Z życia wzięte - Strona 494
"Te wycieczki na cmentarz... Wszystko na pokaz. Zmarłym nie robi różnicy, czy ktoś postawi kwiatka albo znicz na ich nagrobku. Trzeba odwiedzać żywych, a nie martwych. Oczywiście moja rodzina tego nie rozumie. Ja jednak wykruszę się z tego schematu. W środę nigdzie nie pójdę. Zaszyję się w domu i będę oglądać seriale".
Pon. 30 października
"Nie o taki związek walczyłem i nie na taki układ się decydowałem. Moja żona ma w domu ślicznego, inteligentnego i bardzo pewnego siebie mężczyznę, który może mieć każdą, a jednak nie bez wątpienia wybrał właśnie ją. Karolina obiecywała mi, że będzie mi prać, sprzątać i jeszcze zarabiać na dom, a ja będę mieć wolną rękę, żeby dalej studiować prawo, i realizować się na uczelni. A jednak, jak przyszło co do czego, to nagle się zaczęła buntować. Oj Karolinko, Karolinko... nie takiej żony chciałem. Chciałaś przystojniaka, to teraz bierz się do roboty, a nie się ze mną kłócisz..."
Pon. 30 października
„Mój mąż jest fotografem ślubnym. Ostatnio miał trochę pod górkę ze zleceniami, bo zaczął się sezon jesienno-zimowy, a w tym okresie jest znacznie mniej ślubów, więc i on ma proporcjonalnie niższe zarobki. Przez tę posuchę zaproponowałam mu, żeby znalazł sobie jakąś niszę. Jednak nie przypuszczałam, że postanowi wyspecjalizować się w sesjach buduarowych. Mam tego dość!”
Nd. 29 października
„Nienawidzę pierwszego listopada. Nie dość, że wkurza mnie ta cała moda cmentarna, to w dodatku nie znoszę, gdy ktoś ustawia brzydkie stroiki i kolorowe znicze na pomniku mojego męża. Zastanawiam się, czy tylko ja jestem tak zafiksowaną perfekcjonistką i estetką, czy jest ktoś jeszcze z podobnym bzikiem? Ojojanie wskazane!”
Nd. 29 października
„Od około roku spotkam się z wdową. Wiedziałem o tym, że każdy facet po pięćdziesiątce (o ile nie szuka kobiety, która teoretycznie mogłaby być jego córką) musi liczyć się z tym, że jego partnerka będzie miała jakiś bagaż doświadczeń życiowych. To, że Teresa straciła męża kilka lat temu, nie było dla mnie żadną tajemnicą. Jednak nie spodziewałem się, że będzie wymagać ode mnie, żebym pierwszego listopada odwiedził jego grób”.
Nd. 29 października
„Byłem pewien, że na osiemnastkę rodzice dadzą mi w prezencie moją całą kasę z 500+. Kiedy otworzyłem kopertę, którą od nich dostałem, nieźle się wkurzyłem. Było tam tylko tysiąc złotych. A ja już zaplanowałem sobie wymianę smartfona na najnowszy model i zakup konsoli. Ale mnie zrobili! Żenada!”
Nd. 29 października
"Pewnego dnia, kiedy scrollowałam telefon wpadły mi w oko ciekawe zajęcia. »Dla pań, które poszukują swojej kobiecości i chcą poczuć się zmysłowo« . Od razu zadzwoniłam i się zapisałam. Kiedy powiedziałam o tym mężowi, wpadł w szał. Teraz ten stary pryk grozi mi rozwodem!"
Nd. 29 października
"Ja uważam, że wstyd to kraść, a nie oszczędzać. W tym roku zmarł mój mąż. Zostałam sama z dziećmi i naprawdę trudno mi wiązać koniec z końcem. Bardzo dbam o grób męża, a na Wszystkich Świętych nie kupiłam nowych zniczy, bo po ludzku brakuje mi! Teściowa zrobiła mi taką scenę, że aż się popłakałam".
Nd. 29 października
"Zawsze powtarzam, że najlepsze co mogli mi dać moi rodzice, to właśnie rodzeństwo. Co prawda czasami miałam dość brata, który był wobec mnie bardzo zaczepny. I siostry, która zawsze wszystko wiedziała najlepiej. Ale przecież się kochaliśmy i kochamy do tej pory. Spędzamy razem, rodzinnie wszystkie święta i inne, ważne dla nas okazje. Nasze dzieci też się uwielbiają i tęsknią do siebie. Żal mi dzieci, które nie mają rodzeństwa. Nie wiem, czy ich matki nie rozumieją, że je przez to krzywdzą? Czasy są trudne, ale bez przesady. Jak wychowa się jego dziecko, to i drugie da się radę".
Nd. 29 października
"Takie wychowanie. No paranoja. Jak matka może tak wychować syna, że on przy sobie nic zrobić nie potrafi? A moi rodzice mówili, pomieszkaj z nim, chociaż z pół roku. Zobacz, jak to będzie. Czy pasujecie do siebie faktycznie pod każdym względem. To ja mówiłam, że nie. Po ślubie lepiej, bo nie chcę, żeby ludzie gadali. Trzeba było słuchać rodziców, choć mają bardziej nowoczesne podejście ode mnie. Teraz mam! Przynieś, wynieś, pozamiataj. Ale nie ze mną te numery. Jak sobie pościeli, tak się wyśpi".
Nd. 29 października