Z życia wzięte - Strona 371
"Janina jest moją sąsiadką, która regularnie mnie odwiedza. Od razu przyznam, że nie za bardzo lubię te jej wizyty, bo zawsze o wszystko wypytuje. Staram się nie mówić jej zbyt wiele, jednak czasem w trakcie rozmowy udaje jej się ze mnie wyciągnąć zbyt dużo. Niedawno zauważyła, że chodzę podekscytowana i tak wypytywała, że w końcu przyznałam się jej, że Tadeusz, który prowadzi warzywniak, zaprosił mnie na randkę. Jak Janina to usłyszała, to stanowczym tonem powiedziała, że zabrania mi umawiania się z Tadeuszem, bo ona już od dawna robi do niego podchody. Powiedziała też, że jak pójdę z nim na randkę, to wygada mu mój największy sekret. Mam poważny dylemat, bo podoba mi się Tadeusz, ale nie chcę też, żeby moja tajemnica się wydała. Jestem w kropce".
Czw. 4 stycznia
„Już w czwartej klasie zwiewałem z religii. Ksiądz trochę zanudzał, a ja w tym czasie miałem znacznie ciekawsze rzeczy do roboty. Rodzice i tak usprawiedliwiali wszystkie moje nieobecności bez większego namysłu, więc nie miałem nic do stracenia. W tym roku postanowiłem zostać ministrantem i przyznam, że lepiej trafić nie mogłem! Może i nigdy nie czułem szczególnego powołania, ale czy to komuś potrzebne? Niekoniecznie, gdy w grę wchodzą takie benefity”.
Czw. 4 stycznia
Krzysztof Jackowski przepowiedział przyszłość Szymonowi Hołowni. Słynny jasnowidz nie ma wątpliwości, co go czeka.
Czw. 4 stycznia
"2 tysiące złotych - tyle kosztowała mnie sylwestrowa impreza. Jak widać za ceną nie idzie jakość, bo potwornie się czymś zatrułem. Nigdy więcej balów sylwestrowych! Dobrze, że chociaż znajomi zobaczyli, że dobrze mi się powodzi!"
Czw. 4 stycznia
Maciej Orłoś w czwartek 4 stycznia po 7,5 latach przerwy poprowadził "Teleexpress" dowcipnie, zabawnie i dosadnie, ale przede wszystkim bez żadnej propagandy, która gościła na ekranach TVP za czasów rządów PiS-u i za to należą mu się gromkie prawa. Można? Można! Oto nasza recenzja.
Czw. 4 stycznia
"Czasami naprawdę mam wrażenie, że on zbyt wiele ode mnie wymaga. Staram się być dobrą żoną. Spełniać jego oczekiwania. Często z czegoś dla niego rezygnuję. Ale muszę też dbać o siebie. On wstaje o 4, bo dojeżdża do pracy spory kawałek. Ja budzę się z dzieciakami, o 7 rano. Wtedy też wstaję i robię im śniadanie, lub przygotowuję je poprzedniego wieczoru. Ostatnio mąż narzeka, że inne żony wstają ze swoimi partnerami i przygotowują im coś na świeżo, a ja smacznie sobie śpię, gdy on wychodzi. Ale dlaczego mam zrywać się ze snu o 3 godziny wcześniej?"
Czw. 4 stycznia
Dziś w modzie jest funkcjonalny, ale czasem zaskakujący wygląd pojazdów. Świat designu odpowiada na palące potrzeby kierowców – od futurystycznych koncepcji po ekologiczne innowacje. Odkryj, jak twórcy przekształcają samochody w dzieła sztuki na kołach!
Czw. 4 stycznia
"Myślałam, że Kaśka to moja przyjaciółka i, że nadajemy na tych samych falach. Poznałam ją kilka lat temu w pracy i od razu przypadłyśmy sobie do gustu. Ona zwariowana, ja ta spokojna. Nasza przyjaźń ewoluowała i nie wyobrażałam sobie, aby jej nie było w najważniejszym dniu mojego życia. Jako świadkowa spisała się doskonale i zadbała o każdy detal. Nie musiałam się o nic martwić. Sprawdziła wszystko. Nawet mojego przyszłego męża w łóżku."
Czw. 4 stycznia
Niewinny Tomasz Komenda spędził w więzieniu 18 lat. Teraz okazało się, że nikt za to nie odpowie — ani policjanci, ani prokuratorzy, ani biegli, ani sędziowie.
Czw. 4 stycznia
Andrzej Duda i jego kancelaria z roku na rok kosztują nas coraz więcej. W czwartek debatowano nad kolejnym budżetem, tym razem na 2024 rok, który ma być rekordowo wysoki. Prezydent Polski ma mieć do dyspozycji aż 274 mln złotych, co daje ponad 750 tysięcy złotych dziennie. Co ciekawe, na pytanie, czy najważniejszy człowiek w państwie mógłby zaoszczędzić "chociaż" 50 milionów nie została udzielona odpowiedź.
Czw. 4 stycznia