Z życia wzięte - Strona 404

"Podrzucę dziadkom dzieci na Sylwestra i pójdę na imprezę. Muszę się pospieszyć, brat też ma takie plany"
"Podrzucę dziadkom dzieci na Sylwestra i pójdę na imprezę. Muszę się pospieszyć, brat też ma takie plany"

"W końcu zabaluję! Zamierzam podrzucić córkę i syna do moich rodziców, a ich dziadków. Zajmą się wnukami, a ja będę mogła iść na imprezę. Muszę to z nimi wcześniej ustalić, bo brat też się czai na taką opcję. Nie mogę pozwolić, żeby mnie wyprzedził, bo on ma trójkę dzieci, a dziadkowie na pewno nie ogarną rozbrykanej piątki". 

Sob. 16 grudnia

"Pod choinkę dam mężowi skriny rozmów z kochanką. Jego mamusia będzie dumna"
"Pod choinkę dam mężowi skriny rozmów z kochanką. Jego mamusia będzie dumna"

"W tym roku święta w naszym domu będą wyjątkowe, ponieważ mam zamiar dać mężowi prezent, jakiego nigdy wcześniej nie dostał i myślę, że nikt nigdy nie dostał w życiu takiego prezentu, jaki wymyśliłam dla mojego kochanego Mareczka. W Wigilię mam ochotę podzielić się czymś specjalnym z całą naszą rodziną i pod choinkę dam mężowi screena z rozmów z jego kochanką. Żeby było ciekawiej, te same screeny dołączę do prezentów wszystkich gości".

Sob. 16 grudnia

"Chcę iść na sylwestra sama z koleżankami, a mąż mi zabrania. Przecież on może wyjść z kumplami!"
"Chcę iść na sylwestra sama z koleżankami, a mąż mi zabrania. Przecież on może wyjść z kumplami!"

"Znudził mi się już sylwester z mężem, no bo ile można spędzać ten dzień z jedną osobą, a zwłaszcza z facetem, który na co dzień nie jest zainteresowany wspólnie spędzonym czasem, tylko robi wyjątek podczas wyjść do znajomych. Jestem tym zmęczona i nie będę oszukiwała, że mam przyjemność z tego, że spędzam z nim nowy rok".

Sob. 16 grudnia

"Wolę jechać do sanatorium niż spędzić święta z rodziną. Wrócimy wypoczęci, a młodzi niech jedzą swój bigos!"
"Wolę jechać do sanatorium niż spędzić święta z rodziną. Wrócimy wypoczęci, a młodzi niech jedzą swój bigos!"

"Jak co roku przygotowywałam wieczerzę i prosiłam dzieci, żeby któreś przyjechało dzień albo dwa wcześniej i mi pomogło, to chętnych nie było. Dopiero na gotowe, z pierwszą gwiazdką przyjeżdżali! Ale jak ogłosiłam, że do notariusza pójdziemy, bo trzeba sprawy uregulować, to po 5 minutach do auta wsiedli i zaraz byli. W tym roku chromolę. Biorę Staśka i jedziemy do sanatorium. Wrócimy po Sylwestrze wypoczęci, a młodzi niech jedzą swój bigos, jak sobie nawarzyli".

Pt. 15 grudnia

"Przez przyszłą teściową o mały włos nie zaliczyłam wpadki przy zapraszaniu na ślub. Co za wstyd"
"Przez przyszłą teściową o mały włos nie zaliczyłam wpadki przy zapraszaniu na ślub. Co za wstyd"

"Jednak nie ma co tej kobiecie wierzyć. Dobrze, że już o tym wiem i następnym razem sama wszystko sprawdzę, ewentualnie poproszę o to Dawida, mojego narzeczonego. Przecież przez nią najedlibyśmy się wstydu! I tak zresztą wyszło nieco niezręcznie i koślawo i mój spontaniczny ratunek niewiele dał, no ale przynajmniej nie zaliczyłam kompromitacji stulecia. Co ja bym na ślubie tym ludziom powiedziała? Że teściowa się pomyliła? Muszę wszystko w związku z nimi dopracować na ostatni guzik, jedna niezręczna sytuacja to i tak za dużo".

Pt. 15 grudnia

"Mało brakowało, a po poprzednim razie skończyłbym z traumą. Mama znowu każe mi to zrobić"
"Mało brakowało, a po poprzednim razie skończyłbym z traumą. Mama znowu każe mi to zrobić"

„Jeśli miałbym opisać moją matkę w dwóch słowach, powiedziałbym, że jest uparta i oszczędna. Połączenie tych dwóch cech często przyprawia mnie o dreszcze. W okresie przedświątecznym jest jeszcze gorzej. Wszystko się kumuluje, a ona znów ma te swoje żądania. W tym roku znów padło na mnie. Powiem szczerze, że mało brakowało, a po poprzednim razie skończyłbym z traumą. A ona znów każe mi to robić. Pomocy!”

Pt. 15 grudnia

Mili panowie zniknęli spod domu 74-letniego Jarosława na Żoliborzu
Mili panowie zniknęli spod domu 74-letniego Jarosława na Żoliborzu

Jarosław Kaczyński, chyba jako jedyny doktor nauk prawnych w tym kraju, dorobił się własnej ochrony, która pilnie strzegła jego domu na Żoliborzu, niczym najcenniejszego skarbca. Nowy rząd Donalda Tuska położył temu kres, a policja zniknęła spod kwatery prezesa PiS.

Pt. 15 grudnia

"Już wiem, skąd wezmę chłopaka na święta. Utrę nosa wścibskiej rodzince"
"Już wiem, skąd wezmę chłopaka na święta. Utrę nosa wścibskiej rodzince"

„Co roku przy świątecznym stole pada to samo pytanie: Mariolka, znalazłaś sobie kogoś? Mam już 32 lata i nie mam ochoty tłumaczyć się wścibskiej rodzince, że chyba na zawsze pozostanę starą panną z trzema kotami, bo żaden dostępny facet nie spełnia moich oczekiwań. A przyznam szczerze, że mam ich całą listę. W tym roku jednak wpadłam na genialny pomysł i utrę im wszystkim nosa, przyprowadzając chłopaka na Wigilię! Myślicie, że to wypali?”

Pt. 15 grudnia