Z życia wzięte - Strona 441

"Moja córka chodzi na terapię. Pewnie opowiada tam, że byłam złą matką. Niewdzięcznica..."
"Moja córka chodzi na terapię. Pewnie opowiada tam, że byłam złą matką. Niewdzięcznica..."

„Kilka dni temu zupełnym przypadkiem zauważyłam, jak moja córka wchodzi do gabinetu psychologicznego. Akurat byłam w okolicy, bo w budynku obok sąsiadka poleciła mi kosmetyczkę i mnie zatkało, gdy zobaczyłam Karinkę w takim miejscu. Jednak nie miałam wątpliwości, że to była ona. Moje obawy się potwierdziły — moja córka chodzi na terapię. Pewnie opowiada tam, że byłam złą matką. Niewdzięcznica...”

Nd. 26 listopada

"Mój narzeczony wypowiedział przez sen jej imię. Za miesiąc ślub. Jestem w rozsypce. Pomocy!"
"Mój narzeczony wypowiedział przez sen jej imię. Za miesiąc ślub. Jestem w rozsypce. Pomocy!"

„Do ślubu został już tylko miesiąc. Tak się tym wszystkim stresuję, że mam problemy ze snem. Za to mój narzeczony zazwyczaj śpi jak niedźwiedź. Myślałam, że oprócz głośnego chrapania, nic gorszego mnie już nie spotka. Jednak byłam w błędzie! Kiedy przekręcałam się z boku na bok, nie mogąc znów zasnąć, usłyszałam, jak Czarek wypowiedział przez sen jej imię... Za miesiąc mam zostać jego żoną, a ja jestem w rozsypce. Pomocy!”

Nd. 26 listopada

"Synek ciągle chciał wychodzić na podwórko. Myślałam, że poznał nowych kolegów. Prawda była inna"
"Synek ciągle chciał wychodzić na podwórko. Myślałam, że poznał nowych kolegów. Prawda była inna"

"Antek ma 9 lat i jest bardzo mądrym chłopcem. Nigdy nie sprawiał żadnych kłopotów, ale od jakiegoś  czasu zaraz po szkole i obiedzie chciał szybko wybiegał na podwórko i nie było go przez dobre dwie, trzy godziny. Czasem widziałam go z rówieśnikami z tego samego bloku, więc myślałam, że nie ma powodu do zmartwień. Jednak, gdy sprzątałam jego pokój, to zobaczyłam, że w plecaku ma sporo spakowanego jedzenia. Postanowiłam sprawdzić, gdzie je wynosi. To, co odkryłam było niezwykłe!" 

Nd. 26 listopada

"Siostra chce, abym została chrzestną dla jej kolejnego dziecka. Myśli, że mam worek pieniędzy?"
"Siostra chce, abym została chrzestną dla jej kolejnego dziecka. Myśli, że mam worek pieniędzy?"

"Moja siostra wraz z mężem chyba chcą mieć drużynę piłkarką, bo właśnie na świat przyszło ich piąte dziecko. Niestety zmroziło mnie, gdy poprosiła mnie, abym została matką chrzestną dla małego Julianka... Od razu zobaczyłam w głowie wizję dawania prezentów dla dwójki dzieci na urodziny, komunię, bierzmowanie i ślub... Wygląda to fatalnie! Moja siostra chyba myśli, że mam górę pieniędzy do rozdania. Tak naprawdę ostatnio się mocno zadłużyłam i wolałabym nie brać na siebie kolejnych zobowiązań. Gdy odmówiłam, to obraziła się na mnie..."

Nd. 26 listopada

"W piątek kazałam mężowi wynieść się z mojego mieszkania. Wróciłam po weekendzie i przeżyłam szok"
"W piątek kazałam mężowi wynieść się z mojego mieszkania. Wróciłam po weekendzie i przeżyłam szok"

"Mój mąż zniszczył nasze małżeństwo przez jeden głupi romans... Mimo próśb i gróźb nie umiał zakończyć tamtej znajomości. Gdy znów przyłapałam go na kłamstwie i pisaniu z tamtą kobietą, nie wytrzymałam! Oznajmiłam, że to koniec. W piątek kazałam mu się wyprowadzić z mojego mieszkania. Miał czas do niedzieli wieczór, aż wrócę od rodziców... Jednak gdy po powrocie przekręciłam klucz w drzwiach, stanęłam jak wryta..."

Nd. 26 listopada

"Narzeczona wydawała mi się ideałem. Do czasu, kiedy razem zamieszkaliśmy"
"Narzeczona wydawała mi się ideałem. Do czasu, kiedy razem zamieszkaliśmy"

"Kasia to wymarzona dziewczyna każdego faceta - piękna, zgrabna, ponętna i z poczuciem humoru. Do tego prowadzi własny biznes i ma wiele pasji. Wydawało mi się, że trafiłem na ideał. Póki z nią nie zamieszkałem. Wtedy na jaw wyszło, dlaczego po trzydziestce była nadal wolna!"

Nd. 26 listopada

"Mój 45-letni mąż ogląda się za krótkimi spódniczkami. Ale ostatnio to przegiął. To już prawie zdrada"
"Mój 45-letni mąż ogląda się za krótkimi spódniczkami. Ale ostatnio to przegiął. To już prawie zdrada"

"Ja nie wiem, co się mojemu mężowi stało. Stary facet ma już 45-lat, a ciągle ogląda się za młodymi laskami. Jeszcze jakby tego było mało, to teraz mój 45-letni mąż bardzo przesadził. To już jest naprawdę na granicy zdrady i ja takiego czegoś nie będę tolerować. Takich rzeczy się nie robi".

Nd. 26 listopada

"Po tym, co powiedział mi szef, rzucam tę robotę. Takie niegodne słowa nie powinny paść. Jak on mógł"
"Po tym, co powiedział mi szef, rzucam tę robotę. Takie niegodne słowa nie powinny paść. Jak on mógł"

"Mój szef zachował się wobec mnie w taki sposób, że nie mogę w to wszystko uwierzyć. Jak on mógł mi coś takiego powiedzieć... Jak do tego doszło, nie wiem. Po tylu miesiącach w firmie powiedzieć mi coś takiego? Ja tego nie mogłem tolerować i od razu się zwolniłem. Nie sądziłem, że to wszystko skończy się w taki sposób. Jest mi bardzo przykro". 

Nd. 26 listopada