Z życia wzięte - Strona 615

"Odkąd skończyłam 70 lat, zaczęłam czerpać z życia pełnymi garściami. Koleżanki się dziwią, a ja uważam, że życie jest piękne!"
"Odkąd skończyłam 70 lat, zaczęłam czerpać z życia pełnymi garściami. Koleżanki się dziwią, a ja uważam, że życie jest piękne!"

„Miesiąc temu skończyłam 70 lat. Niektórym wydaje się, że to już ostatni krok do trumny. Zwłaszcza moim koleżankom, które dziwią się, kiedy na mnie patrzą. Ja uznałam, że to ostatni moment, żeby czerpać z życia pełnymi garściami. W końcu co jak co, ale życie jest piękne! I mamy je tylko jedno...”

Pon. 31 lipca

"Syn umarł na moich rękach. Od tamtego momentu jestem inną osobą. Mąż tego nie rozumie"
"Syn umarł na moich rękach. Od tamtego momentu jestem inną osobą. Mąż tego nie rozumie"

"Moje życie zmieniło się o 180 stopni. To wydarzenie było dla mnie ogromną traumą. Mój malutki synek żył zaledwie kilkanaście minut. Zmarł na moich rękach. W domu czekała na mnie jeszcze córeczka. Tylko dzięki temu kompletnie się nie załamałam. Teraz jestem jednak innym człowiekiem, a mąż ma do mnie o to pretensje". 

Pon. 31 lipca

"Ojciec okłamywał matkę całe życie. Teraz ja poznałam prawdę i mam jej ją wyznać?"
"Ojciec okłamywał matkę całe życie. Teraz ja poznałam prawdę i mam jej ją wyznać?"

"Wydawało mi się, że moi rodzice są ze sobą szczęśliwi i tworzą udany związek. Nigdy się przy mnie nie kłócili, byli zgodni i uśmiechnięci. Wspólnie jedliśmy obiady i jeździliśmy na wycieczki. W końcu jednak poznałam prawdę o moim ojcu. Powinnam wyznać to mojej mamie? Jej świat legnie w gruzach!" 

Pon. 31 lipca

"Nie miałam, z kim zostawić syna i poszedł ze mną do ginekologa. Reakcja lekarza? Masakra!"
"Nie miałam, z kim zostawić syna i poszedł ze mną do ginekologa. Reakcja lekarza? Masakra!"

"Człowiek człowiekowi wilkiem. Naprawdę! Ja nie potrafię zrozumieć, jak możemy być tak bardzo niewspierającym narodem. I to jeszcze, żeby kobieta nie potrafiła zrozumieć kobiety? Ale niestety tak jest. Ja nie doświadczałam tego, zanim nie zostałam mamą, ale teraz dosłownie na każdym kroku. Ostatnio taka sytuacja miała miejsce u ginekologa. Mąż pracuje, rodzice i dziadkowie również, a synek był trochę przeziębiony i nie mógł iść do przedszkola. Zabrałam go więc ze sobą, myśląc sobie, że przecież to grzeczny chłopiec i nikt nie powinien mieć z tym problemu. Myliłam się jednak. Reakcja pani ginekolog i całego personelu nie była taka, jakiej się spodziewałam. Myślę nawet nad zmianą lekarza, choć jestem w trzecim trymestrze ciąży".

Pon. 31 lipca

"Mój przyrodni brat ciągle płata mi figle, a mama w ogóle nie reaguje. Tym razem go poniosło! Już ja mu pokażę!"
"Mój przyrodni brat ciągle płata mi figle, a mama w ogóle nie reaguje. Tym razem go poniosło! Już ja mu pokażę!"

„Burza blond loczków i szczery szeroki uśmiech zawsze poprawiały mi humor. Niech was nie zwiedzie ten anielski wygląd! To czort, jakich mało... Przekonałam się o tym już po roku, gdy nasi rodzice postanowili, że zamieszkamy wszyscy razem, tworząc jakąś patchworkową rodzinkę”.

Pon. 31 lipca

Ma 35 lat i do tej pory urodziła 12 dzieci! W pierwszą ciążę zaszła, mając 15 lat!
Ma 35 lat i do tej pory urodziła 12 dzieci! W pierwszą ciążę zaszła, mając 15 lat!

Britni Church to 35-latka, która zapisała się na kartach historii światowego macierzyństwa. Wszystko przez jej liczną gromadkę dzieci, które urodziła bardzo szybko i młodo. Mając 35 lat, posiada 12 dzieci! Wszystkie urodziła sama, lecz na przestrzeni ostatnich 20 lat. W pierwszą ciążę, która była nieplanowana, zaszła, mając zaledwie 15 lat. Zobacz w naszej galerii zdjęcia jej dzieci.

Pon. 31 lipca

"Teściowa kupiła to synowi na 30. urodziny. Ona dalej myśli, że jest dzieckiem?"
"Teściowa kupiła to synowi na 30. urodziny. Ona dalej myśli, że jest dzieckiem?"

"Mój mężuś kończył niedawno 30 lat. Zazwyczaj nie robimy wielkich, urodzinowych imprez, ale 30-stka to już taka okazja, że nie mogliśmy żałować na przyjęcie. Zaprosiliśmy wszystkich najbliższych - rodzinę i przyjaciół - i w miarę naszych możliwości finansowych postaraliśmy się o to, aby nasi goście mieli fajne atrakcje i fajną atmosferę. Oczywiście Paweł był najszczęśliwszy na świecie, ale z niego taki trochę Piotruś Pan w dalszym ciągu. Tylko, jak on ma nie być Piotrusiem Panem, skoro jego mamusia wciąż traktuje go jak dziecko. Były urodziny to były też prezenty. Teściowa przyniosła Pawłowi taki, że po prostu masakra. Ona serio dalej myśli, że jest dzieckiem. A dodatkowo zrobiła mi tym upominkiem pod górkę".

Pon. 31 lipca

"Mąż każe mi zapuszczać włosy na nogach. Przez jego fanaberie prawie doszło do tragedii"
"Mąż każe mi zapuszczać włosy na nogach. Przez jego fanaberie prawie doszło do tragedii"

"Mój mąż Edward ma nietypowe preferencje i bardzo lubi włosy praktycznie wszędzie. Od roku jednak wyraźnie przesadza i każe mi zapuszczać włosy na nogach. To wygląda tak nieapetycznie i brzydko, że mam już tego dość. Najgorsze jest w tym wszystkim jednak to, że przez te jego fanaberie prawie doszło to fatalnej tragedii".

Pon. 31 lipca