Z życia wzięte - Strona 495

Siostra czytelniczki zrobiła wiązanki na groby rodzinne z kwiatów i zniczy wyjętych z cmentarnych śmietników
Siostra czytelniczki zrobiła wiązanki na groby rodzinne z kwiatów i zniczy wyjętych z cmentarnych śmietników

"Zbliża się 1 listopada, a więc już ostatni dzwonek, żeby posprzątać na grobach i przygotować się na to melancholijne święto. Ale to, co wyczynia moja siostra, to już szczyt! Nigdy w życiu bym się po niej nie spodziewała czegoś takiego. Gdy pochwaliła mi się swoją przedsiębiorczością, tak się zdenerwowałam, że omal sama nie wylądowałam na cmentarzu..."

Sob. 28 października

"Dopiero co urodziłam, a mąż już każe mi pracować. Dzieckiem ma się zająć jego matka!"
"Dopiero co urodziłam, a mąż już każe mi pracować. Dzieckiem ma się zająć jego matka!"

"Trzy miesiące temu zostałam mamą Majeczki. Niestety, mąż nie daje mi się nacieszyć macierzyństwem. Twierdzi, że brakuje nam pieniędzy i wysyła mnie do pracy. Kiedy go zapytałam, kto się zajmie dzieckiem, odpowiedział, że przecież jego mamusia jest świetną opiekunką. Po moim trupie!" 

Sob. 28 października

"Przepisała jej wszystko, bo obiecała dbać o jej grób. Była tam tylko raz"
"Przepisała jej wszystko, bo obiecała dbać o jej grób. Była tam tylko raz"

"Ta kobieta nie miała nikogo. Jej mąż zmarł dawno temu, a dzieci nie mieli. Nie utrzymywała też kontaktu z dalszą rodziną, bo wiele lat temu były tam jakieś sprzeczki  między nimi. Kilka razy poprosiła sąsiadkę z mieszkania obok o zrobienie zakupów. Sama nie miała już jak zejść na dół z czwartego piętra. Sąsiadka czasem zaglądała do starszej pani, a niedługo przed jej śmiercią chwaliła się wszystkim, że ta przepisała jej wszystko, co tylko miała w zamian za obietnicę, że ta będzie się opiekować jej grobem. Była tam tylko raz, a minęły już trzy lata".

Sob. 28 października

"Chciałam dogadać się z teściową, ale było coraz gorzej. W końcu zablokowałam ją w telefonie"
"Chciałam dogadać się z teściową, ale było coraz gorzej. W końcu zablokowałam ją w telefonie"

"To było brutalne, ale dla mojego zdrowia psychicznego, konieczne. Starałam się z nią dogadać, ale naprawdę inaczej się nie dało. Byłam przemęczona ciągłymi telefonami i wiecznymi pretensjami. O powzięciu nadzwyczajnych środków zadecydowało jedno wydarzenie. To wtedy stwierdziłam, że definitywnie urywam kontakt z teściową!"

Sob. 28 października

"Syn wyznał, że chce przyjąć sakramenty, a ja nie jestem wierząca. Co robić?"
"Syn wyznał, że chce przyjąć sakramenty, a ja nie jestem wierząca. Co robić?"

"Niby zawsze mówiłam, że ma żyć tak, jak chce. Nie chrzciłam go, gdy był mały, bo nie chciałam podejmować decyzji za niego, a sama jestem niewierząca. Myślałam sobie jednak, że gdy już dorośnie, to sam zdecyduje i niby byłam na to przygotowana. Wszyscy jego koledzy szli do komunii, a on nie. Ale na religię chodził, bo chciał. Teraz przyszedł czas bierzmowania i syn wyznał mi, że on chciałby w końcu przyjąć wszystkie sakramenty. Uważa, że to przemyślana decyzja, no a ja, jako matka, powinnam się na nią zgodzić. Ale ciężko mi to zaakceptować".

Sob. 28 października

Czytelniczka od lat sama płaci za znicze i wiązanki na grób matki. Brat Alfred odmawia dołożenia się do kosztów
Czytelniczka od lat sama płaci za znicze i wiązanki na grób matki. Brat Alfred odmawia dołożenia się do kosztów

"Zbliża się Wszystkich Świętych i jak co roku, sytuacja się powtarza. Mój leniwy brat nie chce dołożyć się do zakupu zniczy. To już przechodzi ludzkie pojęcie. Rok w rok wydaję fortunę na wiązanki i znicze, a on przychodzi na gotowe. Mam już tego serdecznie dość. Albo w tym roku się wreszcie dołoży, albo..."

Sob. 28 października

"Lubię puszyste kobiety, a moja dziewczyna chce się odchudzać. Jak ją przekonać, że duże jest piękne?"
"Lubię puszyste kobiety, a moja dziewczyna chce się odchudzać. Jak ją przekonać, że duże jest piękne?"

"Od kiedy pamiętam, pociągały mnie kobiety w większym rozmiarze. Lubię, kiedy kobieta ma trochę ciała i jest za co złapać. I taką też znalazłem. Byliśmy bardzo szczęśliwi — aż do teraz. Wiktoria usłyszała przykry komentarz na ulicy, i teraz postanowiła się odchudzać. Nie chcę, żeby była szczupła!" 

Sob. 28 października

Andreas Stauffiger pokrył tatuażami 90% ciała, bo przez prozopagnozję rozpoznaje ludzi po znakach szczególnych, a nie po twarzach
Andreas Stauffiger pokrył tatuażami 90% ciała, bo przez prozopagnozję rozpoznaje ludzi po znakach szczególnych, a nie po twarzach

Andreas Stauffiger to mężczyzna, który postanowił zmienić wygląd swojego ciała. Aby tego dokonać, wydał ponad 133 tysiące złotych w salonie tatuaży, aby pokryć ciało kolorowym trwałym tuszem w 90%. Nieliczne miejsca, gdzie nie ma tatuaży, to szczyt głowy i okolice ust. Ponadto dorobił się kolczyków na szyi i plecach. Wszystko po to, by mieć łatwiej przy identyfikacji innych ludzi, ponieważ cierpi na prozopagnozję.

Sob. 28 października