: nie byłam zachwycona. Ta dziewczyna ma w sobie coś takiego, że od początku mi się nie podobała. Ciągle tylko by wyjeżdżała na jakieś wycieczki, chodziła na imprezy, uprawiała jakieś dżogingi i inne sporty. Od razu było widać, że nie zależy jej na stworzeniu prawdziwego ogniska domowego. Ostrzegałam mojego Mikołaja, że to nie jest materiał na żonę, ale nie chciał mnie słuchać. I co? I wyszło na moje! Alicja w ogóle nie dba o dom! Co ich odwiedzam, widzę kolejne miejsca, które zarastają brudem. Ale to nie jest najgorsze. Ostatnio dowiedziałam się, jak moja synowa postanowiła się z tym uporać. Jestem zażenowana!"

Pt. 14 lipca

"Jestem w ciąży i szukam chłopaka. Nie wszyscy rozumieją moją sytuację..."
"Jestem w ciąży i szukam chłopaka. Nie wszyscy rozumieją moją sytuację..."

"Ludzie myślą, że jak jestem przyszłą mamą to nic od życia mi się nie należy i powinnam siedzieć w domu i nawet nie wynurzać się na krok z mieszkania. Ja chcę tylko być znów kochaną i czuć się dla kogoś ważna. Czy to naprawdę tak dużo?"

Pt. 14 lipca

"Zakochałam się w mężczyźnie, który mógłby być moim ojcem. Wszyscy myśleli, że chodzi o kasę. Prawda jest zupełnie inna!"
"Zakochałam się w mężczyźnie, który mógłby być moim ojcem. Wszyscy myśleli, że chodzi o kasę. Prawda jest zupełnie inna!"

„Pewnego dnia zupełnie przypadkiem trafiliśmy na siebie na mieście. Pech chciał, że wylałam na niego kawę, którą właśnie kupiłam w lokalnej kawiarni. Janusz stwierdził, że to jego wina i postanowił odwdzięczyć się, zapraszając mnie na małą czarną”.

Pt. 14 lipca

"Moja 30 lat starsza żona nie grzeszy urodą. Nie powinna się dziwić, że ją zdradzam"
"Moja 30 lat starsza żona nie grzeszy urodą. Nie powinna się dziwić, że ją zdradzam"

"Miałem 20 lat i złapałem byka za rogi. Mianowicie poznałem wówczas pewną kobietę - 50-letnią, bogatą wdowę. Z jednej strony wyglądała młodo i bardzo o siebie dbała, więc ludzie dawali jej nawet 36 lat, a z drugiej no miała mnóstwo kasy i od razu się mną zainteresowała. Nie sądziłem jednak, że tak szybko się zestarzeje i tak będzie wyglądać. Nie mogę na nią patrzeć, więc nie powinna się dziwić, że ją zdradzam".

Pt. 14 lipca