Z życia wzięte - Strona 365
"Ja i żona staraliśmy się o dziecko od dłuższego czasu. Niestety tak to w życiu jest, że jak się człowiek stara, to jakoś nie wychodzi. A jednak po dwóch latach się udało i żona wreszcie zaszła w ciążę, a ja cieszyłem się, że wreszcie będę ojcem, i będę wychowywać Michała. Zawsze bowiem chciałem mieć syna i u mnie sami mężczyźni, więc byłem pewny, że będzie syn. A jednak urodziła się córka. I jakby tego było mało mam wątpliwości, czy ona aby mnie w ogóle lubi..."
Wt. 9 stycznia
"Nie wiem, czy to normalne, ale wydaje mi się, że nie do końca. Mój maluch dziwnie się zachowuje, w sensie zawsze mnie podgląda i robi dziwne miny, gdy gotuję obiad. Mój bobas wtedy zawsze się patrzy i patrzy. Ten wzrok Maciusia jest przeszywający".
Wt. 9 stycznia
"Miałam nadzieję, że dam sobie spokój już z tą sytuacją, ale niestety nadal mnie trzęsie i co chwilę o tym myślę. Moja córka Julka chodzi do pierwszej klasy podstawówki, więc niestety nie miałam wcześniej doświadczeń z tą placówką. Pewnego dnia przyszła do mnie córeczka i powiedziała, że u niej w szkole robią zbiórkę pieniędzy, z której powstaną paczki pomocy dla biednych dzieci. Ja niestety nie miałam drobnych, więc nie dałam jej nic. Kiedy następnego dnia Julka wróciła ze szkoły i powiedziała, co się stało, srogo pożałowałam swojego błędu".
Pon. 8 stycznia
"Ola to bałaganiara. Już jak była dzieckiem, to ja zawsze musiałam po niej wszystko sprzątać, żeby rodzice się nie złościli. Teraz, gdy ma 20 lat i zaczęła studia w Warszawie, to przygarniam ją co weekend, żeby dziewczyna uciekła na trochę z prowincji i poczuła smak dorosłego życia w stolicy. Rzecz w tym, że młoda w ogóle nie sprząta, zostawia wszędzie brudne ubrania i jeszcze sprowadza co tydzień nowego chłopaka. Co to ma być? Nie będę potem przed matką się tłumaczyć, jak Olka wróci w ciąży z nie wiadomo kim..."
Pon. 8 stycznia
"Tomasz był boski. Przystojny, dobrze sytuowany, miał świetne auto, spędzał czas na zagranicznych wycieczkach i przede wszystkim - miał klasę. Był także moim szefem, a ja jego asystentką. Na początku łączyły nas tylko relacje zawodowe, ale z czasem nawiązaliśmy gorący romans, który trwał przez kilka miesięcy. Mówił mi, że nie sypia ze swoją żoną, więc tym bardziej mnie do niego ciągnęła. Pewnego dnia powiedział coś, co mnie zbulwersowało. Nie wiedziałam, że poczuje się taka zła i, że jedyne, o czym będę marzyć, to słodka zemsta..."
Pon. 8 stycznia
Kuba Wojewódzki, znany z celnych ripost i spostrzegawczej oceny, zaskoczył fanów - tym razem nie na ekranie, lecz na łamach swojego długiego oświadczenia na Facebooku. Temat? Jego współpraca z Januszem Palikotem. I nie, to nie scenariusz kolejnego hitu serialowego, choć fabuła byłaby dość porywająca. W swoim pełnym skruchy i refleksji wyznaniu, Wojewódzki stara się wyjaśnić, jak został „rozegrany jak amator". Aż trudno uwierzyć, że taki znawca życia publicznego i mistrz retoryki mógł paść ofiarą takiego zbiegu okoliczności. Też czujecie, że to dziwne?
Pon. 8 stycznia
Niezastąpiony muzyk Krzysztof Skiba ponownie uraczył nas swoimi wnikliwymi spostrzeżeniami dotyczącymi ostatnich wydarzeń w kolorowym świecie polskich mediów. Jak pewnie wielu z was już zauważyło, coraz więksi gracze na polskim rynku odsuwają się od reklamowania i jakiejkolwiek współpracy w TV Republika. Jest to związane, m.in. z szokującą wypowiedzią Jana Pietrzaka na antenie.
Pon. 8 stycznia
"Przez całe lata nigdzie z mężem nie wyjeżdżaliśmy, bo albo były pilniejsze wydatki, albo czasu brakowało... Teraz emerytura za pasem, postanowiliśmy zadbać o siebie. Za odłożone oszczędności wybraliśmy się na zagraniczne wczasy. W końcu należy nam się coś od życia! Tak mi się spodobało, że już zarezerwowałam tygodniowe wakacje na ten sezon. Pochwaliłam się synowi, a on się obraził! Nie mogłam tego zrozumieć... Zamiast się cieszyć razem z nami, ten ma focha! Ale w końcu wypomniał mi powód..."
Pon. 8 stycznia
"Spotykamy się od 6 miesięcy. Poznaliśmy się w klubie, gdzie on topił smutki po rozstaniu z poprzednią partnerką. Teoretycznie nie szukał nikogo na stałe. Od razu mi powiedział, że w grę wchodzi tylko krótka przygoda. Ale ja też nie chciałam się bardzo przywiązywać. Jednak po miesiącu okazało się, że jednak świetnie do siebie pasujemy i razem zamieszkaliśmy. No i było super. Aż do momentu, gdy odkryłam jego tajemnicę. Jak mógł wywinąć mi taki numer? Teraz się zdziwi!"
Pon. 8 stycznia
"Piotrek jest najprzystojniejszy w klasie i bardzo chciał zostać moim chłopakiem. On też wpadł mi w oko. Od jakiegoś czasu spotykaliśmy się po szkole... Dlatego byłam w opór zadowolona, że zaprosił mnie na swoją studniówkę. Oczywiście, od razu się zgodziłam. Nawet sukienkę już kupiłam, ale zanim doszło do balu, Piotrek wyskoczył z takim pytaniem! Naprawdę na takich zasadach zaprasza się dziewczyny na studniówki?!"
Pon. 8 stycznia